07:22 07 Grudzień 2019
Donbas

Ukraiński polityk: Walczymy we własnym kraju i zabijamy się nawzajem

© Sputnik . Valery Melnikov
Polityka
Krótki link
7450
Subskrybuj nas na

Ukrainie nigdy nie uda się przywrócić Krymu i Donbasu, ponieważ ich mieszkańcy nienawidzą zabijających ich polityków - powiedział antenie kanału YouTube InterVizor były deputowany Rady Najwyższej Jewhenij Balicki.

Polityk ostro skrytykował przewrót państwowy z 2014 roku, który w Kijowie nazywany jest „rewolucją godności”. Według Balickiego, po wydarzeniach na Majdanie Kijów „chodzi po Europie bez spodni i żebrze”.

O jakiej godności mówimy? O tym, że walczymy w naszym kraju i zabijamy się nawzajem? Pociskom jest wszystko jedno, kogo zabijają, lecą i trafiają w dziewczynkę z tornistrem albo w separatystę - powiedział polityk.

Przypomniał, że ci, których Kijów nazywa „separatystami”, są także Ukraińcami.

„Krym nie wróci do nas. Ani Krym, ani Donbas nie powrócą”, przekonuje Balicki. Według polityka format miński jest potrzebny do odkładania w czasie a, a najważniejszym celem jest ustanowienie pokoju. Polityk poparł wycofanie wojsk i zaprzestanie zabójstw, ponieważ według niego powrót Donbasu do Ukrainy jest niemożliwy. Wyjaśnił, że doszedł do tego wniosku, ponieważ często rozmawia na Krymie z imigrantami z ŁRL i DRL.

„Oni nas nienawidzą. Po tym, jak byli zabijani, jak leciały w nich ukraińskie pociski, jak pilot Wołoszyn strzelał w Ługańsk z samolotu, oni nie wrócą do nas” - powiedział Balicki. Radził, aby na zawsze zapomnieć o utraconym terytorium i uporać się z tym w ramach ukraińskiego ustawodawstwa . A „wszystko inne to kłamstwo" i czcze gadanie -  podsumował polityk.

Krym częścią Rosji

Krym stał się rosyjskim regionem w marcu 2014 roku w wyniku plebiscytu, przeprowadzonego po przewrocie państwowym na Ukrainie. Wówczas 96% wyborców półwyspu zagłosowało za przyłączeniem ich regionu do Rosji. Moskwa wielokrotnie podkreślała, że mieszkańcy półwyspu podjęli decyzję w demokratyczny sposób, w pełnej zgodności z prawem międzynarodowym. Według słów Władimira Putina, kwestia Krymu została zamknięta.

Konflikt w Donbasie

W kwietniu 2014 roku władze Ukrainy rozpoczęły operację wojskową przeciwko proklamowanym w trybie jednostronnym ŁRL i DRL, które ogłosiły swą niepodległość po lutowym przewrocie państwowym. Kwestia uregulowania sytuacji w Donbasie omawiana jest między innymi podczas spotkań grupy kontaktowej w Mińsku, która od września 2014 roku uchwaliła już trzy dokumenty określające działania niezbędne do deeskalacji konfliktu. Mimo to między stronami cały czas trwają walki.

Szansa na pokój

1 października uczestnicy trójstronnej grupy kontaktowej ds. uregulowania konfliktu na południowym wschodzie Ukrainy podpisali tzw. „formułę Steinmeiera”, która określa mechanizm wprowadzenia ustawy o szczególnym ustroju lokalnego samorządu w niektórych rejonach obwodu donieckiego i ługańskiego na zasadzie tymczasowej w dzień wyborów i na zasadzie stałej – po opublikowaniu raportu OBWE nt. wyników głosowania. Strony zgodziły się również wznowić wycofywanie sił w pobliżu miejscowości Petrowskie i miasta Zołotoje od 7 października, ale nie rozpoczęto tego procesu. Wycofywanie sił spod Zołotoje rozpoczęło się dopiero 29 października, a w Petrowskie 9 listopada. Proces był monitorowany przez przedstawicieli OBWE.

Jak powiedział minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow, „Rosja ma nadzieję, że prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu uda się uregulować konflikt w Donbasie i jest gotowa mu w tym pomóc”.

Jak podkreślił szef rosyjskiego MSZ, Moskwa liczy na rozwiązanie konfliktu w oparciu o porozumienia mińskie. Dodał też, że Rosja słyszy wypowiedzi Zełenskiego, w których wyraża taką chęć i ma nadzieję, że mu się to uda.

Zobacz również:

DRL: „Ukraina sabotuje proces wycofania sił w Donbasie"
Ukraiński dyplomata: republiki w Donbasie powinny zostać zamienione w dzikie pola
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz