Widgets Magazine
03:45 20 Październik 2019
Wybory do PE 2019

Nie głosowali w wyborach do PE, bo znudziło im się „wybierać mniejsze zło”

© AFP 2019 / Emmanuel Dunand
Polityka
Krótki link
0 180
Subskrybuj nas na

70% Bułgarów nie głosowało w wyborach do PE, ponieważ byli zmęczeni wyborem „mniejszego zła”, powiedział były szef Bułgarskiej Telewizji Narodowej i konsultant polityczny Nidal Algafari na antenie Bulgaria On Air.

Według Algafariego ten sam scenariusz jest rozgrywany za każdym razem, niezależnie od tego, czy chodzi o przeciwstawienie rządzącej GERB opozycji BSP lub BSP i SDS.

„Ponieważ za każdym razem, gdy głosują na mniejsze zło, to mniejsze zło dochodzi do władzy i staje się większym złem. Ludzie są tym trochę zmęczeni" - powiedział.

Niska aktywność wyborcza w Bułgarii może być również wyjaśniona przez fakt, że kandydaci na posłów europejskich, zamiast działać wspólnie i w przyszłości reprezentować interesy kraju, byli całkowicie podzieleni podczas kampanii wyborczej.

Prawdopodobnie powinni się spotkać i przedyskutować, jakie interesy narodowe ma kraj i czego 17 posłów będzie bronić, aby wzbudzić zainteresowanie wśród ludzi. Ale okazało się, że są podzieleni, wszyscy dołączyli do jakichś politycznych rodzin, gdzie ich głosy nie będą słyszane

– powiedział Algafari.

Dziennikarz i działacz publiczny Plamen Darakcziew wyraził opinię, że większość ludności uważa, iż ich głos w tej sprawie jest nieznaczny. „Jest oczywiste, że ci ludzie, tych 70%, którzy stoją z boku, czują się jak statyści. Mają takie uczucie i to prawda” - powiedział Darakcziew.

Według sondaży exit-poll, rządząca GERB (Obywatele na rzecz rozwoju europejskiego w Bułgarii) otrzymała 30,94% głosów, opozycja BSP (Bułgarska Partia Socjalistyczna) - 24,24%, proturecka DPS (Ruch na rzecz Praw i Wolności) - 16,36%, nacjonalistyczna VMRO- BND - 7,42%, „Demokratyczna Bułgaria” - 6,24%. GERB otrzymuje sześć mandatów w Parlamencie Europejskim, BSP - pięć, DPS - trzy, VMRO - dwa i „Demokratyczna Bułgaria” - jeden. Frekwencja wyniosła 30,8%.

Prezydent Rumen Radew nazwał niską frekwencję „policzkiem dla całej klasy politycznej”, a także powodem do zastanowienia, dlaczego Bułgaria oddala się od Europy. Zauważył również, że wybory w żaden sposób nie powinny być traktowane jako odpust za skandale korupcyjne.

Zobacz również:

Prawo i Sprawiedliwość prowadzi w wyborach do PE
PiS wygrywa wybory. Kaczyński na to: „Mało, mało!”
Tagi:
Europa, Parlament Europejski, Bułgaria, wybory
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz