10:35 20 Listopad 2019
Przewodniczący Rady Europejskiej (RE) Donald Tusk

Wyniki eurowyborów rozbiły marzenia Tuska. Były premier rozczarowany Schetyną

© REUTERS / Yves Herman
Polityka
Krótki link
6610
Subskrybuj nas na

Po przegranej z PiS od dawna zapowiadany plan Donalda Tuska o powrocie do polskiej polityki na białym koniu może zostać zawieszony albo kompletnie zmieniony.

Lider PO Grzegorz Schetyna 28 maja przyjechał do Brukseli, aby omówić z Tuskiem kampanię do PE, wyniki eurowyborów oraz przyszłość Polski w Unii Europejskiej. Jak podaje Wprost, podczas spotkania doszło do „ostrego spięcia”. Tusk oskarżył Schetynę o porażkę i poradził mu całkowitą zmianę otoczenia, co wywołało surową reakcję szefa PO.

– Niektórzy muszą już odejść – zasugerował Tusk. – Może lepiej, żebyś ty odszedł – odparł Schetyna.

Po porażce Koalicji Europejskij w wyborach do PE planowany przez Donalda Tuska powrót do polskiej polityki na czele opozycji zawisnął w powietrzu, bo zakładał on remis albo minimalną przegraną z PiS. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że taki wynik opozycja zawdzięcza nie tylko własnej słabości i sprzecznościom w interesach partii, które należały do Koalicji Europejskiej, ale też nieskutecznemu udziałowi Tuska w kampanii wyborczej.

Według mediów plan Tuska zawierał wygłoszenie przemówienia w Gdańsku 4 czerwca podczas obchodów 30. rocznicy obalenia komunizmu, w trakcie którego były premier miał zaapelować do opozycji o konsolidację interesów. Uroczystości przygotowywała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, i jej scenariusz obchodów nie przewidywał przemówień innych polityków oprócz Tuska. Taka decyzja pokazuje nie tylko to, że ta akcja polityczna była przygotowywana już od dawna, ale może również oznaczać, że planowanemu przemówieniu Tuska przypisywano wyjątkowe znaczenie, i nikt inny nie powinien był dekoncentrować uwagi Polaków (jak to było w przypadku z Jażdżewskim, którego słowa wywołały mocną krytykę pod adresem Tuska).

Marsz Koalicji Europejskiej „Polska w Europie” w Warszawie
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Do planów Tuska 3 czerwca odniósł się prezydent Polski Andrzej Duda. Jego zdaniem wciąż jest możliwe zarówno stworzenie przez Tuska nowego ugrupowania politycznego, jak i jego uczestnictwo w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Komentując ostatnią tezę, Andrzej Duda podkreślił, że nie boi się starcia z Tuskiem w wyścigu o fotel prezydencki, wskazując na swoje doświadczenie w wyborach w 2015 roku, kiedy zwyciężył z Komorowskim, który na początku miał ponad 70 proc. poparcia.

– Nie wykluczam tego, że (Donald Tusk) chciałby stanąć na czele jakiegoś ruchu politycznego. Tak jak kiedyś wyciągnął polityków z Unii Wolności i stworzył PO. Być może powtórzy ten manewr z Koalicją Europejską, a szczególnie z Platformą. Wyciągnie tych, którzy mu będą pasowali, dołączy jeszcze parę osób z Nowoczesnej, może z SLD, wtedy PO podzieli los Unii Wolności. I wtedy będzie mógł opowiadać, że to, co stworzył, to jakaś nowa jakość w polityce, że ma czystą kartę – powiedział prezydent, komentując perspektywy utworzenia nowej partii przez Tuska.

Ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew. Moskwa.
© Sputnik . Władimir Trefiłow
Nie ulega wątpliwości, że dla szefa Rady Europejskiej to przemówienie powinno było stać się wielkim przełomem. Ale jak podaje informator Wprost, po niedawnych wydarzeniach Donald Tusk prawdopodobnie nie zdecyduje się na całkowite wdrożenie w życie swojego ambitnego programu i nie ogłosi powstania nowego ugrupowania politycznego, zostawiając plan swoich dalszych działań w tajemnicy. W czasie kiedy opozycja w Polsce potrzebuje mocnych postaci, których udział w polityce pozwoliłby na zjednoczenie w walce przeciwko obecnemu rządowi, Tusk może wybrać „strategię na przeczekanie”. Jeżeli do tego dodać mgliste perspektywy Koalicji Europejskiej, wydaje się, że szanse opozycji na skuteczny rewanż w jesiennych wyborach parlamentarnych są minimalne.

Wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce odbyły się 26 maja. Według podanych przez PKW wyników najwięcej mandatów w PE zdobył PiS z 45,38 proc. poparcia. Na drugim miejscu uplasowała się Koalicja Europejska z 38,47 proc. głosów, a na trzecim – Wiosna Roberta Biedronia z 6,06 proc. Tylko przedstawiciele z ramienia tych trzech partii trafią do Parlamentu Europejskiego.

Zobacz również:

„Polexit” w wyścigu do Parlamentu Europejskiego. Paradoks?
MSZ Rosji skomentowało wybory do Parlamentu Europejskiego
„Nowy Parlament Europejski będzie mniej antyrosyjski”
„Przyjaciele Putina” przegrywają w eurowyborach
Schetyna obiecuje: Jeśli wygramy wybory, zalegalizujemy związki partnerskie
Tagi:
Parlament Europejski, Platforma Obywatelska, Grzegorz Schetyna, Donald Tusk, Koalicja Europejska, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz