16:42 17 Styczeń 2020
Polityka
Krótki link
4243
Subskrybuj nas na

Szef Pentagonu, Mark Esper, nie wyklucza wysłania dodatkowych żołnierzy do Syrii, jeśli będzie to konieczne. Na forum bezpieczeństwa w Kalifornii zapytano go, czy siły USA w Syrii są wystarczające. „Myślę, że tak. A jeśli nie, to wyślemy dodatkowe” - wyjaśnił.

Jak dodał stale konsultuje się ze Szefami Sztabów Połączonych i Dowództwem Centralnym Sił Zbrojnych USA, aby mieli wszystko, co jest potrzebne do wykonania zadań. Esper podkreślił, że Pentagon nadal uważa za swoją misję ostateczną klęskę grupy terrorystycznej Państwo Islamskie (zakazana w Rosji).

Ilu amerykańskich żołnierzy zostało w Syrii?

Wcześniej prezydent USA Donald Trump podczas tureckiej operacji wojskowej w północno-wschodniej Syrii wycofał większość wojsk amerykańskich z tego regionu. Oddziały amerykańskie pozostają w niewielkiej liczbie na południu i wschodzie, gdzie według Pentagonu pomagają lokalnym siłom kurdyjskim strzec pól naftowych.

Około 500-600 amerykańskich żołnierzy pozostało w Syrii – oświadczył przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Sił Zbrojnych USA generał Mark Milley.

„Mniej niż tysiąc, prawdopodobnie około 500, być może około 600” – powiedział Milley telewizji ABC.

Amerykanie pilnują syryjskiej ropy: „Dla dobra mieszkańców”

Departament Stanu USA poinformował, że ropa w kontrolowanych przez amerykańskich wojskowych rejonach na wschodzie Syrii jest wydobywana przez lokalne władze. Około 90% syryjskiego wydobycia ropy skupia się na wschodnim wybrzeżu rzeki Eufrat, która wcześniej była twierdzą i głównym źródłem dochodu Państwa Islamskiego, a teraz w większości znajduje się pod kontrolą sojuszników USA – kurdyjskich oddziałów Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF).

„Ropa jest wydobywana przez tutejsze władze dla dobra lokalnych społeczności. My w Departamencie Stanu nie mamy wytycznych od administracji USA, by robić coś z polami naftowymi” – powiedział wysoko postawiony przedstawiciel resortu.

Moskwa, komentując podejmowane przez USA próby nielegalnego utrzymania swojej obecności wojskowej na północnym-wschodzie Syrii, nazwała te działania „niedopuszczalnymi”. Jak zaznaczył szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow, dzięki dochodom z ropy w Syrii USA wspierają lojalne wobec nich oddziały zbrojne, a specjalny wysłannik prezydenta Rosji w Syrii Aleksander Ławrientjew powiedział, że obszary roponośne na północnym wschodzie Syrii powinny być kontrolowane przez syryjski rząd.

Z kolei rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony Igor Konaszenkow twierdzi, że amerykańskie agencje rządowe zarabiają na wydobyciu syryjskiej ropy ponad 30 mln dolarów miesięcznie.

Jak podkreślił wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Wierszynin, „Rosja nie będzie współpracować ze Stanami Zjednoczonymi w kwestii syryjskiej ropy”.

Zobacz również:

Ławrow: USA próbują ograbić Syrię
Syria: Na trasie pojazdu rosyjskiej żandarmerii wybuchła bomba
Tagi:
Syria, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz