Widgets Magazine
01:49 20 Wrzesień 2019
Ćwiczenia wojskowe Rosji i Białorusi

Amerykańskie wojska w Polsce wywołają rosyjską „reakcję o charakterze wojskowym”?

© Sputnik . Igor Zarembo
Polityka
Krótki link
6353
Subskrybuj nas na

Przewodniczący Komitetu Rady Federacji do Spraw Międzynarodowych Konstantin Kosaczew nazwał wzmocnienie amerykańskiej obecności wojskowej na wschodzie Polski naruszeniem porozumienia Rosja-NATO, które będzie skutkować rosyjską reakcją o „charakterze wojskowym”.

Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak poinformował dziś na antenie Polskiego Radia, że amerykańskie wojska zostaną rozmieszczone w sześciu punktach na terytorium Polski, przede wszystkim w pobliżu wschodniej granicy.

Wynegocjowaliśmy obecność dowództwa dywizyjnego wojsk amerykańskich. Takie dowództwo w Polsce będzie dowództwem, któremu podlegają wojska amerykańskie na wschodniej flance NATO – powiedział Błaszczak i zaznaczył, że „obecność wojsk USA w Polsce odstraszy ewentualnego przeciwnika”.

Wypowiedź Błaszczaka wywołała szereg komentarzy rosyjskich polityków, którzy zapowiadają, ze Rosja nie pozostawi bez odpowiedzi wzmacniania wojskowej obecności NATO w pobliżu zachodnich granic Rosji.

Rosja umocni swoje wojska na zachodniej granicy w odpowiedzi na zwiększenie obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w Polsce – powiedział w wywiadzie dla Sputnika wiceprzewodniczący komisji spraw zagranicznych Rady Federacji Rosji Władimir Dżabarow.

Przewodniczący Komitetu Rady Federacji do Spraw Międzynarodowych Konstantin Kosaczew zwrócił z kolei uwagę na to, że według strony rosyjskiej wzmacnianie obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce stanowi pogwałcenie porozumienia Rosja-NATO.

To radykalne naruszenie fundamentalnego porozumienia Rosja-NATO – oświadczył Kosaczew na antenie telewizji „Rossija 24”.

Według Kosaczewa Rosja zareaguje na ten krok odpowiednimi działaniami wojskowymi.

Odpowiedzią na to będzie rosyjska reakcja o charakterze wojskowym – podkreślił senator Kosaczew.

Kosaczew dodał, że rzekome zagrożenie ze strony Rosji jest na Zachodzie wykorzystywane jako powód do zwiększenia obecności wojskowej w Europie Wschodniej.

„Nie stoi za tym żadne realne zagrożenie ze strony Rosji, ale na Zachodzie podkarmia się ideę tego zagrożenia” – podsumował rosyjski polityk.

Podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA między dwoma państwami została podpisana deklaracja dotycząca zwiększenia obecności amerykańskich żołnierzy na terytorium Polski o 1000 osób.

W deklaracji jest także zapowiedź utworzenia w kraju nad Wisłą: Wysuniętego Dowództwa Dywizyjnego USA, Centrum Szkolenia Bojowego (CSB) w Drawsku Pomorskim, eskadry bezzałogowych statków powietrznych MQ-9 Sił Powietrznych USA, bazy lotniczej załadunkowo-rozładunkowej, infrastruktury wspierającej obecność w Polsce pancernej brygadowej grupy bojowej, lotniczej brygady bojowej oraz batalionu wsparcia logistycznego.

Nowe polsko-amerykańskie porozumienie wywołało zdecydowaną reakcję ze strony Rosji.

„Moskwa widzi w decyzji Warszawy i Waszyngtonu o rozmieszczeniu dodatkowego kontyngentu wojskowego USA sygnał do przygotowania kolejnych zakrojonych na szeroką skalę działań i nie może nie brać tego pod uwagę w swoim planowaniu obronnym” – głosił w komunikacie prasowym MSZ Rosji.

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow wielokrotnie podkreślał z kolei, że z punktu widzenia Moskwy wzrost liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce będzie pogwałceniem fundamentalnego aktu „Rosja-NATO”.

Odzwierciedla to kurs polityki Stanów Zjednoczonych wycelowany na zerwanie wszelkich uzgodnień dotyczących bezpieczeństwa w regionie euroatlantyckim. W tym przypadku chodzi o podważenie jednego z kluczowych postanowień fundamentalnego aktu między Rosją a NATO, zgodnie z którym znaczne siły bojowe na terytorium nowych członków NATO nie są rozmieszczane na stałe – powiedział Ławrow pod koniec kwietnia na konferencji prasowej po spotkaniu ze swoim odpowiednikiem z Republiki Zielonego Przylądka Luisem Felipe Tavaresem. Ławrow zaznaczył, że Moskwa monitoruje sytuację wokół negocjacji między Warszawą a Waszyngtonem, a decyzja o rozmieszczeniu kontyngentu nie zwiększy bezpieczeństwa Europy.

Zobacz również:

Polscy homoseksualiści idą na wojnę i „chcą zdobyć Jasną Górę”?
Morawiecki: Jesteśmy spadkobiercami starożytnej Grecji (foto)
Tagi:
Konstantin Kosaczew, Rosja, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz