05:25 22 Styczeń 2020
Polityka
Krótki link
0 0 0
Subskrybuj nas na

Rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec odniósł się do podejrzeń, że „botem” w partii, działającym na korzyść kandydata na szefa partii Tomasza Siemoniaka, jest Kinga Gajewska.

W związku z trwającą rywalizacją o przywództwo w PO, walka się zaostrza. Sztaby wyborcze poszczególnych kandydatów, według Wirtualnej Polski, mają chwytać się nieuczciwych metod.

Jak podaje WP, ludzie z otocznia posła Tomasza Siemoniaka, kontrkandydata Borysa Budki w wyborach na szefa PO, stworzyli serię „botów” i fałszywych kont w mediach społecznościowych, z których prowadzą „brudną kampanię”.

Uber
© Sputnik . Natalia Seliverstova
– Nasi konkurenci zaangażowali „boty”, pozakładali fake konta z nazwiskami „ludzi”, którzy nie istnieją. Z tych kont masowo produkowane są wpisy wychwalające Tomka Siemoniaka i uderzające w Borysa. To jest przegięcie, czegoś takiego jeszcze w wewnętrznych kampaniach PO nie było – powiedział w rozmowie z WP polityk zaangażowamy w kampanię Borysa Budki.

Według portalu działacze PO, którzy popierają szefa swojego klubu wskazują na rzekome powiązania fałszywych kont z posłanką PO Kingą Gajewską.

Rzecznik PO poseł Grabiec, komentując doniesienia o botach w swojej partii, powiedział w TVP, że nie sądzi, by taka sytuacja miała miejsce.

– Nie sądzę, żeby Kinga Gajewska prowadziła tego rodzaju działalność. To byłoby bardzo niepoważne. Myślę, że to podszepty ludzi, którzy źle życzą PO albo nieudolne próby pomocy, która jest obciążeniem w tej kampanii. Każdy wie, również Gajewska, że tego rodzaju aktywność kończy się źle – mówił. Zapewniał też, że „nadal jesteśmy w jednej rodzinie, w jednej grupie”.

Zobacz również:

Defender 2020: Wojska USA ruszają do Polski na manewry
Szykuje się koniec Ubera w Polsce
Tagi:
Tomasz Siemoniak, Borys Budka, boty, PO, Platforma Obywatelska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz