Widgets Magazine
09:18 19 Październik 2019
Angela Merkel i Donald Trump

Niemcy „nie chcą oddać” Polsce amerykańskich żołnierzy

© REUTERS / Philippe Wojazer
Polityka
Krótki link
131421
Subskrybuj nas na

W sprawie ewentualnej relokacji amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski głos zabrała kanclerz Angela Merkel, podkreślając, że nie jest ona uzasadniona.

Istnieją ważne przyczyny do rozmieszczenia amerykańskich żołnierzy w Niemczech, w tym obecność wysokiej jakości infrastruktury, w którą zainwestowano duże środki - powiedziała na konferencji prasowej w Berlinie kanclerz RFN Angela Merkel, komentując wypowiedzi ambasadora USA ws. możliwego przerzutu części amerykańskich wojsk do Polski. Komentarze na temat relokacji amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski pojawiają się w kontekście powtarzających się od kilku lat nacisków Waszyngtonu na Berlin w sprawie zwiększenia wydatków na obronę.

Wszystko przez Mosbacher

Na początku sierpnia ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher napisała w Twitterze: „Chętnie byśmy powitali w Polsce amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech”. Dodała, że w przeciwieństwie do Niemiec, Polska wypełnia zobowiązania na rzecz NATO i przeznacza na rzecz obrony 2% PKB. Dwoma zdaniami dyplomatka wywołała prawdziwą burzę.

Pozycję Mosbacher podzielił ambasador Stanów Zjednoczonych w Niemczech Richard Grenell, który w wywiadzie dla niemieckiej agencji dpa oświadczył, że USA mogą przerzucić część amerykańskich wojskowych z Niemiec do Polski, ponieważ kraj do tej pory nie zwiększył wydatków na obronę do 2% PKB.

Jak pisze niemiecka agencja ambasador oświadczył, że oczekiwanie, że to amerykański podatnik będzie utrzymywał 50 tys. Amerykanów przebywających w Niemczech jest obraźliwe. Tym bardziej, że Niemcy maja nadwyżkę handlową, którą wykorzystują do własnych celów.

Ambasador podkreślił, że Niemcy były upominane od wielu lat, że należy zwiększyć wydatki na obronę – bezskutecznie. Teraz sytuacja znalazła się w punkcie, w którym Donald Trump musi zareagować. Amerykański lider już wcześniej zwracał uwagę, że Niemcy uchylają się od zwiększania wydatków na obronę. Zarzucał im między innymi miliardowe wydatki na rosyjskie surowce energetyczne.

„Niemcy płacą Rosji miliardy dolarów za surowce energetyczne. Płacą Rosji miliardy dolarów, a jednocześnie my mamy bronić Niemcy, Niemcy uchylają się od wypłat" - pisał w swoim Twitterze, podkreślając, że Niemcy płacą potencjalnemu przeciwnikowi, przed którym USA mają je bronić.

Ostatnio Trump dolał oliwy do ognia i retweetował wiadomość Mosbacher, udostępnioną przez amerykańską ambasadę w Warszawie.

Merkel: Są powody do obecności amerykańskich żołnierzy w Niemczech

Wcześniej państwa Sojuszu zobowiązały się podwyższyć wydatki na obronę do 2% PKB. Kanclerz Niemiec Angela Merkel niejednokrotnie podkreślała, że Berlin będzie w dalszym ciągu realizować te cele. W bieżącym roku wydatki na obronę w RFN wyniosą 1,36 PKB kraju.

Angela Merkel oświadczyła, że nie widzi powodu do takich działań USA, podkreślając, że Niemcy bardzo dużo zainwestowały w obecność armii USA.

Podjęliśmy decyzję ws. zwiększenia wydatków na obronność do 2024 roku do 1,5%, doprowadzi to do znacznej poprawy stanu naszych Sił Zbrojnych. Jest to oczywiście w naszym własnym interesie. Wzięliśmy na siebie te zobowiązania nie w czasie prezydentury Donalda Trumpa, decyzje zostały przez nas podjęte, kiedy prezydentem był Barack Obama i należy ich przestrzegać.

„Uważam, że w Niemczech są dobre miejsca do dyslokacji m.in. amerykańskich żołnierzy, wiele w nie (te miejsca – red.) zainwestowano. W związku z tym w ramach partnerskich negocjacji aprobujemy stacjonowanie u nas amerykańskich żołnierzy. Istnieją ważne przyczyny do rozmieszczenia wojskowych USA w Niemczech, ale jednocześnie powinniśmy dołożyć starań, aby Bundeswehra była bardziej efektywna” – podkreśliła Merkel.

W Niemczech znajduje się obecnie 35 tys. żołnierzy USA, a także 17 tys. amerykańskich obywateli, którzy pracują w bazach wojskowych USA na terytorium kraju. Oprócz tego jest tam zatrudnionych 12 tys. osób, posiadających niemieckie obywatelstwo – przekazuje dpa.

Amerykańskie centra dowodzenia dla swoich żołnierzy w Europie i Afryce znajdują się w Stuttgarcie, a najważniejsza amerykańska baza lotnicza w Europie znajduje się w Ramstein w południowo-zachodniej części kraju. Natomiast w południowej Bawarii znajduje się jeden z największych amerykańskich poligonów wojskowych w Grafenwoehr.

Nie zapomnijcie o broni jądrowej

Na „upomnienia” od Amerykanów zareagował przewodniczący frakcji Die Linke w Bundestagu Dietmar Bartsch. „Jeśli Amerykanie wycofają swoje wojska, powinni zabrać ze sobą swoją broń jądrową” - powiedział Bartsch, którego cytuje „Hannoversche Allgemeine Zeitung”.

Polityk dodał, że amerykański arsenał jądrowy powinien zostać „zabrany do domu”, a nie przeniesiony do Polski, bo taki rozwój wydarzeń doprowadzi do gwałtownego pogorszenia stosunków z Rosją, co jest sprzeczne z interesami Niemiec i całej Europy.

Natomiast zdaniem szefa Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Wolfganga Ischingera przeniesienie amerykańskich wojsk z Niemiec do Polski będzie naruszeniem porozumienia Rosja-NATO - przekazał Bild.

Zgodnie z aktem założycielskim Rosja-NATO z 1997 roku Sojusz zobowiązał się nie rozmieszczać stałych dużych baz wojskowych na terytorium swoich państw członkowskich. Przesuwanie infrastruktury wojennej na wschód jest jednak głównym problemem w stosunkach między Moskwą i NATO.

Zobacz również:

Polska między amerykańsko-niemieckim młotem i kowadłem
„Przerzut amerykańskich wojsk z Niemiec do Polski będzie naruszeniem paktu Rosja-NATO”
Czy Polska przyjmie z otwartymi ramionami amerykańskich żołnierzy z Niemiec?
Donald Trump chce przenieść amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski?
Tagi:
amerykańscy żołnierze, amerykańskie bazy, Donald Trump, Angela Merkel, Niemcy, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz