01:30 20 Wrzesień 2020
Polityka
Krótki link
2253
Subskrybuj nas na

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji poinformowało, że Moskwa złożyła protest na ręce japońskiego ambasadora Toyohisa Kodzuki w związku z sytuacją wokół południowych Wysp Kurylskich.

Wcześniej dyplomata został zaproszony do siedziby resortu. Wiceminister spraw zagranicznych Igor Morgułow powiedział ambasadorowi, że komentarze Tokio dotyczące wizyty rosyjskich władz na południowych Wyspach Kurylskich graniczą z próbą ingerencji w wewnętrzne sprawy kraju.

Dyplomata przypomniał, że po II wojnie światowej Wyspy Kurylskie są legalnie częścią terytorium Rosji. Jednocześnie Kodzuki wręczono notę wyrażającą „zdecydowany protest w sprawie naruszeń na Południowych Wyspach Kurylskich popełnianych przez japońskich uczestników bezwizowej wymiany z wyspami. Stronie japońskiej wskazano na potrzebę sumiennego podejścia do tworzenia grup bezwizowych”. Ambasador Japonii „obiecał złożyć w Tokio raport z tego, co mu przedstawiono”.

Kwestia Wysp Kurylskich

Dialog pomiędzy Rosją a Japonią jest od wielu lat utrudniony z powodu braku traktatu pokojowego. Japonia pretenduje do wysp Kunashir, Shikotan, Iturup i Habomai, powołując się na dwustronny traktat o handlu i granicach z 1855 roku. Tokio podało powrót wysp jako warunek zawarcia pokoju z Rosją, który pod koniec II wojny światowej nie został podpisany.

Stanowisko Moskwy jest takie, że Południowe Wyspy Kurylskie stały się częścią ZSRR po II wojnie światowej, a suwerenność Rosji nad nimi, zgodna z odpowiednim międzynarodowym porządkiem prawnym, nie budzi wątpliwości.

W listopadzie 2018 roku w Singapurze odbyło się spotkanie Władimira Putina i Shinzo Abe. Strony zgodziły się przyspieszyć proces negocjacji na podstawie wspólnej deklaracji z 1956 roku, która jest poważnym ustępstwem ze strony Japonii.

Zobacz również:

Moskwa protestuje z powodu „japońskich” Kurylów
Japonia: „Zwiększanie obecności wojskowej Rosji na Kurylach jest niedopuszczalne”
Tagi:
Rosja, Kuryle
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz