Kolejka przed ambasadą Ukrainy w Warszawie

Ukraińcy wybierają prezydenta w Warszawie (wideo)

© Sputnik . Jarosław Augustyniak
Polityka
Krótki link
Jarosław Augustyniak
1178

W drugiej turze wyborów prezydenckich na Ukrainie, ambasada Ukrainy w Warszawie przeżywała prawdziwe oblężenie. Tysiące mieszkających w Polsce Ukraińców przyszło decydować o przyszłości swojego kraju.

Większość moich rozmówców przyszła z nadzieją na zmiany dotychczasowej polityki ich kraju po wyborach. Wśród oczekiwań najczęściej pojawiała się rzeczywista i bezkompromisowa walka z korupcją, czy zakończenie wojny.

Wszelkie sondaże przedwyborcze nie dają żadnych szans obecnemu prezydentowi, a różnica w ich poparciu mieści się w granicach 40-50%.

Za rządów obecnego prezydenta Ukrainy, Petra Poroszenki, Ukraina stała się najbiedniejszym krajem Europy. Za jego rządów spadły wszystkie wskaźniki gospodarcze. W ciągu tych pięciu lat wzrósł jedynie jego osobisty majątek, i to wedle różnych szacunków od 80 do 90 razy. To jest najbogatszy prezydent w dotychczasowej historii tego kraju.

Władimir Żeleński, na piątkowej debacie na kijowskim stadionie olimpijskim powiedział do Poroszenki

„Ja nie jestem pana konkurentem, ja jestem pana wyrokiem”.

Ten wyrok właśnie dziś zapada i mało prawdopodobne, by obecnego prezydenta objęła jakaś amnestia.

Zobacz również:

Kampania wyborcza na całego: Zełenskiego „przejechał samochód” (wideo)
Na Ukrainie zaproponowano powrót do rubryki „Przeciw wszystkim” na biuletynach wyborczych
Ukraiński generał wzywa do inwazji na Rosję
Tagi:
reportaż, Warszawa, Polska, Ukraina, wybory prezydenckie
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz