16:51 01 Grudzień 2020
Polityka
Krótki link
2431
Subskrybuj nas na

Republikański senator Mike Crapo zablokował próbę przyjęcia rezolucji mającej na celu zapobieganie „ingerencji” w amerykańskie wybory ze strony Rosji i innych krajów oraz zmierzającej do nałożenia sankcji, donosi gazeta „Hill”.

Pod koniec lipca republikański senator Marco Rubio i jego kolega Demokrata Chris van Hollen zaproponowali wprowadzenie do budżetu wojskowego USA możliwości rozszerzenia sankcji za „ingerencję w wybory” przeciwko sektorowi energetycznemu, bankowemu i obronnemu Federacji Rosyjskiej, ale tylko w przypadku, gdy taka ingerencja zaistnieje w przyszłości. Jedna z proponowanych poprawek do omawianego wówczas budżetu obronnego wymagała od wywiadu narodowego zgłaszania w ciągu 30 dni po każdych wyborach, czy Rosja ingerowała w te wybory, a w przypadku jakichkolwiek wątpliwości w tym względzie w wywiadzie lub kongresie automatycznie przedłużać sankcje przeciwko państwowemu zadłużeniu.

Publikacja zaznacza, że ​Crapo jest przewodniczącym Senackiej Komisji Bankowej, która jest właściwa w sprawach sankcji. W Stanach Zjednoczonych zgodnie z zasadami Kongresu każdy senator może zablokować rezolucję całego Senatu.

Podczas przemówienia Crapo podkreślił, że wyższa izba przyjęła już ustawę o sankcjach wobec Federacji Rosyjskiej w 2017 roku.

– Myślę, że prezydent Trump prawdopodobnie nałożył na Rosjan więcej sankcji niż jakikolwiek inny prezydent w naszej historii. Mechanizmy przewidziane w tym projekcie mają na celu bardziej atakowanie administracji Trumpa i Republikanów, niż Rosjan i tych, którzy próbowaliby napaść na nasz kraj i zaatakować nasze wybory – oświadczył Crapo.

Podkreślił, że jest gotowy rozważyć dalsze przepisy w tym zakresie, ale ostrzegł, że sankcje są „mieczem obosiecznym”.

Stany Zjednoczone oskarżyły Rosję o ingerowanie w wybory w 2016 roku. Moskwa kategorycznie temu zaprzecza.

Zobacz również:

Media o sankcjach USA przeciwko Nord Stream 2
Tagi:
sankcje
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz