07:02 07 Sierpień 2020
Polityka
Krótki link
4381
Subskrybuj nas na

Prezydent Czech Milosz Zeman ponownie mówił o bezsensowności polityki sankcyjnej państw zachodnich, w tym wobec Rosji. W ostatnim czasie w krajach UE coraz częściej słychać głosy o potrzebie zniesienia sankcji, nałożonych na Federację Rosyjską.

Zawsze byłem przeciwnikiem nie tylko antyrosyjskich sankcji, ale generalnie jakichkolwiek sankcji. Ponieważ uważam je za nieskuteczne. Sankcje wobec Kuby obowiązują od 50 lat. Nic się nie zmieniło, a reżim Castro nadal istnieje

– powiedział Zeman w wywiadzie dla słowackiej gazety „Pravda” w czwartek.

Jego zdaniem, gdyby na Kubę przez te 50 lat jeździli zagraniczni politycy, studenci, turyści i przedsiębiorcy, to sytuacja w tym kraju mogłaby być zupełnie inna.

Ale jeśli przy pomocy sankcji zamkniemy drzwi, to wspieramy tym reżim, na który chcemy wywrzeć wpływ. Nazywa się to mitem oblężonej twierdzy. Od razu lider kraju, na który nałożono sankcje, staje się popularny

– wyjaśnił Zeman.

Stosunki pomiędzy Federacją Rosyjską a krajami zachodnimi pogorszyły się z powodu sytuacji na Ukrainie oraz na Krymie, który po referendum połączył się z Rosją. Zachód, oskarżając Federację Rosyjską o ingerencję, nałożył na nią sankcje, Moskwa podjęła działania odwetowe, skierowała się w stronę substytucji importu i niejednokrotnie oświadczała, że rozmawianie z nią w języku sankcji jest bezproduktywne. Rosja wielokrotnie powtarzała, że nie jest stroną konfliktu na Ukrainie, ani podmiotem porozumień mińskich w sprawie uregulowania sytuacji.

Pytany przez dziennikarzy o szanse przyjęcia Ukrainy do UE w możliwej do przewidzenia przyszłości, czeski prezydent powiedział, że przeszkadza w tym wysoki poziom korupcji w tym kraju.

Niestety, na Ukrainie już od dawna utrzymuje się wysoki poziom korupcji. Dlatego jeśli otrzyma dotacje, to nigdy nie będzie pewności, że środki dostaną ci, którzy tego potrzebują, a – przeciwnie – trafią do kieszeni oligarchów

– podkreślił Zeman.

Jego zdaniem, gdyby sytuacja gospodarcza na Ukrainie była bardziej otwarta, a wpływ oligarchów na nią zmniejszyłby się o co najmniej 50%, wówczas można już dyskutować o możliwej intensywnej współpracy Kijowa z UE.

Chcę podkreślić, że nie chcemy marnować pieniędzy podatników na próżno, czy to w Grecji, czy na Ukrainie, ale (chcemy) pomóc tym, którzy chcą pomóc sobie

– zapewnił Zeman.

Zobacz również:

Erdogan: Negocjacje z Putinem pomogą w rozstrzygnięciu sytuacji w Idlibie
Miejscówka dla Dudy na Placu Czerwonym?
MSZ Palestyny: Pompeo fałszuje fakty
Tagi:
UE, Kuba, Ukraina, Rosja, sankcje, Milosz Zeman, Czechy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz