09:26 01 Październik 2020
Polityka
Krótki link
0 37
Subskrybuj nas na

Berliński proces odnośnie uregulowania sytuacji w Libii w teorii jest bardzo ważny, jednak w praktyce to tylko niewielki krok naprzód – powiedział starszy pracownik naukowy Centrum Badań nad Bliskim Wschodem Rady Atlantyckiej w Waszyngtonie Karim Mezran.

W niedzielę w Berlinie odbyła się międzynarodowa konferencja ds. Libii, w której wzięły udział Rosja, USA, Turcja, Egipt, UE, ONZ i inne państwa. Na szczycie zjawili się również szef Rządu Jedności Narodowej Fajiz as-Sarradż oraz dowódca Libijskiej Armii Narodowej Chalifa Haftar, chociaż nie udało się zorganizować bezpośrednich rozmów między nimi.

W teorii, jeśli wszyscy będą przestrzegać tego, odnośnie czego się porozumiano, to duży krok naprzód. Chcę powiedzieć, że nie widzę zdecydowanej zgody, zwłaszcza ze strony Egiptu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, by naprawdę zatrzymać wspieranie Haftara i zmusić go do respektowania zawieszenia broni – powiedział Mezran.

„W mojej opinii berlińska konferencja to w ostatecznym rozrachunku mały, minimalny krok naprzód (...). Społeczność międzynarodowa wystąpiła ze wspólną ideą – przestrzegania embargo... ale nie oznacza to, że tym razem uzgodnili coś, czego nie mogli uzgodnić wcześniej” – dodał ekspert.

Jak przypomniał, Niemcy i inne państwa przygotowały wyjaśnienia, jakie społeczność międzynarodowa podejmie działania, żeby embargo było respektowane i aby decyzje ONZ były przestrzegane.

„Zobaczymy, co będzie, ale nie oczekuję wiele. Nie jestem przekonany, że ta decyzja będzie mieć znaczenie. Sądzę, że na miejscu (w Libii – red.) dalej będziemy mieć sytuację bez wyjścia. Być może za kilka miesięcy staniemy się świadkami de facto podziału kraju na dwie części” – powiedział Mezran.

Na pytanie, czy wspólne dążenie sił zewnętrznych do utrzymania jedności Libii nie pomoże zatrzymać podziału kraju, Mezran odpowiedział : "Zobaczymy”.

Jeśli zawieszenie broni zostanie utrzymane i jeśli Haftar zgodzi się oddalić swoje wojska od Trypolisu z powrotem do Benghazi, a komisje, które miały zacząć działać – ds. bezpieczeństwa i spraw politycznych naprawdę zaczną pracę – wówczas być może zobaczymy porozumienie, które doprowadzi do sformowania nowego rządu jedności narodowej i kontynuacji procesu berlińskiego. Ja jestem jednak nastawiony pesymistycznie – zaznaczył ekspert.

Po obaleniu i zabójstwie libijskiego przywódcy Muammara Kaddafiego w 2011 roku Libia praktycznie przestała funkcjonować jako jedno państwo. W kraju panuje teraz dwuwładza. Wybrany przez naród parlament zasiada na wschodzie, a na zachodzie, w stolicy, Trypolisie, panuje Rząd Jedności Narodowej Fajiza as-Sarradż'a, utworzony przy wsparciu ONZ i Unii Europejskiej. Władze wschodniej części kraju działają niezależnie od Trypolisu i współpracują z libijską Armią Narodową Chalify Haftara.

Zobacz również:

Pompeo: Libijczycy muszą zdecydować o swoim losie sami
Międzynarodowa konferencja ws. Libii w Berlinie
Ławrow o wynikach berlińskiego spotkania w sprawie Libii
Tagi:
Chalifa Haftar, Libia, Berlin
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz