17:25 26 Wrzesień 2020
Polityka
Krótki link
111056
Subskrybuj nas na

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo podczas wizyty w Mińsku 1 lutego spróbuje zdystansować Białoruś do Rosji, twierdzi Aleksander Gusiew, doktor nauk politycznych i profesor Rosyjskiej Akademii Nauk.

Pompeo przebywa obecnie z wizytą w Mińsku, odbył już spotkanie z prezydentem Alaksandrem Łukaszenką i ministrem spraw zagranicznych Władimirem Makiejem.

W sierpniu 2019 roku republikę odwiedził John Bolton, który w tym czasie był doradcą prezydenta USA Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego. Bolton zauważył, że było to „bardzo ważne spotkanie”.

Wydaje mi się, że Łukaszenka uważa tę wizytę bardziej za ekonomiczną niż polityczną. A dla Stanów Zjednoczonych jest to przede wszystkim wyzwanie polityczne dla Rosji, ponieważ wszyscy doskonale rozumieją, że Białoruś jest forpocztą Rosji i wszyscy są przyzwyczajeni do takiego myślenia. Bardzo ważne jest dla Pompeo, aby zbadać grunt, poznać nastroje Białorusinów, ogólną sytuację w kraju, projektując to wszystko na Rosję – powiedział ekspert.

Między młotem a kowadłem

Ekspert zauważył, że dla Amerykanów wizyta ta jest ważna, ponieważ uważają, że Białoruś odsuwa się od Rosji. Jednocześnie prezydent Białorusi na tle pewnego ochłodzenia stosunków z Moskwą próbuje szukać dostawców ropy poza Rosją.

„Amerykanie mają prosty pomysł – oderwać Białoruś od Rosji. A Łukaszenka w związku z tym szuka przede wszystkim taniej ropy i gazu poza Rosją (...). Teraz jest między młotem a kowadłem, bardzo ważne jest, aby znalazł dostawców, szuka ich na całym świecie, także w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Stanach Zjednoczonych i innych krajach” – odnotowano.

Według eksperta przybycie Pompeo nie jest przypadkowe:

Amerykanie oświadczyli od razu, że będą odsuwać kraje Azji Środkowej od kraju. A teraz Białoruś.

Na tle sporów o ropę i gaz między Mińskiem a Moskwą Łukaszenka wielokrotnie powtarzał, że kraj aktywnie poszukuje źródeł dostaw ropy, alternatywnych wobec rosyjskich. W szczególności stwierdził, że przy braku porozumień z Federacją Rosyjską Mińsk może pompować rewersem ropę amerykańską lub saudyjską przez Polskę rurociągiem magistralnym „Przyjaźń”. Pierwszy wicepremier Białorusi Dmitrij Krutoj powiedział, że Mińsk rozważa dostawy ropy z Ukrainy, Polski, krajów bałtyckich, Kazachstanu i Azerbejdżanu.

Norweska ropa już na Białorusi

Pierwsza partia norweskiej ropy naftowej dotarła 26 stycznia do Nowopołocka, gdzie zostanie przetworzona w rafinerii Naftan. W sumie z portu w Kłajpedzie przyjechało 59 cystern. Łącznie około 3,5 tys. ton surowca. Cała partia norweskiej ropy wyniesie 86 tys. ton. Surowiec zostanie dostarczony do białoruskiej rafinerii w ciągu dwóch tygodni.

Zakup norweskiej ropy naftowej jest alternatywą dla dostaw paliwa z Rosji. Białoruś musiała poszukać nowych źródeł dostaw surowca do swoich rafinerii po tym, jak „Belneftichim” (zarządza „Naftanem”) nie wynegocjował ceny z rosyjskimi firmami. Z powodu niepodpisania umowy na początku 2020 roku wstrzymano dostawy z Rosji. Później Białoruś wynegocjowała umowy z kilkoma firmami należącymi do grupy „Safmar” Michaiła Gucerijewa, ale są to niewystarczające ilości. Szef „Belneftichim” Andriej Rybakow poinformował, że rozmowy z Rosją są w toku.

Zobacz również:

Łukaszenka obiecał Kubie wsparcie
Łukaszenka: Moskwa „porzuciła” Mińsk w kwestii gazowej
Rosja zmniejszy dostawy ropy na Białoruś
Białoruś przeprowadzi inspekcję w Polsce
Tagi:
Mike Pompeo, Mińsk, Białoruś, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz