20:23 03 Sierpień 2020
Polityka
Krótki link
11568
Subskrybuj nas na

Ambasador USA w Berlinie Richard Grenell oświadczył, że sankcje nałożone przez USA na gazociąg Nord Stream 2 w piątek leżą w interesie UE i wiele krajów europejskich dziękuje mu za podjęte przez jego kraj działania.

Amerykańskie sankcje zostały nałożone na rurociągi Nord Stream 2 i Turecki Potok, Stany Zjednoczone zażądały, aby firmy biorące udział w realizacji tych projektów natychmiast zaprzestały ich budowy. Firma Allseas, która zajmuje się układaniem Nord Stream 2, już zawiesiła prace. Jednocześnie rząd niemiecki powiedział, że „odrzuca takie sankcje eksterytorialne” skierowane „przeciwko firmom niemieckim i europejskim”.

„Mówiąc poważnie: 15 krajów europejskich, Komisja Europejska i Parlament Europejski wyraziły obawy dotyczące projektu. Od dawna słyszeliśmy od naszych europejskich partnerów, że Stany Zjednoczone powinny wspierać ich wysiłki. Dlatego sankcje są decyzją bardzo proeuropejską”, powiedział Grenell w rozmowie z „Bild am Sonntag”.

Niemcy mówią teraz, że należy zrobić więcej dla Europy i wierzymy, że jeśli chodzi o Nord Stream 2, zajęliśmy niezwykle proeuropejskie stanowisko. Niemal cały dzień słyszę słowa wdzięczności od europejskich dyplomatów za to, że podjęliśmy te środki - dodał ambasador.

Amerykańskie sankcje wobec Nord Stream 2

W piątek 20 grudnia prezydent USA Donald Trump podpisał ustawę o budżecie Pentagonu na 2020 rok. Wpisano w nią m.in. sankcje dla firm budujących gazociąg Nord Stream 2.

Szwajcarsko-duńska firma Allseas biorąca udział w budowie Nord Stream 2 zawiadomiła w nocy z piątku na sobotę, że wstrzymała prace przy budowie rurociągu. Firma oczekuje niezbędnych wyjaśnień prawnych, technicznych i dotyczących środowiska naturalnego od odpowiednich instytucji amerykańskich.

Aby spełnić warunki wstrzymania prac wymienione w tym punkcie (punkt 7503 ustawy o budżecie obronnym – red.), strony, które świadomie sprzedawały, leasingowały lub wynajmowały statki do układania rur na głębokości ponad 100 stóp poniżej poziomu morza przy budowie Nord Stream 2 i Tureckiego Potoku, mają natychmiast wycofać te statki z prac związanych z budową – podkreślono w dokumencie.

Ograniczenia będą miały również zastosowanie wobec statków uczestniczących w „projektach następujących po którymkolwiek z nich”.

Jednocześnie dopuszcza się „rzetelne wyjątki”, jeśli wstrzymanie prac zajmie trochę czasu, aby zapewnić bezpieczeństwo rurociągowi, załogom statków i innym osobom, a także chronić środowisko przed „znacznymi szkodami”.

Amerykańscy sekretarze stanu i skarbu muszą w ciągu 60 dni od wejścia w życie dokumentu przedłożyć swoje propozycje dotyczące nakładania sankcji komitetom profilowym Kongresu.

Republikański senator Rand Paul powiedział wcześniej, że sankcje uderzą w szwajcarską firmę Allseas oraz we włoski Saipem. Sankcje będą też obowiązywać wobec przedstawicieli i firm z Austrii, Niemiec, Holandii, Francji, Finlandii i Szwecji.

Reakcja Niemiec

Według gazety Bild niemiecka kanclerz Angela Merkel zareagowała na decyzję Kongresu USA ws. wprowadzenia sankcji „jasnymi słowami”. Jak twierdzi periodyk, to „wyraźne wypowiedzenie wojny” Trumpowi.

„Merkel nie będzie tolerować tego, że USA stają na przeszkodzie projektowi gazociągu, który cieszy się jej poparciem” – zaznaczono w artykule.

Zdecydowane stanowisko w sprawie sankcji wyraziło także Ministerstwo Gospodarki i Energii Niemiec, które opowiada się przeciwko sankcjom, nałożonym przez USA na projekt gazociągu Nord Stream 2. Jak podkreśliła rzeczniczka resortu, niemiecki rząd odrzuca takie restrykcje.

Chcę zwrócić uwagę na komunikat dla mediów wydany przez rząd Niemiec i zastępcę rzecznika prasowego niemieckiego rządu Ulrike Demmer. To stanowisko całego rządu – powiedziała rzeczniczka MSZ Niemiec.

Bruksela potępia amerykańskie sankcje 

Jak informuje TVP Info, Unia Europejska w oficjalnym stanowisku potępiła amerykańskie sankcje, nałożone na Nord Stream 2.

Zasadniczo Unia Europejska sprzeciwia się nałożeniu sankcji na europejskie firmy prowadzącą legalną działalność – oświadczył rzecznik Komisji Europejskiej Stefan de Keersmaecker.

– Komisja analizuje obecnie potencjalny wpływ tych środków na przedsiębiorstwa europejskie – przekazał rzecznik. 

– Komisja przypomina, że od czasu wejścia w życie dyrektywy gazowej w maju 2019 r. UE ma jasne zasady dotyczące wszystkich rurociągów łączących europejski rynek gazu z państwami trzecimi. Zasady tych regulacji zostały również uznane w amerykańskiej ustawie o obronie narodowej – podkreślił de Keersmaecker.

Zobacz również:

„Absolutnie nie do przyjęcia”: niemieccy politycy o sankcjach USA wobec Nord Stream 2
Tagi:
Niemcy, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz