Widgets Magazine
17:51 15 Październik 2019
OMON na nielegalnej akcji protestacyjnej w Moskwie

UE o zatrzymaniach w Moskwie: „To podważa podstawowe prawa do wolności słowa”

© Sputnik . Aleksey Kudenko
Polityka
Krótki link
1557
Subskrybuj nas na

Przedstawicielka Europejskiej Służby Zagranicznej Maja Kocijančič skrytykowała w swoim oświadczeniu Federację Rosyjską za zatrzymanie uczestników nielegalnego sobotniego wiecu w Moskwie.

Jednocześnie na stronie internetowej Unii Europejskiej nie ma ani jednego oświadczenia, które krytykuje działania policji i aresztowania uczestników licznych akcji „żółtych kamizelek” we Francji lub akcji antyimigranckich w Niemczech.

W Moskwie w sobotę odbył się wiec, który nie był zatwierdzony przez władze. Akcja została zorganizowana przez opozycjonistów, którzy nie zostali zarejestrowani jako kandydaci w wyborach do Moskiewskiej Dumy Miejskiej z powodu dużej liczby nieważnych podpisów. Jak dowiedział się Sputnik w biurze prasowym stołecznej policji, 1074 osoby zostały zatrzymane za różne przestępstwa.

„W Moskwie zatrzymano ponad tysiąc pokojowych demonstrantów, w tym dobrze znanych opozycjonistów i dziennikarzy. Wzywali do wolnych i demokratycznych wyborów w Moskwie” – głosi oświadczenie Kocijančič, opublikowane na stronie internetowej Europejskiej Służby Zagranicznej

Te zatrzymania i nieproporcjonalne użycie siły przeciwko pokojowym demonstrantom mają miejsce po niepokojącej serii aresztowań w ostatnich dniach i nalotów policji na polityków opozycji i po raz kolejny poważnie podważają podstawowe prawa do wolności słowa, zrzeszania się i zgromadzeń – zaznaczono.

„Oczekujemy, że władze Federacji Rosyjskiej będą szanować zobowiązania Rosji w ramach OBWE i inne zobowiązania międzynarodowe podczas nadchodzących wyborów lokalnych” – dodała Maja Kocijančič.

Protesty „żółtych kamizelek” we Francji

W piątek ambasada niemiecka w Rosji skomentowała na Twitterze przygotowania do wyborów regionalnych w Rosji, zauważając, że „władze uniemożliwiły wielu opozycjonistom dostęp do nich”. Misja dyplomatyczna stwierdziła, że jest „bardzo zaniepokojona” sytuacją. W odpowiedzi na to stanowisko rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało, aby nie ingerować w wewnętrzne sprawy suwerennych państw.

We Francji organy ścigania często używają gazu łzawiącego, pałek i armatek wodnych przeciwko demonstrantom, którzy naruszają porządek publiczny podczas masowych akcji. W szczytowym momencie protestów „żółtych kamizelek” w grudniu ubiegłego roku liczba zatrzymanych w całej Francji wyniosła około 1,4 tysięcy.

Zobacz również: W „konflikt” między Rosją a Koreą włącza się Japonia

Przedstawiciele KE, w odpowiedzi na pytania o protesty „żółtych kamizelek”, zwykle przekierowują je do władz krajowych, zarówno w temacie utrzymania porządku, jak i treści politycznych, podkreślając jednocześnie przywiązanie UE do wolności gromadzenia się i wyrażania opinii w sposób pokojowy.

Nielegalne akcje uliczne w Niemczech

Niemiecka policja również używa armatek wodnych i gazu łzawiącego do zwalczania nielegalnych akcji na ulicach. Na przykład podczas szczytu G20 w Hamburgu latem 2017 roku grupy protestujących przez trzy dni brały udział w starciach z policją, podpalały samochody, rzucały butelkami i kamieniami na policję i rabowały sklepy. Wówczas 476 funkcjonariuszy organów ścigania zostało rannych. W wyniku nielegalnych działań zatrzymano ponad 200 osób.

Zobacz również:

Protesty w Moskwie: Około 3,5 tys. osób wyszło na ulice
Tagi:
protesty, Moskwa, UE, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz