Ręka

„Ręka Moskwy” w sytuacji na Zakarpaciu

CC0
Polityka
Krótki link
3041

Pawło Klimkin oskarżył Rosję o sytuację z Węgrami w obwodzie zakarpackim.

„Rękę Moskwy” dostrzegł minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin w wydarzeniach, które od końca września mają miejsce w obwodzie zakarpackim kraju.

Swoimi wnioskami i spostrzeżeniami ukraiński dyplomata podzielił się w poniedziałek 1 października w Facebooku.

Według ministra Rosja będzie wykorzystywać nieporozumienia między Ukrainą a Węgrami, aby zdestabilizować sytuację w kraju, a zwłaszcza na Zakarpaciu.

„Ostrzegam wszystkich przed najazdami na Węgrów na Zakarpaciu, wręcz przeciwnie, musimy pomagać naszej węgierskiej społeczności” — mówił Klimkin.

Klimkin obiecał, że w odpowiedzi Kijów rozpocznie „uprzejme, ale bardzo ostre i konsekwentne działania”.

Ukraiński minister nie przedstawił dowodów na poparcie swoich słów na temat domniemanego udziału Federacji Rosyjskiej w kryzysie zakarpackim, zaznacza „Federalna Agencja Informacyjna”.

19 września w sieci pojawiło się nagranie, z którego wynika, że węgierski konsulat w zakarpackim mieście Berehowe potajemnie wydaje Ukraińcom węgierskie paszporty. Następnie Klimkin oświadczył, że Ukraina wydali węgierskiego konsula. Jego węgierski odpowiednik Peter Szijjarto przypomniał, że podwójne obywatelstwo jest powszechną praktyką w Unii Europejskiej.

Zobacz również:

Węgry żądają obecności obserwatorów OBWE na Zakarpaciu
„Dam mu w pysk, jeśli jeszcze raz wspomni o Zakarpaciu"
Ukraińsko-węgierskie rozmowy na Zakarpaciu?
Tagi:
Zakarpacie, Węgry, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz