Polityka
Krótki link
„Umowa stulecia” dla Izraela i Palestyny (19)
12141
Subskrybuj nas na

„Rosja pozostaje odpowiedzialnym uczestnikiem negocjacji ws. uregulowania bliskowschodniego i jest gotowa dołożyć wszelkich niezbędnych starań w celu ustanowienia możliwego do utrzymania pokoju w regionie” – powiedział dziennikarzom rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.

Komentując przedstawiony przez prezydenta USA Donalda Trumpa „układ stulecia” odnośnie uregulowania palestyńsko-izraelskiego konfliktu, powiedział:

Cały czas analizujemy tę informację, zapoznajemy się z planem, który został przygotowany w administracji Białego Domu. Jutro odbędzie się również spotkanie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, napłynie kolejna informacja, jak to się mówi, z pierwszej ręki

– zaznaczył Pieskow, cytowany przez Sputnika.

Wcześniej inicjatywę Donalda Trumpa odnośnie izraelsko-palestyńskiego uregulowania ocenił minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. Jak zaznaczył dyplomata, USA nie przekazywały stronie rosyjskiej żadnych szczegółów w tej sprawie.

Oczywiście bardzo bym chciał, żeby «kwartet» międzynarodowych pośredników – Rosja, Stany Zjednoczone, ONZ i UE – także przeanalizował tę sytuację. Mechanizm, który tak naprawdę nie działał w ostatnich latach, w żaden sposób nie wpłynął na to, aby pomóc znaleźć wzajemnie akceptowalne rozwiązania

powiedział Siergiej Ławrow podczas konferencji prasowej po zakończeniu negocjacji z ministrem spraw zagranicznych i współpracy międzynarodowej Republiki Sudanu Południowego.

Trump proponuje rozwiązanie konfliktu palestyńsko-izraelskiego

We wtorek 28 stycznia prezydent USA Donald Trump zaprezentował wspólnocie międzynarodowej tak zwany „układ stulecia” w zakresie uregulowania konfliktu. Przewiduje on utworzenie dwóch państw: arabskiego ze stolicą w Jerozolimie Wschodniej i żydowskiego.

W 80-stronicowym tekście inicjatywy przewidziano rozwiązanie dwupaństwowe, w ramach którego Jerozolima pozostaje w rękach Izraela. Oprócz tego zakłada się wymianę ziem między Palestyną i Izraelem. Zgodnie z planem Trumpa Izrael może zaanektować 40% terytoriów Zachodniego Brzegu Jordanu, podczas gdy Palestyńczykom obiecano niektóre terytoria na pustyni Negew.

Ponadto Izrael musi zgodzić się na zamrożenie budowy osiedli na palestyńskich terytoriach na okres czterech lat.

W Twitterze amerykański lider pokazał mapę przyszłych granic Izraela i Palestyny. Mają one wyglądać według Trumpa następująco:

Oprócz tego zgodnie z tym planem w ciągu czterech lat Palestyna otrzyma status niepodległego państwa, pod warunkiem że Palestyńczycy przestaną wspierać terroryzm i rozbroją takie ugrupowania zbrojne jak Hamas i Islamski Dżihad. Żeby trochę „osłodzić” Palestynie tę gorzką pigułkę do przełknięcia, Trump zaproponował palestyńskiemu prezydentowi Mahmudowi Abbasowi 50 mld dolarów na inwestycje, a także stałą pomoc.

„Jerozolima nie jest na sprzedaż”

Palestyna odrzuciła zaproponowany przez USA „układ stulecia”. Poproszony o skomentowanie zaoferowanego przez USA układu prezydent Palestyny Mahmud Abbas oświadczył we wtorek, że Jerozolima nie jest na sprzedaż.

Abbas podkreślił, że jest gotów do rozmów nie ze Stanami Zjednoczonymi, lecz z całym „bliskowschodnim kwartetem”, do którego zaliczają się też Rosja, Unia Europejska i ONZ. Jednak nawet w tym formacie Abbas nie będzie omawiać „układu stulecia”.

Tymczasem Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy w dalszym ciągu wyrażają swój sprzeciw w związku z amerykańską ofertą. Oczekuje się, że 29 stycznia setki ludzi zmierzą się z izraelskimi siłami bezpieczeństwa w rejonach konfliktu, Abbas zapowiedział również, że nie będzie tłumić gniewu narodu.

Były minister ds. więźniów Autonomii Palestyńskiej Ashraf Al-Ajrami uważa, że sytuacja może się tylko pogorszyć, ponieważ oburzona inicjatywą USA Autonomia Palestyńska może podjąć decyzję, by zrezygnować ze współpracy z Izraelem w dziedzinie bezpieczeństwa, szkodząc tym samym stabilności w regionie.

Reakcja społeczności międzynarodowej

Palestyńczycy liczą na utworzenie własnego państwa na Zachodnim Brzegu Jordanu i w Strefie Gazy, a z Jerozolimy Wschodniej chcą uczynić swoją stolicę. Izrael odmawia powrotu do granic z 1967 roku, a tym bardziej dzielenia z Arabami Jerozolimy, którą uznał już za swoją wieczną i niepodzielną stolicę.

Były premier Libanu Tammam Salam nazwał inicjatywę Trumpa „policzkiem dla narodu palestyńskiego”.

Już po pierwszym zapoznaniu się z planem USA ws. uregulowania izraelsko-palestyńskiego konfliktu można zauważyć łamanie praw Palestyńczyków na ich ziemi

– powiedział w środę sekretarz generalny Ligii Państw Arabskich Ahmad Abu al-Ghajt. Jak zaznaczył przewodniczący organizacji, pokojowy plan USA „może odnieść sukces dopiero po negocjacjach między dwoma stronami”.

Irański minister spraw zagranicznych Mohammad Jawad Zarif nazwał „układ stulecia” zaproponowany przez Stany Zjednoczone „koszmarem”.

Jak podkreśla Amnesty International, pakiet propozycji amerykańskiego prezydenta jest sprzeczny z prawem międzynarodowym i utrzymuje sytuację, w której Palestyńczycy są pozbawieni swoich podstawowych praw.

Pomimo tego, że administracja Trumpa w swoim układzie zwraca uwagę na zasadę wymiany ziem, nie ma wątpliwości, że proponuje dalszą aneksję palestyńskich terytoriów, co byłoby rażącym naruszeniem międzynarodowego prawa humanitarnego. W czasie trwającej pół wieku okupacji Izrael pod swoją kontrolą wprowadził system prawnej dyskryminacji Palestyńczyków, odmawiając przestrzegania ich podstawowych praw i dostępu do efektywnych systemów ochrony prawnej za naruszenia. Układ będzie de facto oznaczać potwierdzenie tej rażącej, nielegalnej polityki

– powiedział kierownik programów Amnesty International ds. Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej Philip Luther.

Pomimo sprzeciwu liderów państw bliskowschodnich idea Trumpa została pozytywnie odebrana w niektórych państwach europejskich.

W oświadczeniu francuskiego MSZ napisano na przykład, że „Francja popiera wysiłki prezydenta Trumpa i dokładnie przeanalizuje przedstawiony przez niego plan pokojowy. Jest przekonana, że decyzja ws. utworzenia dwóch państw w zgodności z prawem międzynarodowym i uzgodnionymi na szczeblu międzynarodowym parametrami jest niezbędna do ustanowienia sprawiedliwego i stabilnego pokoju na Bliskim Wschodzie”.

Paryż będzie w dalszym ciągu podejmować działania w tym kierunku, utrzymując kontakt z USA, europejskimi partnerami i wszystkimi, którzy mogą wnieść wkład w osiągnięcie tego celu – podkreślił przedstawiciel francuskiego resortu.

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz zaaprobował ogłoszenie amerykańskiego planu uregulowania palestyńsko-izraelskiego i wezwał Izrael i Palestynę do rozpoczęcia negocjacji na podstawie tego „układu stulecia”.

Popieram ogłoszenie planu USA, który, jak mamy nadzieję, da nowy impuls bliskowschodniemu procesowi pokojowemu, który zbyt długo tkwi w ślepej uliczce. Apelujemy do stron o rozpoczęcie negocjacji na podstawie tego planu pod kierownictwem USA w celu (znalezienia – red.) rozwiązania dotyczącego dwóch państw

– napisał Kurz w Twitterze.

Tematy:
„Umowa stulecia” dla Izraela i Palestyny (19)

Zobacz również:

Palestyna odrzuci „umowę stulecia” USA?
Palestyna odrzuciła zaproponowany przez USA „układ stulecia”
Tagi:
Bliski Wschód, Amnesty International, Liga Państw Arabskich, Strefa Gazy, Hamas, terroryzm, Jerozolima, Mohammad Zarif, Siergiej Ławrow, MSZ Rosji, Mahmud Abbas, Benjamin Netanjahu, Rosja, Francja, Sebastian Kurz, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, Dmitrij Pieskow, Donald Trump, konflikt
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz