15:41 14 Listopad 2019
Flagi Kosowa i USA zdobią główny plac w Prisztinie, Kosowo

Czy nadszedł czas, aby dyskusje o Kosowie przenieść z Brukseli do Moskwy?

© AP Photo / Visar Kryeziu
Polityka
Krótki link
0 281
Subskrybuj nas na

Moskwa mogłaby pełnić rolę mediatora w rozmowach między Belgradem a Prisztiną, jeśli otrzyma zaproszenie od Serbii – powiedział ambasador Rosji w Belgradzie Aleksander Botsan-Charczenko.

Wcześniej o gotowości Moskwy do przyłączenia się do procesu negocjacyjnego informował prezydent Serbii Aleksandar Vučić oraz szef serbskiej dyplomacji Ivica Dačić i jego kolega Siergiej Ławrow. Jakie jest prawdopodobieństwo zmiany formatu brukselskiego?

Czym jest format brukselski?

W 2011 roku kierownictwo Serbii pod presją Brukseli i w celu przybliżenia regionu do Unii Europejskiej, a także ułatwienia życia w kraju Serbom zostało zmuszone do rozpoczęcia negocjacji w sprawie normalizacji stosunków z kosowskimi Albańczykami za pośrednictwem mediacji ze strony UE. Jednak po wprowadzeniu w listopadzie 2018 roku przez władze w Prisztinie ceł handlowych na towary z Serbii oraz Bośni i Hercegowiny prace w formacie brukselskim zostały zawieszone.

Belgrad oświadczył, że dialog z Prisztiną zostanie wznowiony po zniesieniu 100-procentowych ceł na towary importowane z Serbii przez Albańczyków. Kolejny warunek – przestrzeganie praw Serbów w Kosowie i Metohiji, które został określone w traktacie brukselskim z 2013 roku.

– Jeśli zostanie wdrożony scenariusz wprowadzania zmian do formatu brukselskiego negocjacji między Belgradem a Prisztiną i w ten proces zostaną zaangażowane USA, strona serbska zaprosi Federację Rosyjską do udziału – powiedział minister spraw zagranicznych Serbii Ivica Dačić w wywiadzie dla Sputnika podczas swojej wizyty w Rosji w grudniu 2018 roku.

– Jesteśmy bardzo dalecy od merytorycznych negocjacji. W Prisztinie nie został utworzony rząd. Proces negocjacyjny nie został odblokowany. Nie wiadomo, na jakiej platformie będzie odbywał się ten dialog – powiedział były serbski dyplomata Zoran Milivojevic. Jego zdaniem Serbia nie może zaakceptować opcji, w której problem zostanie szybko rozwiązany ze szkodą dla jej interesów i tylko wtedy, gdy Belgrad uzna Kosowo.

Ambicje Prisztiny, Stanów Zjednoczonych i każdego, kto uznał Kosowo, sprowadzają się do tego, że Kosowo powinno zostać członkiem ONZ. Ale ta inicjatywa musi przejść przez Radę Bezpieczeństwa ONZ i, jak się okazuje, przez Rosję. Czyli Moskwa pośrednio uczestniczy w tym procesie, niezależnie od tego, jakie negocjacje są prowadzone. Jeśli w ogóle istnieje zamiar kontynuowania poważnych negocjacji i wypracowania rozwiązania w sprawie Kosowa, ten proces będzie niemożliwy bez Rosji, bo żadna decyzja dotycząca statusu Kosowa nie może zostać zweryfikowana bez Rady Bezpieczeństwa ONZ, czyli bez uwzględnienia stanowiska Moskwy. Tymczasem jej stanowisko jest jasne i mieści się w ramach rezolucji RB ONZ nr 1244 - uważa serbski dyplomata.

Pośrednictwo Rosji

Rosja wielokrotnie odnosiła sukcesy jako mediator na arenie międzynarodowej, w szczególności inicjując i rozwijając format astański w sprawie Syrii równolegle z negocjacjami w Genewie, które utknęły w martwym punkcie. We wznowieniu dialogu między Belgradem a Prisztiną rosyjscy urzędnicy powołują się na konieczność uzyskania zgody od obu stron na rozszerzenie formatu:

Jeśli strona albańska tego procesu wyrazi chęć rozszerzenia składu mediatorów, to będziemy polegać na opinii Serbii, w jakim stopniu zadowoli to naszych serbskich przyjaciół – powiedział Siergiej Ławrow podczas wizyty w Serbii w lutym 2019 roku. – Jeśli zostanie stwierdzone, że w przypadku zaproszenia USA Rosja również zostanie zaproszona w celu zapewnienia wszechobejmującego podejścia do mediacji, my, niewątpliwie, nie będziemy stać z boku – dodał.

Wielu ekspertów podkreśla, jak ważny jest udział Moskwy we wznowieniu procesu negocjacji w sprawie Kosowa.

– Mediacje Zachodu okazały się bezproduktywne. Najlepszym tego dowodem jest to, że konflikt istnieje. Jeśli chodzi o profesjonalizm Moskwy, jest tu wiele przykładów. Przede wszystkim zrobiło na mnie wrażenie wirtuozowskie pośrednictwo Rosji między syryjskimi Kurdami, syryjskimi władzami a Turcją. Właśnie dzięki wysiłkom Rosji ta wybuchowa sytuacja znajduje się w stosunkowo spokojnym punkcie, na ile jest to w ogóle możliwe. Równie skuteczny jest uruchomiony przez Rosję format astański, który sprzyja dialogowi między opozycją syryjską a rządem. Rosji, dzięki profesjonalizmowi, wytrwałości i cierpliwości, udaje się być w kontakcie ze wszystkimi stronami konfliktu syryjskiego, w tym z Turcją i Izraelem, i wykorzystać wszystkie dostępne dźwignie, aby zminimalizować sytuacje wybuchowe. Te przykłady są wystarczającym dowodem na przewidzenie pozytywnych wyników w przypadku mediacji Rosji w konflikcie serbsko-kosowskim - powiedział w wywiadzie dla Sputnika José Antonio Egido, publicysta i analityk polityczny.

– Jeśli chodzi o przyłączenie się Moskwy, to wcześniej czy później dojdzie do tego, w tym czy innym formacie. Obecny format przewiduje, jak twierdzi ustępujące kierownictwo UE na czele z (Federicą – red.) Mogherini, że każda decyzja, która zostanie podjęta przez Belgrad i Prisztinę, musi zostać zatwierdzona przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, a zatem bez zgody Rosji nie będzie możliwe jej przyjęcie. Dlatego taki czy inny udział Rosji jest przewidziany – powiedziała Jekaterina Entina, pracownik naukowy Wydziału Studiów Czarnomorskich i Śródziemnomorskich Instytutu Europy Rosyjskiej Akademii Nauk.

W latach 2006-2007, gdy trwały negocjacje w sprawie Kosowa i Metohiji, w których uczestniczyła UE i kilka państw, w tym Rosja, zgłoszono bardzo dobre sugestie, osiągnięto wzajemne zrozumienie pośród wszystkich obecnych w sprawie Kosowa. Dlatego byłoby całkowicie naturalne, gdyby Moskwa wzięła udział w tym procesie negocjacyjnym – powiedziała w rozmowie ze Sputnikiem Jelena Guskowa, szefowa Centrum Studiów nad Współczesnym Kryzysem Bałkańskim Instytutu Slawistyki Rosyjskiej Akademii Nauk, ekspertka Rosyjskiej Rady Spraw Międzynarodowych.

W 1999 roku konflikt zbrojny między albańskimi separatystami z Armii Wyzwolenia Kosowa a armią i policją Serbii doprowadził do bombardowań Jugosławii przez siły NATO. W marcu 2004 roku kosowscy Albańczycy przeprowadzili pogromy, które zaowocowały masowymi przesiedleniami Serbów z regionu i zniszczeniem licznych pomników ich historii i kultury.

17 lutego 2008 roku kosowsko-albańskie struktury w Prisztinie w trybie jednostronnym ogłosiły niepodległość. Większość krajów europejskich oraz USA uznały państwowość Kosowa. Z kolei Rosja, Hiszpania, Grecja, Słowacja, Rumunia, Białoruś i wiele innych państw, w tym Chiny, Izrael, Iran, Indie, nie uznają Kosowa za państwo.

Tagi:
Moskwa, Bruksela, Kosowo
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz