Widgets Magazine
15:18 23 Wrzesień 2019
Polityk podczas przemówienia

„Samotność rodzi polityczne potwory”

© Depositphotos / Matc
Polityka
Krótki link
0 35
Subskrybuj nas na

Główną pomyłką Salviniego jest to, że zniszczył jedność partii centroprawicowych, która pomogła mu wygrać wybory, ponieważ chciał zostać szefem rządu - wyjaśnił przyczynę klęski Salviniego były minister w rządzie Berlusconiego.

Renato Brunetta – ekonomista, były minister w rządzie Berlusconiego, obecnie członek włoskiej Izby Deputowanych z ramienia partii „Naprzód, Italia” – udzielił Sputnikowi ekskluzywnego wywiadu podczas forum gospodarczego we włoskim Cernobbio.

– Co sądzi Pan o nowym rządzie Włoch?

– Nowy rząd jest najbardziej lewicowym rządem w historii powojennych Włoch. Weszli do niego LeU (Liberi e Uguali), lewicowi członowie Partii Demokratycznej i Ruchu 5 Gwiazd, który posunął się bardzo daleko na lewo. To jest rząd przegranych, ponieważ żadna z tych partii nie odniosła sukcesu w ostatnich wyborach europejskich. Ruch 5 Gwiazd przegrał, ponieważ wygrała centroprawica, Partia Demokratyczna przegrała, ponieważ dawno straciła wyborców, mała LeU również przegrała, dlatego rząd składa się tylko z partii przegranych. Trzeba to wziąć pod uwagę. Są to zalety i wady demokracji parlamentarnej, systemu parlamentarnego, ponieważ rządy są tworzone zarówno przez wybory, jak i przez parlament, jeśli te pierwsze nie byłyby przekonujące.

– Tak, ale prawicowcy, którzy właśnie dołączyli do opozycji jako przegrani, dostali ponad 50% półtora roku temu. Jak to się stało, że Salvini dopuścił podobną sytuację, czy z powodu swojej lekkomyślności?

– Jak to się stało, trzeba zapytać Salviniego. Strzelił samobójczego gola: był częścią rządu, jego partia była liderem w wyborach, wygrała wybory europejskie... Główną pomyłką Salviniego jest to, że zniszczył spójność partii centroprawicy (Ligi i Naprzód, Italia), co pomogło mu zwyciężyć w wyborach, a zrobił to, ponieważ chciał zostać szefem rządu. Chciał, żeby Liga wygrała następne wybory parlamentarne poza koalicją, ale to tak nie działa. Prawocentryści są związkiem. I tylko wygrywają, będąc w jedności.

Nie zdarza się, żeby jedna osoba rządziła wszystkim. W miarę jak społeczeństwo staje się coraz bardziej złożone, partie polityczne stają się coraz bardziej rozwinięte i potrzebują nowych sojuszy. Alcide De Gasperi (premier Włoch od 10 grudnia 1945 do 17 sierpnia 1953 roku i założyciel włosko-chrześcijańskiej partii demokratycznej – red.) działał w taki sposób, nawet gdy jego partia uzyskała bezwzględną większość głosów w parlamencie, wciąż szukał sojuszników i nie stworzył rządu sam, ponieważ jeśli masz sojuszników, jesteś silniejszy. Samotność rodzi potwory polityczne. W rezultacie wyszło tak: Salvini chciał przeprowadzić wybory za pomocą magicznej różdżki, ale mu się nie udało, a Ruch 5 Gwiazd „poleciał”. A teraz jest nie tylko w opozycji, ale jest tam również z pokonaną centroprawicą, która przegrała przez niego. To cała prawda.

– Zrobił prawdziwą katastrofę?

– Tak, to prawdziwa katastrofa. Jeśli Salvini ponownie nie znajdzie sojuszników, wówczas rząd demokratów i „5 Gwiazd” pozostaną u władzy przez całe 5 lat.

– Mają też nadzieję na wybór następnego prezydenta kraju.

– Trzeba płacić za błędy. Teraz wybiorą także co najmniej dwustu liderów największych państwowych przedsiębiorstw przemysłowych w kraju. Ci, którzy chcą za dużo, otrzymują tak katastrofalne wyniki.

– Powróćmy do gospodarki. Czy nowy rząd podniesie podatki? Czy podatek VAT wzrośnie?

– Włochy przeżywają recesję, Niemcy przeżywają recesję, a z powodu niemieckiego kryzysu straty we Włoszech będą jeszcze większe, ponieważ Niemcy są naszym głównym eksporterem. Oznacza to, że stracimy około 60 miliardów. I mamy problem deficytu, długu publicznego. Widziałem żółto-czerwony program rządowy, a jeśli zsumować wszystkie koszty, to będzie 5% deficytu. Pięcioprocentowy deficyt doprowadzi do 145% stosunku długu publicznego do PKB.

Jak dotąd rynki spodziewają się działań nowego rządu, ponieważ nie ma w nim antyeuropejskiego Salvini i jego ekonomistów, „przeciwnych euro”. Sytuacja jest sprzyjająca, ale jak długo to potrwa? Bardzo krótki czas. Za miesiąc lub dwa rząd będzie musiał przedłożyć Komisji Europejskiej ustawę budżetową wraz z głównymi punktami planowanego manewru budżetowego. Najprawdopodobniej deficyt wyniesie 4%, a dług ponad 140%. A złe rynki, które nie bujają w obłokach, zaczną zachowywać się w zupełnie inny sposób, a spread będzie nadal rósł.

– Jak to zrównoważyć, podnieść podatki?

– Ale wzrost podatków podczas recesji prowadzi do jeszcze większej recesji. Podnoszenie podatków prowadzi do spadku konsumpcji i nie ma wyjścia z tego błędnego koła.

– Czego należy się spodziewać?

– We Włoszech mówi się, że poranek jest mądrzejszy niż wieczór. Muszę powiedzieć, że odpowiedzialność za to wszystko spoczywa na Matteo Salvini.

– Proszę powiedzieć coś dobrego.

– Na szczęście Paolo Gentiloni wyjedzie jako komisarz europejski z Włoch, Roberto Gualtieri zostanie mianowany ministrem gospodarki i finansów. Udało nam się wyrwać z izolacji, w której ostatnio przebywały Włochy. Izolacja polityczna od Europy i całego świata jest kosztowna. Nie radzę nikomu prowadzić izolacyjnej polityki zagranicznej.

Zobacz również:

Premier Włoch poda się do dymisji
Włochy zaostrzają walkę z nielegalną migracją
Tagi:
wywiad, Włochy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz