01:08 05 Lipiec 2020
Polityka
Krótki link
13444
Subskrybuj nas na

Paryż rozumie decyzję Berlina o wydaleniu rosyjskich dyplomatów i solidaryzuje się z Berlinem – poinformowała agencja Les Nouvelles Calédoniennes.

Przyjęliśmy do wiadomości decyzję Niemiec, rozumiemy ją, solidaryzujemy się z Niemcami – powiedział prezydent Francji, cytowany przez agencję.

Co stało się w Berlinie?

Pod koniec sierpnia nieznany sprawca zastrzelił 40-letniego obywatela Gruzji w dzielnicy Moabit. Według danych gazety Berliner Kurier mężczyzna został śmiertelnie ranny w głowę. Po kilku dniach policja zatrzymała 49-letniego Rosjanina. Jak oświadczyła prokuratura, znaleziono przy nim broń, z której padły strzały.

25 sierpnia wydanie internetowe gazety Spiegel napisało, że śledztwo sprawdza różne wersje, ale za najbardziej prawdopodobny uważa scenariusz „profesjonalnego, zaplanowanego i zrealizowanego zabójstwa na zlecenie”. Podkreślono jednocześnie, że zleceniodawcą mogli być albo przedstawiciele świata przestępczego, albo wywiad zagranicznego państwa.

30 sierpnia ta sama gazeta opublikowała materiał, w którym stwierdzono, że podejrzany może być agentem rosyjskich służb specjalnych. Do takiego wniosku autorzy publikacji doszli na podstawie tego, że danych osobowych mężczyzny, widniejących na dokumentach wizowych, nie ma rzekomo w rosyjskich bazach, a numer jego paszportu wskazuje na MSW, które „wydawało już dokumenty pracownikom wywiadu wojskowego GRU”.

Rzecznik prasowy rządu Niemiec Steffen Seibert powiedział, że władze „przyjęły do wiadomości informacje mediów”.

Co wiadomo o domniemanym zabójcy

Według doniesień niemieckich mediów niemiecka policja aresztowała 54-letniego Wadima Sokołowa (jego prawdziwe nazwisko brzmi Krasikow), podejrzewanego o zabójstwo Changoszwilego. Według danych policji podejrzany milczy na temat okoliczności zabójstwa. Rosjanin był ścigany międzynarodowym listem gończym za zabójstwo biznesmena w Moskwie. Potem jednak z baz danych MSW Rosji i Interpolu zniknęła na jego temat wszelka informacja, o czym informują rosyjska gazeta internetowa „Insider”, obywatelski internetowy serwis śledczy Bellingcat i czasopismo „Spiegel”.

Informacje o zabitym Zelimchanie Changoszwilim:

  •  40-letni obywatel Gruzji, Czeczen z pochodzenia;
  • Walczył przeciwko Rosji razem z czeczeńskimi terrorystami na czele z islamistami Szamilem Basajewem, Abu al-Walidem i Asłanen Maschadowem;
  • Był oficerem w gruzińskiej armii w czasie, gdy dokonała agresji na Osetię Południową w 2008 roku, gdzie walczył on także przeciwko Rosji i południowoosetyjskich organizacji charytatywnych.
  •  Był zwolennikiem islamistycznej organizacji terrorystycznej „Emirat Kawkaz”;
  •  W maju 2015 roku w stolicy Gruzji Tbilisi podjęto próbę zamachu na jego osobę. Został ranny, ale przeżył.
  • W 2005 roku przeprowadził się z Gruzji do Niemiec przez terytorium Ukrainy;
  • W Niemczech mężczyzna mieszkał od 2016 roku, po tym jak złożył wniosek o udzielenie azylu;
  • Zgodnie z informacją od funkcjonariuszy bezpieczeństwa Gruzin używał dwóch różnych nazwisk;
  • Berlińska policja musiała przez jakiś czas traktować go jako „zagrożenie islamistyczne”;
  •  Został zastrzelony 23 sierpnia 2019 roku w centrum Berlina w wyniku strzałów w plecy i głowę;
  • USA oskarżają o zabójstwo rosyjskie służby specjalne;
  • Niemieckie media także donoszą o współudziale Rosji w zabójstwie;
  • Przedstawiciel Kremla Dmitrij Pieskow odrzuca jakikolwiek związek Rosji z zabójstwem;
  • MSZ Rosji skrytykowało upolitycznione podejście do przestępstwa i zapowiedziało podjęcie środków odwetowych.

Zobacz również:

Angela Merkel w Auschwitz: prośba o pomoc „wciąż żyjącym ofiarom II wojny światowej w Polsce”
Premier Bułgarii spotkał się z rosyjskim ambasadorem
Poroszenko ostrzega Zełenskiego: Nie ufaj Putinowi
Tagi:
wydalenie rosyjskich dyplomatów, Rosja, Niemcy, Francja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz