06:35 12 Sierpień 2020
Polityka
Krótki link
Wybory prezydenckie w Polsce 2020 (104)
7152
Subskrybuj nas na

Według najnowszego sondażu przygotowanego przez United Survey na zlecenie RMF FM i „Dziennika Gazety Prawnej” ponad 70 proc. Polaków uważa, że termin wyborów prezydenckich powinien zostać przełożony.

Przypomnijmy, pierwsza tura wyborów prezydenckich w Polsce zaplanowana jest na 10 maja. Jak wynika z badania 71,7 proc. ankietowanych jest zdania, że przewidziane na maj wybory prezydenckie należy przełożyć w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce.

Za tym, aby głosowanie odbyło się w zaplanowanym terminie, jest 16,1 proc. badanych. Natomiast 12,2 proc. nie ma zdania w tej kwestii.

Gdyby wybory prezydenckie miały odbyć się w najbliższą niedzielę, zgodnie z wynikami sondażu, „zdecydowanie” nie wzięłoby w nich udziału35,4 proc. ankietowanych, zaś 20 proc. „raczej” nie poszłoby na głosowanie. Zdecydowanych na spełnienie obywatelskiego obowiązku jest 32,9 proc. ankietowanych, natomiast odpowiedzi „raczej tak” udzieliło 6,6 proc. badanych. Odpowiedzi „nie wiem/trudno powiedzieć” udzieliło 5,10 proc. ankietowanych.

Data wyborów prezydenckich jest niezagrożona

W środę 18 marca marszałek Sejmu Elżbieta Witek powiedziała, że nie ma planów przesunięcia wyborów prezydenckich na inny termin w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce. – Nie ma takich planów i data 10 maja 2020 roku pod tym kątem jest niezagrożona – powiedziała Witek w rozmowie z PAP.

Na pytanie, co musiałoby się wydarzyć, żeby wybory prezydenckie zostały odwołane z daty 10 maja, marszałek Sejmu odpowiedziała, że musiałby zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej, a to – jak zaznaczyła „wiązałoby się ze znacznym ograniczeniem praw obywatelskich”.

Na obecną chwilę nic nie wskazuje, aby taka decyzja miała zostać podjęta, co potwierdził Jarosław Kaczyński w obszernym wywiadzie udzielonym RMF FM.

To nie jest tak, że my możemy to zrobić ot tak. Nie ma przesłanek konstytucyjnych i mam nadzieję, że 10 maja też nie będzie. Wszystkimi staraniami pracujemy, by mieć stan pod kontrolą. Jest coraz większa liczba osób w kwarantannie, ale to wciąż nie upoważnia do takich posunięć i ograniczeń praw obywatelskich – stwierdził prezes PiS.

„Po wyborach będziemy potrzebować innych urn”

Wypowiedź Kaczyńskiego odbiła się negatywnym echem. Wśród osób, które skrytykowały pomysł podtrzymania terminu wyborów była Janina Ochojska. Europosłanka i założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej napisała na swojej stronie w Twitterze, że „rząd ma rozdwojenie jaźni”.

– Zrozummy, jak ważne jest pozostanie w domach – jedynym sposobem na walkę z pandemią jest ograniczenie fizycznych spotkań do MINIMUM. Rząd ma rozdwojenie jaźni. Szkoły, granice, sklepy, biznesy zamknięte. Lokale wyborcze otwarte! Po wyborach będziemy potrzebować innych urn... – stwierdziła Ochojska.

Tematy:
Wybory prezydenckie w Polsce 2020 (104)

Zobacz również:

Pracodawcy RP chcą całkowitego zniesienia zakazu niedzielnego handlu
Marszałek Sejmu: Data wyborów prezydenckich jest niezagrożona
Ochojska: „Po wyborach będziemy potrzebować innych urn”
Tagi:
epidemia, koronawirus, sondaż, Elżbieta Witek, wybory prezydenckie, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz