02:40 30 Listopad 2020
Polityka
Krótki link
5142
Subskrybuj nas na

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział, że dobre stosunki pomiędzy Rosją a Ukrainą leżą w interesie całego świata. Takie słowa jest „dobrze słyszeć” - stwierdził rosyjski deputowany Rusłan Balbek.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział, że dobre stosunki pomiędzy Rosją a Ukrainą leżą w interesie całego świata.

„Chciałbym, żeby byli razem. Gdyby byli razem w tym sensie, żeby dogadywali się ze sobą, byłoby świetnie dla całego świata”, powiedział dziennikarzom, odpowiadając na pytanie o Rosję i Ukrainę przed lotem do Indii (tekst rozmowy podaje służba prasowa Białego Domu).

Rosyjski parlamentarzysta Rusłan Balbek skomentował słowa prezydenta USA Donalda Trumpa. Rosja nigdy nie kłóciła się z Ukrainą i zawsze uważała ją za kraj braterski, powiedział deputowany Dumy Państwowej.

Balbek zauważył, że chciałby, aby Kijów „rozebrał” mur między Rosją a Ukrainą „cegła po cegle”.

„Nie obrażaliśmy ludzi i kultury, zawsze mówiliśmy, że nasze kraje są braterskie” - powiedział. Jednocześnie deputowany z entuzjazmem przyjął oświadczenie Trumpa, zauważając, że takie słowa jest „dobrze słyszeć”.

Chcę wierzyć, że stanowisko amerykańskiego prezydenta nie będzie przedmiotem ostrej krytyki w świecie zachodnim, ale zostanie z uwagą potraktowane - powiedział.

Balbek wyraził również nadzieję, że jego zachodni koledzy usłyszą słowa Trumpa i pozwolą Moskwie i Kijowowi na niezależne „rozpoczęcie procesu ocieplenia” bez ingerencji z zewnątrz.

„Wszystko, co dotyczy oświadczeń Trumpa, powinno zostać dwukrotnie sprawdzone”

Z kolei Dmitrij Nowikow, wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Dumy uważa, że Donald Trump nie jest zadowolony ze wszystkiego w polityce zagranicznej swojego kraju, dlatego wydaje mu się ważne, aby zakwestionować pewne rzeczy.

„Trump czyni je (takie oświadczenia - red.) ... ze względu na fakt, że nie wszystko w tej polityce zagranicznej (USA - red.) mu odpowiada, i wydaje mu się ważne, prawdopodobnie bardzo ostrożnie, bez wchodzenia w niepotrzebne konflikty z amerykańskim establishmentem, on kwestionuje jednak pewne uznane rzeczy... Wydaje mi się, że jest to tło różnych oświadczeń, w tym oświadczeń tego rodzaju, kiedy Trump pozwala sobie opowiadać się za dobrymi stosunkami pomiędzy Rosją a Ukrainą, co oczywiście nie jest zgodne z praktyczną polityką Stanów Zjednoczonych”, powiedział Sputnikowi Nowikow.

Poseł podkreślił, że wszystkie te „zwyczajowe” rzeczy są związane z raczej ekspansywnymi przejawami amerykańskiej polityki zagranicznej, które Trumpowi wydają się irracjonalne. Według niego Trump sformułował to nawet podczas kampanii wyborczej, kiedy powiedział, że nie ma sensu, aby Waszyngton interweniował w sprawy na całym świecie i konieczne jest zintensyfikowanie, nie rozpętanie nowych konfliktów na świecie, ale skupienie się na rozwoju wewnętrznym.

Na pierwszy rzut oka (Trump - red.) mówi o rzeczach, które wydają się bardzo sprzeczne, ale ich sprzeczny charakter wiąże się tylko z jedną rzeczą: czasami są one zgodne z ogólnie przyjętą amerykańską polityką zagraniczną, a czasem są sprzeczne z tą polityką - zauważył Nowikow.

Poseł podkreślił również, że wszystko, co dotyczy oświadczeń Trumpa, powinno zostać dwukrotnie sprawdzone, ponieważ ostatnio pojawiło się wiele różnych nieprawdziwych informacji.

Deputowany: Trump dużo mówi, ale nie dotrzymuje obietnic

Ostrożnie doniesienia o słowach Trumpa komentuje także członek międzynarodowego komitetu Rady Federacji Aleksiej Kondratjew. Jego zdaniem „nie można uwierzyć w wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa na temat jego zainteresowania dobrymi stosunkami między Rosją a Ukrainą, jego słów nie potwierdzają czyny” - powiedział deputowany Sputnikowi.

Nie można ufać Trumpowi. Nie dotrzymuje słowa. Dużo mówi, ale praktycznie nie dotrzymuje swoich obietnic - ocenił Kondratjew.

Senator nie wykluczył, że słowa Trumpa są chwytem wyborczym. „Pragnienie pokazania się jako twórca pokoju oznacza pokazanie swojego wpływu na politykę rosyjską - większego niż u Europy, a nawet większego niż u kolegów z amerykańskiego establishmentu", dodał polityk.

Kiedy doszło do pogorszenia stosunków Rosji i Ukrainy?

Według niego, szef Białego Domu mógł również „zademonstrować poparcie dla prezydenta Ukrainy Władimira Zełenskiego, który stanął po stronie Trumpa w sporze z (Joe) Bidenem o ewentualny impeachment”.

Relacje pomiędzy Moskwą a Kijowem pogorszyły się w związku z sytuacją w Donbasie. Władze ukraińskie wielokrotnie oskarżały Rosję o ingerowanie w wewnętrzne sprawy tego kraju. W styczniu 2015 roku Rada Najwyższa przyjęła oświadczenie, w którym Federacja Rosyjska nazywana jest „krajem agresorem”. Rosja zaprzecza oskarżeniom strony ukraińskiej i nazywa je niedopuszczalnymi. Moskwa wielokrotnie powtarzała, że nie jest stroną konfliktu wewnątrzukraińskiego i jest zainteresowana przezwyciężeniem przez Kijów kryzysu politycznego i gospodarczego.

Tagi:
Ukraina, Rosja, USA, Donald Trump
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz