Polityka
Krótki link
3434
Subskrybuj nas na

Były turecki minister spraw zagranicznych Yasar Yakisem wyjaśnia, w jakim celu Turcja prowadzi operacje wojskowe jednocześnie w Syrii i Libii.

Prezydent Turcji Recep Erdogan poparł Donalda Trumpa w obronie interesów Stanów Zjednoczonych i NATO w wojnie w Syrii, aby zabezpieczyć wycofanie wojsk amerykańskich. Trump przyznał, że pozostające wojska amerykańskie w Syrii są tam wyłącznie ze względu na złoża naftowe. Co robi obecnie w Syrii Turcja?

W rozmowie z Rachel Marsden z redakcji Sputnik France były minister spraw zagranicznych Turcji Yasarem Yakisem wyjaśnia, jak zmieniło się stanowisko Turcji od początku wojny w Syrii.

„Początkowo Turcja nie zamierzała walczyć w Syrii przeciwko żołnierzom syryjskim, ale zbyt aktywnie zaczęła uczestniczyć w wydarzeniach w Idlib, w których broniła zbrojnych grup salafitów. A teraz Turcja nie zamierza pozostawiać ich na łaskę losu i nadal je chroni” - wyjaśnia były szef tureckiego MSZ.

Na pytanie, dlaczego Turcja rzekomo wspiera dżihadystów w Syrii, były minister odpowiedział, że według niego dzieje się tak, aby Ankara mogła mieć wpływ na rozwój sytuacji w Syrii i zapewnić sobie silną pozycję w negocjacjach dotyczących procesu demokratyzacji Syrii.

Były minister mówił także  o ostatecznym celu Turcji w Syrii, którym jest według niego obalenie obecnego prezydenta Baszara al-Asada.

Turcja dąży do dymisji Baszara al-Asada - uważa Yasarem Yakisem.

A kto go zastąpi? Według Yasara Yakisa Turcja „liczy na dopuszczenie do władzy wojskowych o umiarkowanych poglądach, którzy podzielają filozofię ruchu Braci Muzułmanów”.

Byłego szefa tureckiego resortu spraw zagranicznych pytano też o to, czy prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ma określoną strategię przezwyciężenia wojny w Syrii.

„Nie wiemy dokładnie, jaka jest strategia przezwyciężenia kryzysu w Syrii, ale dziś mówimy o stworzeniu strefy wzdłuż granicy turecko-syryjskiej, która będzie kontrolowana przez Turcję i gdzie możliwe będzie osiedlenie się uchodźców. Rząd turecki zbuduje mieszkania na pasie o szerokości 30–40 km wzdłuż granicy turecko-syryjskiej” - powiedział turecki polityk.

A jaki jest poziom poparcia dla Erdogana w jego własnym kraju w odniesieniu do jego działań w Syrii? Według Yasara Yakisa jest to problem: „Już dawno poziom wsparcia dla polityki syryjskiej w Turcji spadł poniżej 50 procent. Myślę, że około 30 procent tureckiej opinii publicznej popiera tę politykę”.

Erdogan mówił także niedawno o zastąpieniu rosyjskich patroli powietrznych nad Syrią przez tureckie samoloty patrolujące. Dlaczego to powiedział?

To może być rodzaj negocjacji. Strony w zasadzie zawsze zaczynają od pozycji maksymalistycznych. Być może jest to cel, który Turcja chce osiągnąć. Nie mogę sobie wyobrazić, że Rosja będzie w stanie to zaakceptować - uważa Yasar Yakis.

Były turecki minister wyjaśnił też, dlaczego siły tureckie walczą i ponoszą straty w Libii wraz z syryjskimi dżihadystami, których tam wysłała Turcja?

„Turcja może chcieć upiec dwie pieczenie na jednym rożnie: znaleźć miejsce dla bojowników, którzy zostali zablokowani w Idlib i wykorzystać ich w Libii w interesie Turcji” - powiedział Yasar Yakis.

Śmierć tureckich żołnierzy w Syrii

Wczoraj poinforowano, że tureccy wojskowi znaleźli się pod ostrzałem w syryjskim Idlibie, 33 żołnierzy zginęło. 

Według przekazanych przez gubernatora tureckiej przygranicznej prowincji Hatay Rahmia Doga informacji, tureccy wojskowi zginęli w prowincji Idlib w rezultacie ataku syryjskich sił powietrznych.

„W rezultacie ataku na Idlib mamy ciężko rannych żołnierzy. Zostali przetransportowani do Turcji przez punkt kontroli granicznej Cilvegözü. Trwa ich leczenie. Nie ma konieczności oddawania krwi dla osób poszkodowanych” – dodał.

Wcześniej tureckie media poinformowały, że w rezydencji prezydenta w Ankarze odbyło się spotkanie w sprawie sytuacji w Idlibie, w której uczestniczył prezydent Erdogan, szef ministerstwa obrony Hulusi Akar, szef MSZ  Mevlüt Çavuşoğlu i szef narodowej organizacji wywiadowczej Turcji Hakan Fidan.

Dym po odparciu ataku bojowników w rejonie wioski Neyrab w prowincji Idlib
© AFP 2020 / Omar Haj Kadour
Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej oświadczyło, że samoloty Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji nie były wykorzystane w rejonie Behun, gdzie tureckie wojsko znalazło się pod ostrzałem syryjskiej armii.

Resort poinformował, że syryjskie wojska 27 lutego w strefie Idlib ostrzelały tureckich żołnierzy, którzy byli razem z terrorystami.

Zaznaczono, że Centrum Pojednania Stron Konfliktu jest w stałym kontakcie z Tureckim Idlibskim Centrum Koordynacyjnym w celu wyeliminowania wszelkiego zagrożenia dla bezpieczeństwa.

Zobacz również:

Erdogan: Turcja jest gotowa rozpocząć operację wojskową w Idlibie
Kreml: Turcja nie wywiązała się z porozumień ws. Syrii
Tagi:
wywiad, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz