Widgets Magazine
12:29 17 Wrzesień 2019
Sewastopol, Krym

„Wcale nie chodzi o Krym". Politolog nt. rezolucji ONZ o „militaryzacji" półwyspu

© Sputnik . Vasiliy Batanov
Polityka
Krótki link
9932
Subskrybuj nas na

Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło rezolucję autorstwa Ukrainy o „militaryzacji Krymu i Sewastopola, a także części Morza Czarnego i Azowskiego". Politolog Natalia Makiejewa na antenie Radia Sputnik skomentowała znaczenie tego dokumentu.

Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło rezolucję autorstwa Ukrainy o „militaryzacji Krymu i Sewastopola, a także części Morza Czarnego i Azowskiego". Politolog Natalia Makiejewa na antenie Radia Sputnik skomentowała znaczenie tego dokumentu.

Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło zwykłą większością głosów rezolucję Ukrainy o „militaryzacji Krymu i Sewastopola, a także części Morza Czarnego i Morza Azowskiego". Za antyrosyjskim dokumentem głosowało 66 krajów, przeciwko — 19, większość państw wstrzymała się od głosu — 72.

W rezolucji wyrażono „poważne zaniepokojenie w związku ze stopniową militaryzacją Krymu przez Federację Rosyjską jako mocarstwo okupujące", a także działaniami Rosji w rejonach Morza Czarnego, które otaczają Morze Azowskie i Krym.

Rosja ubolewa nad tym, że Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło ukraiński projekt rezolucji — napisał w Twitterze rosyjskiej misji zastępca stałego przedstawiciela przy ONZ Dmitrij Polanskij.

„Ubolewamy z powodu wyniku głosowania ws. projektu ukraińskiej rezolucji. Grupa państw członkowskich ONZ, przede wszystkim z NATO i UE, zachęca Ukraińców do popełniania nowych zbrodni i prowokacji w imię zachodnich ambicji politycznych" — podkreślił dyplomata.

Wicedyrektor Centrum Ekspertyz Geopolitycznych, komentatorka Federalnej Agencji Informacyjnej Natalia Makiejewa na antenie Radia Sputnik wyraziła opinię, że popierając ten dokument, Stany Zjednoczone i ich sojusznicy wcale nie kierowali się chęcią uspokojenia sytuacji w Regionie Czarnomorskim.

Trzeba przede wszystkim przypomnieć, że rezolucje Zgromadzenia Ogólnego noszą rekomendacyjny charakter i ich wykonanie nie jest obowiązkowe. Jednak sam fakt przyjęcia takiej rezolucji pod jawne dyktando zachodnich państw jest dość wymowny. Upatruję w tym kontynuację wcześniejszej antyrosyjskiej polityki Zachodu i moim zdaniem nie chodzi tu w ogóle o Krym — gdyby nie było Krymu, to znaleźliby coś innego.

Jeśli chodzi o Półwysep Krymski, to żaden zdrowo myślący człowiek nie ma jakichkolwiek wątpliwości co do legalności i zasadności jego powrotu w skład Federacji Rosyjskiej. Tymczasem określone siły, w tym Stany Zjednoczone, cały czas naciskają na Rosję — przy czym wcale nie po to, aby uspokoić sytuację w Regionie Czarnomorskim. Wręcz przeciwnie — chcą, żeby panująca tam sytuacja była w dalszym ciągu źródłem napięcia. Jestem przekonana, że USA przyświecał właśnie ten cel, kiedy forsowały tę rezolucję" — powiedziała Natalia Makiejewa.

Zobacz również:

Rezolucja USA ws. incydentu na Morzu Azowskim to „polityczne fajerwerki"
Krym: Sąd decyduje o losach ukraińskich marynarzy
CNN: USA szykują się do wysłania okrętów na Morze Czarne
Ukraina ma „nowy plan" na Morze Azowskie
Tagi:
militaryzacja, rezolucja, Krym, Ukraina, Rosja, posiedzenie, głosowanie, Zgromadzenie Ogólne ONZ, Morze Azowskie, Morze Czarne, Krym
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz