Widgets Magazine
03:16 15 Październik 2019
Taśmy

Neumann „nie ma tyle czasu by tłumaczyć”. Rezygnuje

© Depositphotos / Ajphotos
Polityka
Krótki link
415
Subskrybuj nas na

Sławomir Neumann zrezygnował z funkcji przewodniczącego klubu parlamentarnego PO-KO, po tym jak w piątek opublikowano rozmowy działaczy PO z jego udziałem, nagrane w gdańskim biurze partii pod koniec 2017 roku. TVP Info ujawnia kolejne nagrania.

Tym razem na nagraniach można usłyszeć rozmowy Neumanna z lokalnymi działaczami PO na temat wyborów samorządowych.

– My, jako odpowiedzialna opozycja, chcemy wygrać 102 miasta prezydenckie i nie możemy przeciwko prezydentom, którzy tam urzędują nastawiać innych kandydatów. Nie będzie innych kandydatów, nie będzie na to żadnej zgody. Będziemy popierać nawet takich, którzy nam się nie podobają. Tak jak Majchrowskiego w Krakowie – mówił na nagraniach Neumann. 
– To są, k***a, trudne decyzje, to nie są mili goście. Jak Zbyszek słyszy, że ma poprzeć Biedronia, to dostaje ku***cy i zęby go bolą, ale to są tego typu wybory. Mamy 102 miasta prezydenckie i chodzi o to, żeby w niedzielę, k***a, wieczorem pokazać, że PiS nie wygrał w żadnym, że przegrał wybory.

Neumann dał także do zrozumienia, że wybory samorządowe stanowią dla PO jedynie etap na drodze do odzyskania władzy w wyborach parlamentarnych. – My nie gramy o wybory samorządowe, one są ch**, one są ważne, ale to jest ch**, mały etap. Bo jak przegramy wybory samorządowe, to nas nie ma w wyborach parlamentarnych. Nie ma nas, k***a, i PiS rządzi drugą kadencję.

„Trzeba było to przeciąć”

W dzisiejszej rozmowie z RMF FM Sławomir Neumann zapewnił, że decyzję o rezygnacji z funkcji szefa klubu parlamentarnego PO-KO podjął sam. W odniesieniu do ujawnionych w piątek nagrań z 2017 roku, stwierdził, że „nie ma tyle czasu, żeby tłumaczyć wszystkie te rzeczy, które są trochę wycinane z kontekstu i szkodzą wyraźnie w takim normalnym przekazie – więc trzeba było to przeciąć”.

Byłem w Tczewie w sobotę i wybieram się do Tczewa, mam tam wielu przyjaciół i znajomych. W Tczewie wszyscy wiedzą, czego dotyczyła ta rozmowa: że dotyczyła niestety złych działań naszego tczewskiego koła. Mówiłem o sytuacji w tczewskiej Platformie – ale załatwiliśmy to, dzisiaj Platforma w Tczewie już tych ludzi u siebie nie ma – zaznaczył.

Jeszcze w piątek Neumann w rozmowie z Onetem twierdził, że żałuje jedynie tego, że tyle przeklinał. W jego ocenienielegalne nagranie dotyczy prywatnej rozmowy, na której opisuje jak PiS wykorzystuje służby do walki z opozycją. Ponadto szef KO-PO nie uważa, aby opublikowanie rozmów na wyniki  mogło wpłynąć na nadchodzące wybory na Pomorzu, czy w całej Polsce. – Jestem przekonany, że ludzie na Pomorzu oceniają w sposób dość krytyczny ostatnie lata rządów PiS. Odbierane są inwestycje z Pomorza, PiS walczy z Gdańskiem o Muzeum II Wojny Światowej i tereny Westerplatte. Teraz chce zabrać nam LOTOS. Jestem pewny, że odpowiedź mieszkańców Pomorza będzie prosta – porażka PiS.

Co było na taśmach?

Przypomnijmy, polityk PO na wcześniejszych nagraniach rozmów w kuluarach spotkania z lokalnymi działaczami z Tczewa wypowiadał się, m.in. na temat działalności KOD-u. – Nie ma KOD-u, KOD jest niczym. (…) Ci ludzie z tego KOD-u, bez organizacji, są niczym. Możesz mieć tysiąc ludzi, bez organizacji są niczym. Możesz mieć stu żołnierzy, którzy są, k***a, spartanami i w***bią ten tysiąc w kosmos. Pospolite ruszenia w Polsce kończyły się tym, że się napili na końcu Sejmu, k***a. Jak szło wojsko zaciężne przeciwnika, to wypier***ali do domu. Taki jest KOD – mówił Neumann.

Takie słowa mogą dziwić, biorąc pod uwagę, że Neumann wielokrotnie uczestniczył w demonstracjach organizowanych przez KOD. Pojawiał się na nich, m.in. u boku Mateusza Kijowskiego. Zagrzewał członków Komitetu Obrony Demokracji do walki z rządem. Zapewniał: „Dziękuję, że jesteście. Że jest was tylu”.

Donald Tusk
© Sputnik . Aleksiej Witwicki
Naumann wyraził także swoje niezadowolenie z sytuacji urzędującego prezydenta Mirosława Pobłockiego, którego działalnością interesowało się CBA w związku z podejrzeniem, że miasto straciło miliony złotych na sprzedaży miejskich gruntów. Według polityka sprawa ta może pomóc kandydatowi PO w wyborach. 

– Jak mu za to postawią (zarzuty – red.), to jest koniec – komentuje sprawę działacz. – Nic nie jest końcem (...) Na wybory idą głosować ludzie, którzy g***o się interesują. Nie wiedzą, kto jest. I będą widzieli w Polsce atakowanych niepisowskich prezydentów z aktami oskarżenia – tłumaczy szef klubu PO.

Zobacz również:

Taśmy Neumanna: „Na wybory idą głosować ludzie, którzy g***o się interesują”
Schetyna o Kaczyńskim: Oderwany od rzeczywistości człowiek
Morawiecki: Słowa Wałęsy mówią wszystko o nim, a nic o moim ojcu
Tagi:
skandal, Platforma Obywatelska, PO, Koalicja Obywatelska, KO, wybory parlamentarne, afera taśmowa, Sławomir Neumann, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz