17:10 16 Listopad 2018
Na żywo
    Iran, Teheran

    Iran i UE dogadują się „za plecami" USA

    © AFP 2018 / BEHROUZ MEHRI
    Polityka
    Krótki link
    5732

    „Unia Europejska dokłada starań na rzecz sporządzenia finansowego i gospodarczego planu współpracy handlowej z Iranem. Ten mechanizm zostanie uruchomiony w listopadzie 2018 roku" - poinformował ambasador Iranu w Rosji Mehdi Sanai.

    Nikołaj Kożanow, orientalista, iranista, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Europejskiego w Petersburgu powiedział Sputnikowi, o jaki mechanizm chodzi, jak ten mechanizm będzie funkcjonował, opisał jego zalety i wady, a także opowiedział o nowych kontrśrodkach, które podejmą Irańczycy w warunkach nowych sankcji.

    Według Kożanowa na razie nie ujawniono wszystkich szczegółów tego mechanizmu. Biorąc pod uwagę wszystkie związane z tym wypowiedzi UE i Iranu, można wywnioskować, że będzie to realizacja dawnego pomysłu, który Irańczycy w 2010 i 2015 roku już wypróbowali na Turcji i Chinach:

    „De facto chodzi o stworzenie globalnego paneuropejskiego centrum clearingowego, gdy irańskie towary i ropa naftowa będą napływać do jednego państwa europejskiego, na przykład do Hiszpanii. Pieniądze uzyskane z handlu będą księgowane na rachunku wskazanej struktury i Irańczycy będą mogli je wydać na importowane towary w innym kraju, na przykład w Niemczech" — wyjaśnia orientalista.

    „Taki system pozwala upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej strony wyklucza udział dolara i systemu finansowego w ogólnym zarysie, który może znaleźć się pod kontrolą lub wpływem USA. Z drugiej strony, w ramach centrum clearingowego można utworzyć zamkniętą strukturę, która nie będzie udzielać na zewnątrz informacji o nabywcach irańskiej ropy naftowej" — kontynuuje Kożanow.

    Jak twierdzi ekspert, system nie jest pozbawiony wad, ponieważ jest „produktem reżimu sankcyjnego", jest niedopracowany. Wiąże się to z faktem, iż pieniądze uzyskanie ze sprzedaży towarów kupujący może wydać tylko w strefie euro. 

    „Tych środków nie da się wycofać, zainwestować we własną gospodarkę, zainwestować i wykorzystać w regionie trzecim, czyli pieniądze będą zablokowane w granicach Unii Europejskiej".

    Ekspert podkreśla, że ​​funkcjonowanie takiego mechanizmu nie zmotywuje dużych europejskich firm do współpracy z Iranem. „System jest raczej przeznaczony dla małych i średnich europejskich firm, ponieważ historię dużych transakcji, na przykład z firmą Siemens, można prześledzić. Ponadto europejski biznes jest bardzo przestraszony amerykańskimi sankcjami eksterytorialnymi" — mówi Kożanow.

    Odpowiadając na pytanie o walutę, w której będą realizowane transakcje w ramach systemu clearingowego, ekspert powiedział: „Najprawdopodobniej rozliczenia będą dokonywane w euro. Jedyna rzecz, że poza systemem wzajemnych rozliczeń znajdzie się system bankowy — banki". Kożanow zauważa, że ​​nawet jeśli struktura zostanie objęta sankcjami, nie wpłyną na nią, ponieważ system działa autonomicznie wyłącznie z Irańczykami i Europejczykami.

    „Stara wojna” w nowych warunkach

    Według Kożanowa podczas gdy Stany Zjednoczone wyciągnęły wnioski po zapoznaniu się z doświadczeniem irańskich kontrśrodków i szykują nową taktykę, Iran i kraje UE przygotowują się do starej wojny, do tego, co było wczoraj.

    Amerykańscy żołnierze trzymają grzyb atomowy podczas ćwiczeń Desert IV, Nevada, 1952 r.
    © Zdjęcie : National Archives and Records
    Według eksperta tym razem republika islamska powinna wziąć pod uwagę fakt, że sytuacja się zmieniła: „Po pierwsze, może się zdarzyć, że sąsiedzi Iranu w regionie nie udzielą pomocy w obchodzeniu sankcji. Amerykanie konkretnie popracowali z ZEA i Bagdadem. Turkom wysłano sygnał, że jeśli będą współpracować z Iranem, to niech przygotują się na więzienie".

    Poza tym Stany Zjednoczone doskonale zdają sobie sprawę, że najważniejszą rzeczą jest nie sprzedaż irańskiej ropy, lecz możliwość wycofania przez Iran pieniędzy uzyskanych z handlu z innymi krajami. Sytuacja z centrum clearingowym odpowiada Amerykanom, ponieważ irańskie pieniądze zostaną zablokowane — wyjaśnia iranista.

    Ekspert zauważył, że Amerykanie mają bardzo dobrych analityków ds. irańskiej gospodarki, którzy doskonale widzą, że Iran ma duże problemy z sektorem bankowym. „Nie wykluczam, że zobaczymy rozszerzenie sankcji przeciwko bankom. Zostaną nimi objęte inne banki niemające nic wspólnego z programem jądrowym” — mówi Kożanow.

    Co wymyślą Irańczycy?

    Kożanow uważa, że pomimo pomysłowości Irańczycy nie wymyślą już nic radykalnie nowego, lecz udoskonalą stare metody. „Irańczycy nie wynaleźli nic nowego, sami to przyznają. W raportach irańskiego parlamentu z ostatnich miesięcy otwarcie przyznają, że nie mają nowych mechanizmów. Jeśli wcześniej Iran mógł handlować petrochemią i uzyskiwać dochody rekompensujące spadek sprzedaży ropy, to teraz Amerykanie mówią, że trzeba uderzyć w petrochemię, co zamyka jedną z furtek, którą Irańczycy aktywnie wykorzystywali w ostatnich latach do obchodzenia sankcji lub zrekompensowania ich negatywnego wpływu — mówi orientalista. „Będę zaskoczony, jeśli w tych warunkach Irańczycy wymyślą coś nowego i postarają się przechytrzyć Amerykanów".

    Zobacz również:

    Polska jest gotowa „poświęcić" Iran
    „Iran nie będzie rozmawiał z USA o nowym porozumieniu”
    Iran „ukarał” Stany Zjednoczone i Arabię Saudyjską
    John Kerry ostrzegł przed „pragnieniem konfliktu USA z Iranem”
    USA zawiesiły przyjaźń z Iranem
    Tagi:
    bank, ropa naftowa, sankcje, Unia Europejska, Iran, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz