10:41 22 Listopad 2019
Banknoty euro

Wejść do strefy euro można zawsze, ale wyjść już nie jest tak łatwo

© REUTERS / Yves Herman
Polityka
Krótki link
0 231
Subskrybuj nas na

Czeski rząd poparł pomysł ministra finansów Aleny Schillerovej, by zrezygnować z rocznego sprawozdania z działalności grupy koordynacyjnej w sprawie przejścia na euro.

Sputnik skontaktował się z czeskim makroekonomistą i analitykiem rynku finansowego Vladimirem Pikorą i poprosił go o opinię na temat tego kroku.

Krajowa grupa koordynacyjna ds. przejścia na euro została założona w 2005 roku. Jej celem było przygotowanie kraju do wprowadzenia wspólnej europejskiej waluty, w tym stworzenie krajowego planu przyjęcia euro i strategii komunikacyjnej.

Czytaj też: Dlaczego po ostatnich wyborach do PE Unia Europejska jest „żywym trupem”?

Grupa znajduje się pod kontrolą Ministerstwa Finansów, koordynuje działania Ministerstwa z innymi organizacjami - Czeskim Bankiem Narodowym, Ministerstwem Przemysłu i Handlu, Ministerstwem Spraw Zagranicznych i innymi.

Najdłużej, bo od 2007 do 2017 roku, kierował nią były wiceprezes Narodowego Banku Czech Oldřich Dědek. Po jego odejściu stanowisko pozostało wolne. Łącznie grupa wydała 12 sprawozdań ze swojej działalności, obejmujących okres od 2007 do 2018 roku.

Czytaj też: Konsumpcja pełną parą: Polacy niczym Grecy

W sytuacji, gdy przyjęcie euro nie jest priorytetem polityki programowej rządu, krajowy koordynator ds. wprowadzenia euro nie został wyznaczony, a zadania grupy koordynacyjnej są wykonywane przez Ministerstwo Finansów w ramach jego standardowych działań, niewłaściwe jest składanie rządowi sprawozdań z postępów we wprowadzaniu euro, głosi wyjaśnienie ministerstwa dotyczące idei rezygnacji z raportu.

„Wprowadzenie euro nie jest aktualnym tematem. Uważam za stratę pieniędzy publikowanie raportów, o których bezsensowności wszyscy wiedzą z góry. Rozumiem tę decyzję" - powiedział Pikora.

Pomimo faktu, że Republika Czeska spełnia wszystkie kryteria Traktatu z Maastricht, rząd nie ogłosił konkretnej daty przystąpienia do strefy euro. Pikora tłumaczy to negatywnym nastawieniem Czechów do nowej waluty (według danych z zeszłego roku 73% Czechów jest przeciwko przyjęciu euro - red.).

„Biorąc pod uwagę fakt, że od wielu lat wyborcy nie zgadzają się z wprowadzeniem euro, nikt nie odważy się euro wprowadzić. Stąd też politykom jest na rękę, aby wszystko opóźniać” - powiedział ekspert.

Czytaj też: Włoski ekspert: ostry kryzys może zmusić nas do opuszczenia strefy euro

To nie jest podstawowa kwestia dla gospodarki. I bez euro mamy najniższe bezrobocie w UE (1,9% w czerwcu - red.). Nie sądzę, że gdybyśmy przestawili się na euro, stałoby się jeszcze niższe. Mamy ważniejsze rzeczy do rozwiązania. I podczas gdy można wejść do [strefy euro] w dowolnym momencie, to wyjść już nie można, więc lepiej zostawić otwarte drzwi i nie spieszyć się - powiedział ekonomista.

Według Pikory przede wszystkim przedsiębiorcy odczują przejście na euro: „Ułatwi to życie eksporterom, dlatego lobbują na rzecz euro. U importerów wręcz przeciwnie, zakończy się [spokojne] życie, kiedy mogli liczyć w długoterminowej perspektywie na umocnienie korony, a tym samym na tańsze towary i wyższe dochody. Dla zwykłych ludzi nie będzie wielkich zmian. Kwestia przejścia na euro jest przereklamowana i przesadzona przez polityków”.

Zobacz również:

Euro jest gwarantem naszego wzrostu gospodarczego – powiedziała europoseł… PiS
Grecja oszukała Europę dla euro
Tagi:
Czechy, euro
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz