18:12 19 Styczeń 2019
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka

Łukaszenka ostrzega Polskę: Nie róbcie tego, bo będziemy musieli odpowiedzieć

© AFP 2018 / Hoang Dihn Nam
Polityka
Krótki link
1616911

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka powiedział, że doradził ministrowi spraw zagranicznych Polski, aby nie tworzono w jego kraju „zbędnych baz”, bo Mińsk i Moskwa będą musiały odpowiedzieć.

Powiedziałem ministrowi spraw zagranicznych, który występował u nas w Mińsku: nie zamierzamy z wami walczyć. Dlatego nie potrzebne są zbędne bazy. Inaczej wraz z Rosjanami będziemy musieli odpowiedzieć. Czyli też będziemy musieli coś rozmieścić, aby przeciwdziałać – ostrzegł białoruski prezydent.

Jak podkreślił, polityka zagraniczna Białorusi opiera się na zasadzie, że „z sąsiadami należy dobrze żyć, po co mamy się z nimi kłócić”. Łukaszenka zwrócił też uwagę na pokojową politykę państwa i narodu białoruskiego.

Jesteśmy nastawieni pokojowo, nie chcemy wojny. Nie jesteśmy bogaci, ale nikogo nie prosimy. Sami pracujemy na swoje szczęście, sami wszystko zrobimy. Już mówiłem, że lepsze są dekady i setki lat negocjacji niż jeden dzień wojny – dodał.

Łukaszenka podkreślił, że świat docenia działania, które Białoruś podejmuje w celu zapewnienia bezpieczeństwa w regionie europejskim.

— W końcu zrozumieli, jaka jest cena tego kawałka ziemi w centrum Europy. Nie tylko oni, Amerykanie też. Nie mówię już o naszym starszym bracie (Rosja — red.) – mówił.

Pod koniec października białoruski prezydent powiedział też, że Moskwa i Mińsk zastanawiają się nad adekwatną odpowiedzią „przy minimalnych nakładach” na plan Polski utworzenia na swoim terytorium amerykańskiej bazy wojskowej.

Zobacz również:

Amerykański burmistrz zabity w Afganistanie (foto)
Krym porównał ukraińskie ćwiczenia rakietowe przy swoich granicach do brzęczenia komara
Rosja: samolot z pękniętą szybą szczęśliwie wylądował
Tagi:
baza wojskowa, Aleksandr Łukaszenka, Russia, Białoruś, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz