16:00 18 Październik 2018
Na żywo
    Ręka

    „Ręka Moskwy” w sytuacji na Zakarpaciu

    CC0
    Polityka
    Krótki link
    4041

    Pawło Klimkin oskarżył Rosję o sytuację z Węgrami w obwodzie zakarpackim.

    „Rękę Moskwy” dostrzegł minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin w wydarzeniach, które od końca września mają miejsce w obwodzie zakarpackim kraju.

    Swoimi wnioskami i spostrzeżeniami ukraiński dyplomata podzielił się w poniedziałek 1 października w Facebooku.

    Według ministra Rosja będzie wykorzystywać nieporozumienia między Ukrainą a Węgrami, aby zdestabilizować sytuację w kraju, a zwłaszcza na Zakarpaciu.

    „Ostrzegam wszystkich przed najazdami na Węgrów na Zakarpaciu, wręcz przeciwnie, musimy pomagać naszej węgierskiej społeczności” — mówił Klimkin.

    Klimkin obiecał, że w odpowiedzi Kijów rozpocznie „uprzejme, ale bardzo ostre i konsekwentne działania”.

    Ukraiński minister nie przedstawił dowodów na poparcie swoich słów na temat domniemanego udziału Federacji Rosyjskiej w kryzysie zakarpackim, zaznacza „Federalna Agencja Informacyjna”.

    19 września w sieci pojawiło się nagranie, z którego wynika, że węgierski konsulat w zakarpackim mieście Berehowe potajemnie wydaje Ukraińcom węgierskie paszporty. Następnie Klimkin oświadczył, że Ukraina wydali węgierskiego konsula. Jego węgierski odpowiednik Peter Szijjarto przypomniał, że podwójne obywatelstwo jest powszechną praktyką w Unii Europejskiej.

    Zobacz również:

    Węgry żądają obecności obserwatorów OBWE na Zakarpaciu
    „Dam mu w pysk, jeśli jeszcze raz wspomni o Zakarpaciu"
    Ukraińsko-węgierskie rozmowy na Zakarpaciu?
    Tagi:
    Zakarpacie, Węgry, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz