02:05 16 Listopad 2019
Sąd apelacyjny. Warszawa.

Tłumaczka Tuska: moja sprawa to pokazówka w środku kampanii politycznej

© Sputnik . Krzysztof Żurek
Polityka
Krótki link
3201
Subskrybuj nas na

Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrzy 25 września zażalenie na kolejną decyzję w sprawie zwolnienia z tajemnicy byłej tłumaczki Donalda Tuska Magdaleny Fitas-Dukaczewskiej.

W wywiadzie dla Onetu zauważyła, że jej zdaniem ta sprawa jest wykorzystawana do kampanii politycznej, dlatego nie ma logicznego wytłumaczenia.

Kiedyś zwalili na mnie bombę podczas kampanii do eurowyborów, a teraz próbują zrobić to samo przed wyborami parlamentarnymi. Nie wierzę, że to jest przypadek. Nieprawda, że pierwotne postanowienie zostało do mnie doręczone prawidłowo, jak sugeruje Prokuratura

– powiedziała Magdalena Fitas-Dukaczewska dla Onetu.

Przypomnijmy, że pod koniec lipca br. prokuratura po raz kolejny zdecydowała o zwolnieniu Fitas-Dukaczewskiej z tajemnicy zawodowej. W marcu sąd okręgowy uchylił pierwszą decyzję prokuratora.

Według rózmówczyni, przed wylotem zdążyła wysłać pismo do prokuratury, że w dniach 23 lipca-15 sierpnia przebywa na zaplanowanym od czterech miesięcy urlopie za granicą i nie ma możliwości odbioru korespondencji. Do pisma były też dołączone kopie biletów.

Jeżeli w obecnej kadencji Sejmu władzy nie podoba się wynik głosowania, to zarządza się reasumpcję, dziś prokuratura również liczy na korzystny rezultat, kiedy sprawa zostanie rozpatrzona przez inny skład

– podsumowała tłumaczka.

Magdalena Fitas będzie zeznawać?

W lipcu tłumaczka Magdalena Fitas-Dukaczewska, która tuż po katastrofie smoleńskiej była tłumaczką Donalda Tuska została decyzją prokuratury zwolniona z tajemnicy, co ma umożliwić jej składanie zeznań w śledztwie dotyczącym tak zwanej zdrady dyplomatycznej.

Magdalena Fitas-Dukaczewska zajmowała się m.in. tłumaczeniem rozmowy ówczesnego premiera Donalda Tuska z Władimirem Putinem w dniu katastrofy smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku. Tłumaczka nigdy nie ujawniła czego dotyczyła ta rozmowa. Do tej pory skutecznie odmawiała zeznań, wyjaśniając, że zmuszanie tłumacza do ujawniania treści rozmowy głów państw jest szkodliwe dla państwa i podważa zaufanie do wszystkich rozmów dyplomatycznych, przeprowadzanych przy pomocy tłumaczy.

Zobacz również:

Tłumaczka Tuska ze Smoleńska będzie zeznawać?
Sierpniowe oględziny w Smoleńsku odwołane
Tagi:
katastrofa smoleńska, Smoleńsk, Sejm, wybory, kampania wyborcza, Polska, polityka, Magdalena Fitas, tłumacz, Donald Tusk, Władimir Putin
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz