23:10 29 Marzec 2020
Polityka
Krótki link
7130
Subskrybuj nas na

Rosyjscy deputowani w ostrych słowach zareagowali na przeprowadzenie przez USA ćwiczeń „na wypadek rosyjskiego ataku nuklearnego na Europę i ataku odwetowego Stanów Zjednoczonych”.

Rosyjski senator Aleksiej Puszkow zastanawia się, w co wierzyć: w obietnicę Stanów Zjednoczonych, że nie rozmieszczą rakiet nuklearnych w Europie czy symulacji ataku nuklearnego na Rosję podczas manewrów. Ostatni punkt, jak podkreślił Puszkow, sugeruje obecność pocisków na kontynencie. Według senatora lepiej wierzyć w wojskowe plany Pentagonu, a nie w zapewnienia.

„Symulacja ataku to właściwy punkt orientacyjny” - podsumował Puszkow.

Ćwiczenia USA przeciwko „atakowi” Federacji Rosyjskiej na Europę przygotowują grunt pod rozmieszczenie nowej broni nuklearnej na kontynencie, powiedział w sobotę Sputnikowi szef międzynarodowego komitetu Rady Federacji Konstantin Kosaczew.

„Chodzi tutaj nie tylko o to, aby nas ponownie przestraszyć swoim „umiłowaniem pokoju”, o którym ciągle twierdzą, przedstawiając swoje manewry i rozmieszczając nową broń i siły jako „odwetowe”, powiedział Kosaczew. Według niego ma to kilka celów.

Po pierwsze, muszą utrzymywać poziom lęku przed Rosją na stale wysokim poziomie. Jeśli przeprowadzisz ćwiczenia „reakcji” nuklearnej na atak wroga, sprawisz, że ludzie uwierzą, że taki atak jest prawdopodobny i nie będziesz musiał negocjować ani podpisywać umów o kontroli uzbrojenia, tylko będziesz się zbroił - powiedział senator.

„Po drugie, konieczne jest uspokojenie niektórych państw NATO, które ostatnio obawiały się, że nikt nie będzie ich bronił, jeśli wywołają konflikt z Rosją” - dodał polityk.

„A niektóre państwa po prostu nie mają innej „polityki zagranicznej” i nie miały przez ostatnie 40 lat. Cóż zatem pozostaje, przecież nie mogą zrezygnować z rusofobicznej histerii i nie mogą komunikować się z Rosją, jak z każdym innym państwem” - powiedział Kosaczew.

Nagle ludzie zrozumieją, że nie ma rosyjskiego zagrożenia. upadną wtedy kariery setek polityków i partii - podkreślił deputowany.

„Po trzecie, konieczne jest przygotowanie gruntu pod rozmieszczenie nowej broni jądrowej w Europie. Aby ludzie nie tylko nie bali się tego, jak pod koniec lat 70., ale sami poprosili o to Wielkiego Brata. Zatem manewry w pełnym tego słowa znaczeniu są wielozadaniowe”, podsumował senator.

Z kolei według wiceprzewodniczącego Komisji Dumy Państwowej ds. Międzynarodowych Aleksieja Czepy jest to kampania PR-owa, za pomocą której Waszyngton chce „wydoić Europę”.

Jest to jeden cel, do którego dążą USA - presja na członków NATO: „Zobaczcie, jak możemy zareagować w przypadku rosyjskiego ataku przeciwko wam. Dlatego konieczne jest zwiększenie składek do NATO z co najmniej 3% do 4%. I płaćcie naszemu kompleksowi wojskowo-przemysłowemu. Jesteśmy gotowi was chronić i zawsze będziemy was chronić". Dobra kampania PR-owa, aby doić Europę, która i tak już jest w stagnacji - powiedział Czepa.

O jakie manewry chodzi? Rzecznik Pentagonu wyjaśnił wcześniej, że scenariusz ćwiczeń obejmuje sytuację awaryjną w Europie, w której toczy się wojna z Rosją, która „postanowiła użyć broni nuklearnej małej mocy w ograniczonym zakresie przeciwko obiektowi na terytorium NATO”.

Rzecznik Pentagonu dodał też, że w takiej sytuacji sekretarz obrony, a następnie prezydent interweniują, „i ostatecznie podejmowana jest decyzja, jak odpowiedzieć”.

W trakcie manewrów symulowano reakcję Stanów Zjednoczonych – Waszyngton „odpowiedział atakiem jądrowym na Rosję”. Rzecznik Pentagonu powiedział też, że w trakcie ćwiczeń szef resortu Mark Esper miał możliwość zobaczenia, jak USA mogłyby zareagować w podobnej sytuacji.

W ćwiczeniach uczestniczyli też przedstawiciele amerykańskiego Kongresu, aby dowiedzieć się, jak „odbywa się komunikacja podczas kryzysu jądrowego”.

Zobacz również:

Turcja nie odczuwa wsparcia NATO
Rada Federacji: NATO potrzebuje wroga, aby uzasadnić swoje istnienie
Tagi:
manewry, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz