02:48 16 Listopad 2019
Syria

„NATO popełniło poważny błąd w Syrii”

© AFP 2019 / Ozan Kose
Polityka
Krótki link
12409
Subskrybuj nas na

Ostatnie wydarzenia, które miały miejsce w Syrii – to poważny błąd Zachodu i NATO, oświadczył prezydent Francji Macron, dodając, że stawia to pod znakiem zapytania funkcjonowanie NATO.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan 9 października ogłosił rozpoczęcie operacji „Źródło Pokoju” na północy Syrii, skierowanej przeciwko Partii Pracujących Kurdystanu i grupie terrorystycznej „Państwo Islamskie”. Tureckie lotnictwo tego samego dnia zaatakowało miasto Ras al-Ajn i kilka innych syryjskich miast na granicy obu krajów.

Później poinformowano o rozpoczęciu naziemnej części operacji. Syryjskie władze wielokrotnie potępiały politykę Turcji na północy Syrii. Z kolei Rosja oświadczyła, że Turcja powinna unikać działań, które mogą przeszkodzić w uregulowaniu konfliktu syryjskiego, który trwa od 2011 roku.

Macron zwrócił uwagę, że Francja, USA i Turcja są członkami NATO. „Ale zarówno tak jak wszyscy dowiedziałem się z wiadomości w Twitterze, że USA zdecydowały się wyprowadzić swoje wojska (z Syrii - red.) i opuścić strefę. I ja rozumiem, że inne państwo NATO zdecydowało się zaatakować tych, którzy byli partnerem międzynarodowej koalicji antyterrorystycznej w regionie” – powiedział francuski lider na konferencji prasowej w Brukseli.

To, co wydarzyło się w ciągu ostatnich dni – to poważny błąd Zachodu i NATO w regionie. Myślę, że to osłabiło na dłuższy czas naszą reputację wśród lokalnych partnerów, którzy walczyli razem z nami tam na miejscu. Uważam też, że to stawia pod znakiem zapytania funkcjonowanie NATO – powiedział Macron.

„Dlatego jest ważne, żebyśmy mogli się spotkać i skoordynować działania. Minimum trzy kraje europejskie (Francja, Niemcy, Wielka Brytania) i Turcja" – dodał.

Wcześniej Macron oświadczył, że w ciągu najbliższych tygodni wspólnie z premierem Wielkiej Brytanii i kanclerz Niemiec Angelą Merkel zamierzają przeprowadzić spotkanie z Erdoganem w Londynie.

Zawieszenie broni w Syrii

Turecki przywódca i wiceprezydent USA Mike Pence w czwartek postanowili zawiesić na 120 godzin turecką operację w Syrii w celu wycofania sił samoobrony syryjskich Kurdów z granicy z Turcją. Pence oświadczył, że porozumienie oznacza wycofanie kurdyjskich sił z 30-kilometrowej strefy bezpieczeństwa na granicy turecko-syryjskiej i że Stany Zjednoczone ułatwią ten proces. Pence zaznaczył, że amerykańskie wojska nie wrócą do tego obszaru.

To, do czego dążyliśmy, doszło wczoraj do skutku. Rezultatem negocjacji z Pencem było wczorajsze wspólne oświadczenie złożone z 13 punktów. Organizacja terrorystyczna opuści strefę bezpieczeństwa o szerokości 32 kilometrów i długości 444 kilometrów z zachodu na wschód, zgodnie z ustaleniami. We wtorek będę rozmawiać z Putinem o kolejnej fazie. Mam nadzieję, że w ten sposób uda się w pełni osiągnąć wszystkie cele postawione w ramach naszej operacji - powiedział dziennikarzom Erdogan.

Zobacz również:

Syria, myśliwce i helikoptery: o czym rozmawiali Putin i Erdogan
Chiny postawią Syrię na nogi
Turcja zaplanowała inwazję na Syrię?
Erdogan: Turcja jest gotowa rozpocząć inwazję wojskową na Syrię
Tagi:
Recep Tayyip Erdogan, Emmanuel Macron, Syria, Wielka Brytania, USA, Niemcy, Francja, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz