Widgets Magazine
19:32 19 Październik 2019
Jarosław Gowin

Gowin rzecznikiem klasy średniej? „Wzrost płacy minimalnej to nie socjal”

© Zdjęcie: Public domain/Kancelaria Premiera
Polityka
Krótki link
205
Subskrybuj nas na

Wzrost płacy minimalnej to nie „socjal”, tylko zmiana modelu rozwoju gospodarczego; jeśli w najbliższym czteroleciu utrzymamy tempo rozwoju z obecnej kadencji, firmy poradzą sobie ze wzrostem płac – powiedział wicepremier, szef MNiSW Jarosław Gowin w rozmowie z tygodnikiem „Do Rzeczy”.

Publikacja przypomina, że wicepremier Gowin przez kilka miesięcy zapewniał, że to koniec transferów społecznych i obciążeń przerzucanych na przedsiębiorców. Czy w tym kontekście szef MNiSW został „rzecznikiem klasy średniej”?

Po pierwsze, szybki wzrost płacy minimalnej to nie „socjal”, tylko zmiana modelu rozwoju gospodarczego. Nie może on już dłużej opierać się na taniej sile roboczej, czyli – nazywając rzecz po imieniu – na niskich płacach Polaków. W intencjach PiS wzrost tempa podnoszenia wynagrodzeń to bodziec dla firm, by podnosiły swoją innowacyjność, a więc produktywność. A co do klasy średniej, to mamy na ten temat częste rozmowy z premierem Morawieckim. On zwraca mi uwagę, że grupa, która w Polsce określa się tym mianem, jest wyjątkowo nieliczna, a celem Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju jest m.in. jej poszerzanie. Trudno nie akceptować tego celu, pytanie o drogę dojścia

– powiedział Gowin w rozmowie z tygodnikiem „Do Rzeczy”.

Zapytany, czy istnieje potrzeba podniesienia płacy minimalnej w ciągu 3-4 lat o 75%, Gowin odpowiedział, że kierunek jest dobry, jednak „skutki trzeba będzie monitorować”. – Jeśli w najbliższym czteroleciu utrzymamy tempo rozwoju z obecnej kadencji, firmy poradzą sobie ze wzrostem płac – dodał.

Wzrost płacy minimalnej

Przypomnijmy, na początku września prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział podniesienie pensji minimalnej. Do końca 2023 roku stawka ma wynieść 4 tys. złotych. Aktualnie wynosi 2250 zł brutto. Słowa prezesa PiS potwierdził premier Morawiecki.

„Na koniec 2020 roku minimalna pensja będzie wynosiła 3 tys. zł. A na koniec 2023 roku pensja minimalna będzie wynosiła 4 tys. zł” – oświadczył szef PiS podczas konwencji programowej PiS w Lublinie.

Dodał, że celem jego partii celem jest budowa polskiej wersji państwa dobrobytu. „Chodzi nam o dobrobyt realny, wzrost płac, wzrost dochodów społeczeństwa”. Wyjaśnił, że będzie to realizowane poprzez politykę gospodarczą, która wspiera pracowników.

Pomysł PiS cieszy mniej zarabiających, natomiast przedsiębiorcy i lepiej zarabiający są pełni niepokoju. Premier Morawiecki zapewniał, że obecny rząd „tworzy dla przedsiębiorców najlepsze możliwe warunki do rozwoju. Zwłaszcza dla polskich przedsiębiorców”.

Gdybyśmy walczyli z przedsiębiorcami, to czy obniżylibyśmy CIT dla małych spółek z 19 do 9 proc. czy teraz proponowali mikrofirmom obniżkę obciążeń ZUS-owskich o blisko 500 zł miesięcznie? (...) Mamy w okresie rządów czterech lat PiS najwyższy przyrost średniego wynagrodzenia w porównaniu z poprzednimi kadencjami wszystkich poprzednich rządów – powiedział Morawiecki.

W ocenie rzefa polskiego rządu, płaca minimalna, dopiero przez PiS tak radykalnie ruszona, skłoniła do kompleksowego myślenia o gospodarce. Natomiast „całość wzrostu płac jest spójna z tempem podnoszenia płacy minimalnej”.

Zobacz również:

Wyciek ropy pod Warszawą
Jarosław Kaczyński o „polskim cudzie” i „dwóch mamusiach i dwóch tatusiach”
Premier: wzrost płacy minimalnej skłania do wyższej efektywności pracy
Tagi:
Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, PiS, polityka, przedsiębiorcy, polscy przedsiębiorcy, płaca minimalna, MNiSW, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Jarosław Gowin, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz