13:09 09 Kwiecień 2020
Polityka
Krótki link
Wypowiedzi Władimira Putina o Polsce i II wojnie światowej (68)
22861
Subskrybuj nas na

Prezydent Polski po dość długiej nieobecności w mediach i noworocznym milczeniu zabrał głos w sprawie grudniowych wypowiedzi Władimira Putina na temat II wojny światowej.

Duda udzielił wywiadu TVP Info, w którym został zapytany m. in. o sposób w jaki polskie władze zareagowały na słowa prezydenta Rosji na temat II wojny światowej. Przypomnijmy, że chodzi o grudniowe wypowiedzi Putina, które wywołały w Polsce prawdziwą burzę. Rosyjski lider poświęcił w nich dużo miejsca Polsce i polskiej polityce do wybuchu II wojny światowej.

Dziennikarka Danuta Holecka zapytała czy na pewno reakcja Polski była wystarczająca, czyli wezwanie do MSZ ambasadora Rosji oraz oświadczenie premiera Morawieckiego. Jak podkreślił Duda w wywiadzie „Polska zareagowała adekwatnie do sytuacji”, a słowa Władimira Putina zostały odczytane „jako prowokacja” pod adresem Polski. Lider Polski dodał, że rosyjski prezydent wybrał drastyczny sposób wypowiedzi i to zdaniem Dudy nie było przypadkiem, Polska z kolei zachowała się w sposób stonowany i wyważony, nie dała się sprowokować.

Prezydent odniósł się do historii, przywołał podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow oraz obchody ostatniej 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Polsce. Relacje polsko-rosyjskie z kolei określił mianem „historycznie skomplikowanych". Podkreślił też, że Władimir Putin „realizuje ideologię, którą można nazwać rewizjonizmem neostalinowskim". Duda wyraził również zadowolenie, że społeczność międzynarodowa stanęła w obronie stanowiska Polski.

Prezydent został też zapytany, dlaczego reakcja Polski nastąpiła tak późno, czemu nie zwołano Rady Bezpieczeństwa Narodowego i dlaczego nie zareagował sam prezydent. Duda podkreślił, że nie chodziło o robienie awantury, a zaplanowanie odpowiedniej strategii. Wyraził też niezadowolenie z ostatnich wypowiedzi i kroków Małgorzaty Kidawy-Błońskiej oraz marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Kidawa-Błońska apelowała o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, a marszałek Senatu spotkał się z ambasadorem Rosji. Jak powiedział Duda: „Nie da się w ten sposób prowadzić polityki". Ujawnił, że zaplanowano też zwołanie Rady Gabinetowej, czyli prezydenta i całego rządu.

Polski rząd vs. Władimir Putin

19 grudnia podczas corocznej konferencji prasowej Władimir Putin mówił o historii II wojny światowej w kontekście działań podejmowanych w Europie, m.in. o zajęciu przez wojska radzieckie Brześcia w 1939 roku oraz o pakcie Ribbentrop-Mołotow.

Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Dzień później na spotkaniu z przywódcami państw WNP w Petersburgu Putin zaprezentował dokumenty archiwalne związane z II wojną światową i przedwojennymi relacjami państw europejskich. Rosyjski prezydent mówił także o pomyśle postawienia w Polsce pomnika Hitlera, prezentując fragmenty archiwalnego raportu ambasadora Polski w Niemczech Józefa Lipskiego dla ministra spraw zagranicznych Polski Józefa Becka z dnia 20 września 1938 roku. Adolf Hitler zaproponował wysłać Żydów z krajów europejskich do Afryki. Na to ówczesny ambasador Polski w Niemczech odpowiedział: „Jeśli do tego dojdzie, jeśli zostanie to zaaprobowane, postawimy mu piękny pomnik w Warszawie”.

Z kolei 24 grudnia, przemawiając na rozszerzonym kolegium Ministerstwa Obrony Rosji, Władimir Putin, odnosząc się do zacytowanego przez niego podczas nieformalnego posiedzenia WNP dokumentu, powiedział o polskim dyplomacie: „Swołocz, antysemicka świnia, nie można go inaczej nazwać”.

Reakcja Polski i odpowiedź MSZ Rosji

Słowa rosyjskiego prezydenta wywołały zdecydowaną reakcję premiera Mateusza Morawieckiego, polskiego MSZ oraz IPN, do wypowiedzi Władimira Putina odniosły się także rosyjski resort spraw zagranicznych oraz społeczność żydowska w Rosji. Do MSZ Polski wezwano rosyjskiego ambasadora Siergieja Andriejewa.

Wezwanie rosyjskiego ambasadora Siergieja Andriejewa do MSZ Polski było podjętą przez Warszawę próbą odwrócenia sytuacji na swoją korzyść – powiedziała rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa w rosyjskiej telewizji. Jak podkreśliła, wezwanie rosyjskiego ambasadora jest „dyplomatyczną rutyną, a nie kulminacyjnym wydarzeniem w życiu dyplomatycznym”. Dlaczego taka reakcja, po co wzywać ambasadora? To bardzo proste: aby momentalnie odwrócić sytuację na swoją korzyść i powiedzieć: „Nie, być może tak było, ale niezupełnie”. I postawić odpowiednie akcenty - powiedziała.

Zacharowa zapewniła też, że Rosja pozostaje wierna wynikom II wojny światowej, ich opisowi prawnemu i konsolidacji prawnej przez Trybunał w Norymberdze.

Tematy:
Wypowiedzi Władimira Putina o Polsce i II wojnie światowej (68)

Zobacz również:

Ambasador Ukrainy o słowach Putina nt. II wojny światowej: „Polska nie musi nic tłumaczyć”
Polscy politycy zastanawiają się, co oznaczają wypowiedzi Putina o Polsce i II wojnie światowej
Agresja medialna, rodzaj wojny: mocne słowa o wypowiedziach Putina nt. Polski
Wojna na słowa: „stalinowska narracja” polskich oponentów Putina
Tagi:
TVP Info, II wojna światowa, Putin, Andrzej Duda, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz