18:35 18 Listopad 2019
Poseł na Sejm prof. Joanna Senyszyn

Joanna Senyszyn: PiS szuka wokół Polski samych wrogów

© Zdjęcie : Joanna Senyszyn
Polityka
Krótki link
Autor
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (102)
9351
Subskrybuj nas na

«Będę chciała stworzyć klub profesorów belwederskich, ponieważ zanim poszłam do Europarlamentu, to taki klub profesorów belwederskich w Sejmie mieliśmy».

Znana działaczka SLD, posłanka na Sejm IV, V, VI i IX kadencji, od 2009 do 2014 posłanka do Parlamentu Europejskiego, profesor nauk ekonomicznych Joanna Senyszyn odpowiada na pytania komentatora Agencji Sputnik Leonida Swiridowa.

—  Jak pani Poseł uważa, dlaczego pierwszy dzień posiedzenia nowego Sejmu wyznaczono na 12 listopada? Dlaczego nie wcześniej? Bo jednak PiS zadecydował, że będzie to najpóźniejszy dzień, ostatni dzień – 12 listopada?

—  PiS, ponieważ nie ma większości w Senacie, po niedzieli robił wszystko, aby przeciągnąć na swoją stronę senatorów. A ponieważ wszystko wskazuje na to, że będzie to próba nieudana, teraz zaskarżono wyniki wyborów w dwóch okręgach, m.in. w okręgu na Śląsku, z którego została wybrana nasza lewicowa senatorka.
Mimo że ona ma przewagę około trzech tysięcy głosów, więc, nie jest to mała liczba i tutaj o pomyłce nie ma mowy. To są kombinacje, na które potrzeba czasu, i ten czas dał swojej partii prezydent, wyznaczając termin posiedzenia parlamentu w ostatnim możliwym terminie.

—  Czy mógłaby Pani ocenić wynik wyborczy Lewicy? Jak będzie wyglądać klub i czy to będzie jeden klub, albo będzie podzielony na trzy części?

—  Wynik wyborczy Lewicy jest bardzo dobry. Jesteśmy, jak dotąd, licząc od 1989 roku, jedynym ugrupowaniem, które po tym, jak nie puszczało się do Sejmu - miało jedną kadencję przerwy - wróciło do Sejmu.

Polacy przekonali się, że Sejm bez lewicy jest ułomny, chory, że nie ma kto występować za świeckie państwo, prawa kobiet, prawa mniejszości, i z tego względu zdecydowali się oddać na nas ponad 2 miliony głosów.

Porozumienie trzech partii, a także bezpartyjnych samorządowców i innych ugrupowań było, oczywiście, na czas wyborów, tym nie mniej podjęliśmy już decyzję, że wspólnie z Wiosną stworzymy jeden klub.

Sześcioro posłów Wiosny będzie podejmować taką decyzję na Radzie Krajowej swojej partii w najbliższy weekend. Na pewno będzie klub Lewicy. Czy do tego klubu dołączą posłowie i posłanki Razem, okaże się już za kilka dni.

—  Czym by Pani chciała zajmować się w nowym Sejmie, jakimi sprawami, w jakiej komisji pracować?

—  Mam dużo planów, ponieważ interesuje mnie zarówno Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka, Komisja Polityki Społecznej i Rodziny. Jestem profesorem nauk ekonomicznych, interesujące są komisje związane z gospodarką, ponieważ byłam przez jedną kadencję europosłanką, to Komisja do spraw Unii Europejskiej. Także będziemy tutaj wspólnie się naradzać.

Każdy poseł może pracować w dwóch komisjach. Ja chcę, skoro w naszym klubie będzie co najmniej 43, a być może nawet 49 posłów, w związku z tym musimu dokonać takiego podziału, żeby każdy dostał przynajmniej jedną komisję, która rzeczywiście odpowiada jak najlepiej jego kompetencjom, zainteresowaniom, i w której chciałby pracować.

Ja tej decyzji nie rozstrzygam jeszcze, na którą komisję się zdecyduję. Będzie to wynikało z tego, w jakiej komisji zechcą pracować również moi koleżanki koledzy, i też będą zgłaszali akces.

Mnie interesuje również ochrona zwierząt, więc, Komisja Ochrony Środowiska. Niezależnie od komisji będę chciała stworzyć zespół przyjaciół zwierząt.

Będę chciała stworzyć klub profesorów belwederskich, ponieważ zanim poszłam do Europarlamentu, to taki klub profesorów belwederskich w Sejmie mieliśmy, który działał na rzecz szkolnictwa wyższego.

Mam szerokie plany i mamy w środę, w czwartek seminarium nowo wybranych posłów.

Będę pilną słuchaczką, ponieważ trzeba dobrze poznać nowy regulamin Sejmu. Z pewnością wiele zmian nastąpiło od czasu, kiedy byłam w Sejmie - do 2009 roku, kiedy zostałam europosłanką. Muszę dokładnie zorientować się, jak ten nowy Sejm będzie funkcjonował.

Bardzo liczę na to, że do Sejmu powróci debata, ponieważ PiS w ostatniej kadencji całkowicie debaty zlikwidował, debata przeniosła się do mediów, na ulice, i PiS nie wykonywał funkcji, do których został powołany.

To właśnie w Sejmie powinny się ścierać opinie różnych opcji politycznych, powinny się wykuwać ustawy, dobre dla Polski i Polaków, a nie może być tak, że tylko jedna opcja w pośpiechu w ciągu paru godzin przegłosowuje bzdurne  ustawy i później je po pięć razy poprawia, bo są złe.

—  Pani profesor mówiła o klubie profesorów belwederskich. Rozumiem, że Pani chce odnowić taki klub w Sejmie?

—  Tak, dlatego, że taki klub mieliśmy. W tej chwili muszę dokładnie przejrzeć listę posłów, ilu jest profesorów belwederskich jest w Sejmie, i zaproponować im uczestnictwo w takim klubie.

—  Ostatnie pytanie: jeżeli chodzi o jakieś kontakty z Federacją Rosyjską. Jak Pani uważa, w tym nowym rozdaniu w Sejmie czy coś się zmieni w stosunkach polsko-rosyjskich?

—  Prowadzenie polityki zagranicznej należy do rządu, do prezydenta RP. Jako partia opozycyjna mamy na to nikły wpływ. Ale, być może, już za rok w przypadku wybrania na prezydenta innej opcji, niż PiS-owska, nie wykluczone, że dojdzie do zmiany stanowiska.

W tej chwili PiS szuka wokół Polski samych wrogów, a jeżeli ich nie ma, to ich sobie tworzy.
To jest fatalna polityka, która powinna ulec zmianie.

—  Bardzo dziękuję za rozmowę, jeszcze raz gratulacje z okazji uzyskania mandatu poselskiego.

Tematy:
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (102)

Zobacz również:

Więzienie za edukację seksualną? „Jesień średniowiecza” rusza pod Sejm
Nowy Sejm zajmie się małżeństwami homoseksualnymi
Tusk o starcie w wyborach prezydenckich: Nikt nie powinien się wahać
Tagi:
prawa zwierząt, ochrona środowiska, gospodarka, Klub profesorów belwederskich, UE, Europarlament, Europa, Lewica, polityka, Polska, wybory parlamentarne, Senat RP, Sejm RP, Joanna Senyszyn
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz