17:52 21 Lipiec 2018
Na żywo
    Julia Tymoszenko

    Ukraina bedzie miała swoją kanclerz?

    © Sputnik . Alexandr Prokopenko
    Polityka
    Krótki link
    Olga Bugrowa
    4324

    Wygrać fotel prezydenta, aby natychmiast ponownie zostać wybraną na kanclerza. Taki jest plan Julii Tymoszenko. Liderka ukraińskiej partii „Batkiwszczyna” odkryła karty: będzie kandydować na prezydenta Ukrainy.

    Być może będę „ostatnim prezydentem”, ale będzie to „zupełnie inna epoka rozwoju kraju”. Dwie pozycje były głównymi w oświadczeniu Julii Tymoszenko, którymi zaskoczyła najpierw na forum „Nowy kurs Ukrainy”, a następnie podczas konferencji wideo w sieci społecznej. Szefowa „Batkiwszczyny” szeroko oznajmiła obywatelom o zamiarze kandydować na prezydenta w wyborach w 2019 roku. Dlaczego? Aby zebrać „inteligencję narodu w pięść” i „postawić kraj na nogi”.

    Od teraz to będzie główne zadanie Julii Tymoszenko, którym ona z nikim nie chce się dzielić. Poprzednio polityk przyznawała, że popierała prezydenta Juszczenkę, premiera Jaceniuka, nazwiska Saakaszwili nie wymówiła, ale pamiętamy, że były prezydent Gruzji i były gubernator obwodu odesskiego czuł jej wsparcie, kiedy piechotą szturmował ukraińską granicę. Ale teraz się skończyło, nikomu więcej wsparcia Tymoszenko nie da: „Nie ufam nikomu w tej sprawie” — powiedziała w październiku ubiegłego roku i od tego czasu jej zdecydowanie tylko rosło.

    Najbardziej intrygująca z przedwyborczych tez Tymoszenko jest zmiana w konstytucji Ukrainy w celu przekształcenia kraju z republiki prezydenckiej w parlamentarną, przy czym kanclerskiego typu. Według głębokiego przekonania pretendentki do najwyższego urzędu w państwie takie kraje rozwijają się najlepiej. Krótko mówiąc: kanclerz zostanie wybrany publicznie i jednocześnie z parlamentem, a parlament — według list partyjnych, gdzie każdy szef jest kandydatem na kanclerza.

    Internauci krytykują dziwną manierę dygania premier Wielkiej Brytanii Theresy May.
    © AFP 2018 / POOL / Matt Dunham
    „Kiedy partia wygra, nikt nie może wyciągnąć spod stołu nieznanego kandydata na kanclerza” — zakończyła swój logiczny łańcuch Julia Tymoszenko, być może odnosząc się do przyszłego sukcesu swojej partii i swojej osoby. Nawiasem mówiąc, zamiast słowa „Kanclerz” pasuje i słowo „Hetman”. 

    Liderka „Batkiwszczyny” to wyrafinowany polityk, więc manny z nieba nie obiecuje. Ale czy nie jest manną z nieba demonopolizacja władzy na Ukrainie i jej odpowiedzialność wobec społeczeństwa, jak postuluje Tymoszenko? Jej najważniejsza z tez przedwyborczych — „Stanowisko prezydenta to nie jest Playstation” — pośrednio potwierdza coś przeciwnego: najwyższa władza Ukrainy przyzwyczaiła się do roli przystawki do gry kogoś z zewnątrz.

    Zobacz również:

    Euroentuzjasta obnażył się przed Julią Tymoszenko (wideo)
    Julia Tymoszenko na fali
    Tymoszenko ma plan na Donbas
    Tagi:
    wybory, Julia Tymoszenko, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz