11:33 13 Grudzień 2018
Na żywo
    Władimir Putin

    Putin o polityce Ukrainy: „Dla kogoś wojna, dla kogoś krowa dojna"

    © Sputnik . Vladimir Astapkovich
    Polityka
    Krótki link
    Zaostrzenie sytuacji na Morzu Azowskim (75)
    172174

    Władze Ukrainy kontynuują politykę mającą na celu okradanie własnych obywateli, powiedział Władimir Putin na konferencji prasowej po szczycie G20 w Argentynie. „Ten przypadek w Rosji i na Ukrainie opisuje się kilkoma słowami: dla kogoś wojna, a dla kogoś krowa dojna” — powiedział rosyjski przywódca.

    „W warunkach jakichś działań bojowych, w warunkach prowokacji, z którymi mamy do czynienia <…>, władzy oligarchicznej zawsze łatwiej jest realizować politykę mającą na celu okradanie własnych obywateli i własnego państwa. Ten przypadek w Rosji i na Ukrainie opisuje się kilkoma słowami: dla kogoś wojna, a dla kogoś krowa dojna” — powiedział Putin.

    Zdaniem Putina jest to jeden z powodów, dla których obecny rząd na Ukrainie nie jest zainteresowany pokojowym uregulowaniem.

    Wojną zawsze jest łatwiej ukryć swoje niepowodzenia w polityce gospodarczej i społecznej. Nie oni są winni, winien jest zewnętrzny agresor. To zewnętrzny agresor jest odpowiedzialny za zubożenie ludzi, i za to, że pieniędzy w budżecie nie wystarcza i trzeba stanąć z wyciągniętą ręką po pieniądze z MFW i od innych sponsorów, przenosząc odpowiedzialność i ciężar na przyszłe pokolenia – powiedział rosyjski prezydent.

    „Podzielili kraj”

    Marynarz kutra Marynarki Wojennej Ukrainy „Nikopol” Siergiej Cybizow, zatrzymany na kutrze w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej za przekroczenie granicy Rosji
    © Sputnik . The Public Relations Center of Federal Security Service of the Russian Federation
    Putin zauważył, że nawet podczas większych wydarzeń na Ukrainie nie wprowadzano stanu wojennego, ale teraz, w przededniu wyborów, władze Kijowa zgodziły się na to — aby ograniczyć prawa i swobody obywatelskie, ograniczyć działalność polityczną w kraju.

    Ale, co gorsza, wprowadzili ten stan wojenny w dziesięciu obwodach — dokładnie w tych, w których obecny prezydent nie cieszy się specjalnym poparciem i jego polityka nie znajduje zwolenników — dodał Putin.

    Według rosyjskiego przywódcy oznacza to, że władze Ukrainy „podzieliły kraj własnymi rękami — na godny zaufania i nie bardzo”.

    Ukraińska prowokacja

    Prezydent Federacji Rosyjskiej odpowiedział także na pytanie, czy udało mu się przekonać innych przywódców G20, że incydent na Morzu Czarnym, w którym rosyjscy strażnicy zatrzymali trzy ukraińskie okręty wojenne za naruszenie granicy państwowej, był prowokacją z Ukrainy.

    „Reakcja była spokojna. Nie wiem, czy udało się ich przekonać, czy nie, o to trzeba już ich samych zapytać”, odpowiedział Putin.

    Dodał, że opisuje nie tylko stanowisko Federacji Rosyjskiej w tej sprawie, ale także chronologię sytuacji. „Trudno się temu sprzeciwić. Jakie mogą być zastrzeżenia, jeśli w dzienniku statku bezpośrednio stwierdza się, że te okręty mają za zadanie potajemnie przeniknąć przez nasze wody terytorialne i potajemnie przejść przez Cieśninę Kerczeńską. No co to jest? To zaplanowana prowokacja. Z dokumentów to wynika i z zeznań samych żeglarzy. Cóż, co tu można powiedzieć? Nie ma tu nic do dodania” — powiedział prezydent.

    Podkreślił, że rosyjska straż graniczna działała ściśle zgodnie z przepisami, tak jak robili to ich koledzy z innych krajów w przypadku naruszenia granicy.

    Tematy:
    Zaostrzenie sytuacji na Morzu Azowskim (75)

    Zobacz również:

    „G20” przyjęła ostateczną deklarację
    Donald Tusk na szczycie G20
    Politico: Trump niepotrzebnie podszedł do Putina na kolacji G20
    Tagi:
    Władimir Putin, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz