12:14 28 Styczeń 2020
Polityka
Krótki link
3530
Subskrybuj nas na

W Budapeszcie przedstawiciele czterech europejskich stolic Warszawy, Pragi, Bratysławy i Budapesztu wzięli sprawy w swoje ręce i podpisali tzw. „Pakt Wolnych Miast”. Na Rafała Trzaskowskiego wylała się fala krytyki zarówno ze strony obywateli, jak i polityków.

Podpisanie dokumentu warszawski prezydent anonsował wcześniej na Twitterze. Pisał: „Gdy część rządów podważa fundamenty liberalnej demokracji czy udaje, że kryzysu klimatycznego nie ma, sprawy w swoje ręce musimy brać sami".

Pakt podpisali prezydenci stolic państw Grupy Wyszehradzkiej: prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, burmistrz Pragi Zdeńko Hrzib, Bratysławy – Matusz Vallo oraz Budapesztu – Gergely Karacsony.

Jaki cel przyświeca tej inicjatywie? Jak wyjaśniono chodzi o efektywniejsze pozyskiwanie środków z funduszy Unii Europejskiej oraz zarządzanie nimi. Zapowiedziano systematyczne konsultacje ekspertów i urzędników, w planach jest także wymiana młodzieży. Stolice mają zamiar dzielić sie swoim doświadczeniem. Celem jest przede wszystkim wspólna walka o interesy samorządów w Europie.

„Unia Europejska powinna omijać władze państwowe, które lekceważą standardy demokratyczne i współpracować bezpośrednio z samorządami” – przytacza słowa samorządowców portal tvp.info.

Serwis dodaje, że w pozostałych miastach sytuacja jest analogiczna jak w Polsce i Warszawie, czyli stolicami zarządzają przedstawiciele tzw. opozycji do rządu, którzy jak podkreślono jest „przeważnie zdominowane przez eurosceptycznych nacjonalistów”.

Włodarze miast stwierdzili, że „nie powinny cierpieć za politykę, za którą nie odpowiadają”. Poinformowali także, że lobbuja na rzecz pozyskania 8% funduszy europejskich.

„Na pewno cztery stolice, które lobbują w tej sprawie, mogą być efektywne, zwłaszcza że my chcemy otwierać tę inicjatywę na inne miasta, które będą chciały do nas dołączyć. Rozmawialiśmy choćby z merem Berlina, rozmawialiśmy z merami innych dużych miast i stolic europejskich i jest zainteresowanie na pewno współpracą” - mówił Rafał Trzaskowski podczas konferencji prasowej.

„​A szambo w Wiśle i pękające rury?”

Inicjatywa nie spotkała się ze zrozumieniem zarówno ze strony obywateli jak i polskich polityków. Na Rafała Trzaskowskiego wylała się fala krytyki. Pojawiło się oskarżenie o próbę sabotażu jedności Polski i wychodzenie przed szereg. Głos w sprawie zabrała Krystyna Pawłowicz, która aktualnie pełni funkcję sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W Twitterze przytoczyła artykuły z Konstytucji RP.

​Prezydentowi stolicy zarzucono też, że zamiast zając się awariami w mieście i sprawami warszawiaków, to urządza sobie wycieczki po Europie. Wypomniano mu awarie oczyszczalni scieków Czajka oraz ostatnią awarię rur ciepłowniczych.

​Zwrócono też uwagę na zbieznośc nazwy dokumentu „Pakt Wolnych Miast” z nazwą Wolne Miasto Gdańsk, które powstało po I wojnei światowej. Z kolei prezydentów czterech stolic określono mianem separatystów.

Zobacz również:

Trzaskowski nie chce płacić – wideo
PiS: Trzaskowski, masz jedynkę
Trzaskowski: Jestem wrogiem numer jeden dla PiS
Błaszczak wyciąga rękę do Trzaskowskiego: Ten most uratuje Warszawę
Tagi:
Grupa Wyszehradzka, Rafał Trzaskowski, Budapeszt, Praga, Bratysława, Warszawa, Czechy, Słowacja, Węgry, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz