11:53 30 Wrzesień 2020
Polityka
Krótki link
0 92
Subskrybuj nas na

Bułgarski eurodeputowany Angeł Dżambazki zwrócił się do przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela z ostrą krytyką w związku z przyjęciem pakietu mobilności. Według polityka proponowane środki w kwestii transportu ładunków będą oznaczały dla Bułgarii zniszczenie działalności gospodarczej w tym obszarze.

Dżambazki zwrócił uwagę na to, że w czasie kryzysu firmy z Europy Wschodniej przewoziły maski, lekarstwa i respiratory.

„Mogę wskazać konkretną (bułgarską - red.) firmę, która dostarcza strzykawki z Belgii do Francji i z powrotem.

Firma, której kierowcy ryzykują życiem, dostarczając leki do szpitali z dużą liczbą zachorowań, z setkami chorych Francuzów i Belgów. Teraz na autostradach Europy Zachodniej 99% ciężarówek ma polskie, rumuńskie, bułgarskie i bałtyckie rejestracje

- czytamy w liście otwartym Dżambazki w Facebooku.

„Jak Panu nie wstyd, drogi Charlesie? W chwili, gdy skazuje Pan tych ludzi, przewoźników (z Europy Wschodniej - red.), na bezrobocie i głód, oni dosłownie ratują życie Pańskich rodaków i najbliższych przyjaciół we Francji. Ponieważ dostarczają sprzęt medyczny, bez którego setki, jeśli nie tysiące, Pańskich rodaków najprawdopodobniej pożegnałoby się z życiem.

Szanowny premierze, oni dostarczają artykuły spożywcze do sklepów, żeby tam wszystkiego wystarczyło i żeby ludność nie wpadła w panikę. Dostarczają również papier toaletowy, na który jest w Belgii duży popyt

- oświadczył polityk.

Dżambazki nazwał zachowanie tych, którzy popierają pakiet mobilności, obłudnym, biorąc pod uwagę obecną sytuację z koronawirusem i tryb pracy, w którym kierowcy muszą funkcjonować.

Zwrócił uwagę na to, że w sytuacji kryzysowej troska o kierowcę nie jest priorytetem.

„Dlaczego teraz muszą i mogą spać w kabinie, ale jutro (kiedy zostanie przyjęty pakiet mobilności - red.) nie? A dzisiaj nie przewidziano żadnego powrotu kierowcy, żadnego powrotu ciężarówki, prawda? Zmusza ich Pan do przejścia kwarantanny w drodze, ponieważ Francja, Włochy, Niemcy i Belgia potrzebują masek, odzieży ochronnej, respiratorów i żywności. To wszystko przewozimy my, kraje peryferyjne, ponieważ waszych kierowców nie ma na drogach” - napisał polityk.

Według Dżambazki firmy z Europy Wschodniej powinny odmówić takich rejsów.

„Wie Pan, drogi Charlesie, ta niezrozumiała, arogancka, bezczelna hipokryzja zasługuje tylko na jedno.

Aby wschodni przewoźnicy i wschodni przedsiębiorcy zawrócili swoje ciężarówki i zostawili was, byście sami sobie poradzili. Ale nie zrobimy tego, bo wtedy setki, może tysiące Belgów, Francuzów, Niemców, pożegnają się z życiem. Nie możemy i nie pozwolimy, aby dręczyło to nasze sumienie

- oświadczył polityk.

Wcześniej Dżambazki wielokrotnie krytykował proponowane zasady pracy kierowców ciężarówek: nowe środki wymagają obowiązkowego powrotu do kraju rejestracji raz na kilka tygodni i odpoczynek kierowców poza pojazdem na koszt firmy. Celem przyjęcia pakietu mobilności, według eurodeputowanego, jest wyparcie z rynku firm z Europy Środkowej i Wschodniej. Przeciwko nowym zasadom opowiadają się także Węgry, Rumunia, Litwa, Łotwa, Polska, Cypr i Malta.

7 kwietnia Rada Unii Europejskiej poparła pakiet mobilności, teraz za przyjęciem środków ma głosować Parlament Europejski, po czym zostaną one opublikowane w Dzienniku Urzędowym i wejdą w życie po 20 dniach.

Zobacz również:

Mimo sprzeciwu Polski. Nowe unijne przepisy dla firm transportowych zatwierdzone
Ze stratą dla polskich przewoźników i ekologii. Jest decyzja ws. pakietu mobilności
Tagi:
tiry, kryzys, Bułgaria, krytyka, Polska, Unia Europejska, Europa, kierowca, Rada Europejska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz