13:00 14 Listopad 2018
Na żywo
    Na miejscu katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, Dzień trzeci.

    Smoleńsk: Nie mamy nic do dodania. Rozmowa z ambasadorem Rosji w Polsce

    © Sputnik . Ilya Pitalev
    Polityka
    Krótki link
    Redakcja Sputnik Polska
    4291

    Wygląda na to, że zarówno Polacy jak i Rosjanie stopniowo przyzwyczajają się do tego, że żyją zwróceni do siebie plecami.

    Ambasador Federacji Rosyjskiej w Polsce Siergiej Andriejew w wywiadzie na wyłączność dla Agencji Sputnik zastanawia się nad przyczynami nieporozumień, wojną z pomnikami żołnierzy-wyzwolicieli, polską rusofobią, problemami historycznymi (i nie tylko) w dwustronnych kontaktach, ciągłym poszukiwaniem rosyjskich "szpiegów" w Warszawie i możliwościami normalizacji stosunków.   

    —  Nie mógłbym nie zadać pytania, które strona polska stawia co tydzień: kiedy Moskwa zwróci szczątki samolotu rozbitego pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.?

    — Na to pytanie od niedawna odpowiadam: ambasada Federacji Rosyjskiej w Polsce ma stronę internetową, gdzie zamieszczony jest duży rozdział z wypowiedzią naszego prezydenta, ministra spraw zagranicznych, oficjalnego przedstawiciela MSZ Rosji oraz wywiady ze mną. Wszystko jest tam wyraźnie napisane. Nie mam nic do dodania.

    —  Jak ocenia Pan obecny stan polsko-rosyjskich kontaktów biznesowych? Czy polityka w znaczący sposób wpływa na stosunki gospodarcze?

    — Polityka bez wątpienia ma wpływ na biznes. Nie da się w pełni wykorzystać możliwości, które w sposób naturalny funkcjonują między sąsiadującymi krajami.

    Nasza wymiana  towarowa w latach 2014-2015 zmniejszyła się o połowę. Częściowo było to spowodowane zachodnimi sankcjami i naszymi działaniami odwetowymi, ale najważniejszą przyczyną była niekorzystna koniunktura międzynarodowa. Od 2016 roku obroty handlowe rosną. Tendencja ta utrzymywała się w 2017 roku i trwa do dziś.

    Oczywiście moglibyśmy działać prężniej i jeszcze energiczniej rozszerzać współpracę, ale w obecnej sytuacji jest to mało prawdopodobne. Biznes w obwodzie kaliningradzkim i sąsiednich regionach Polski świetnie funkcjonował na zasadach małego ruchu granicznego, który działał przez wiele lat. Jednak w 2016 r. władze polskie zdecydowały o jego zawieszeniu i jak dotąd nie ma oznak, że będzie przywrócony. To poważny minus dla powiązań międzyregionalnych.

    —  Ale mieszkańcy obszarów przygranicznych naprawdę chcą, by mały ruch graniczny był kontynuowany. Zarówno Rosjanie, jak i Polacy…

    — Tak, lokalne władze po obu stronach granicy też tego chcą. Ale decyzja podejmowana jest w Warszawie, a tamtejsze stanowisko pozostaje niezmienne.

    —  Władze polskie, począwszy od 2014 r., zaczęły aktywnie poszukiwać rosyjskich szpiegów. Również obywatele polscy, którzy są w jakiś sposób związani z Rosjanami, napotykają poważne problemy. W polskiej prasie trwa aktywna dyskusja na ten temat…

    Polska publicystka Agnieszka Wołk-Łaniewska i komentator agencji Sputnik Leonid Swiridow. Moskwa
    © Sputnik . Aleksandr Nastruskin
    —  W ostatnich latach atmosfera nietolerancji wobec tych, którzy nie zgadzają się z „oficjalną linią" wobec Rosji, rzeczywiście staje się duszna.

    Jeśli ktokolwiek wypowiada się korzystnie na temat naszego kraju, jego polityki, prezydenta, a nawet zwyczajnie chce nas wysłuchać, zrozumieć, w poszczególnych kwestiach przyznać nam rację, to niezwłocznie zostaje uznany za „agenta Kremla", „piątą kolumnę", a w najlepszym wypadku „pożytecznego (dla Moskwy) idiotę".

    Szczególnym przypadkiem jest sprawa polskiego politologa i działacza politycznego Mateusza Piskorskiego, który nie ukrywał sympatii do Rosji i starał się założyć partię, która dążyłaby do ​​zbliżenia między naszymi krajami.

    Od maja 2016 r. siedzi w areszcie pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji.

    Wygląda to dość dziwnie: jeśli ktoś potajemnie angażuje się w tego typu działalność, raczej nie afiszuje się ze swoim prorosyjskim nastawieniem. A jeśli prześladowany jest za swoje poglądy polityczne oraz publiczne wyrażanie sprzeciwu wobec polityki polskiego rządu, to na czym polega jego wina?

    Moskwa

    Cały wywiad zostanie opublikowany

    na stronie Sputnik Polska w środę o godz. 8:00.

    Zobacz również:

    Komisja smoleńska: Są ślady materiału wybuchowego na szczątkach Tu-154
    Piskorski - pierwsza rozprawa w sądzie
    A mogłoby być w Polsce z sensem
    W Warszawie odsłonięto Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej
    „Ocenzurowano": Mateusz Piskorski - dla Sputnik Polska
    Smoleńsk nr 96
    ONZ żąda uwolnienia Piskorskiego
    Mateusz Piskorski jest szpiegiem San Escobar. Sąd o tym nie wie?
    Bardzo przepraszam
    Hej na koń, lance w dłoń, Moskala goń, goń, goń!
    Tagi:
    rusofobia, skandal szpiegowski, szpieg, polityka, katastrofa, samolot, gospodarka, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Sputnik, Mateusz Piskorski, Siergiej Andriejew, Kreml, Obwód Kaliningradzki, Kaliningrad, Smoleńsk, Warszawa, Moskwa, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz