15:55 01 Grudzień 2020
Polityka
Krótki link
4136
Subskrybuj nas na

W trakcie posiedzenia komisji wolności obywatelskich Parlamentu Europejskiego omówiono kwestie praworządności w Polsce. Szef komisji Juan Fernando Lopez Aguilar zaprezentował raport, w którym skrytykowano Polskę. W obradach wziął udział Zbigniew Ziobro.

Obrady odbyły się jednocześnie w formie tradycyjnej w Brukseli i w formie wideokonferencji. Zbigniew Ziobro wziął w nich zdalny udział. 

Ziobro: Wszystko jest w porządku

Lopez ocenił, że reforma sądownictwa została w Polsce przeprowadzona z pogwałceniem zasad prawa, które są jedną z podstawowych wartości w UE. Jak powiedział z niepokojem obserwuje to, co dzieje się ostatnio w Polsce. Dodał, że przyjęta ustawa kagańcowa uniemożliwia sędziom stosowanie unijnego prawa.

Reforma polskiego systemu sprawiedliwości doprowadziła do upolitycznienia go. Władza wykonawcza zwiększyła dramatycznie swój nacisk na wymiar sprawiedliwości w Polsce - stwierdził komisarz, jego słowa przytacza PAP.

Komisarz przypomniał, że 8 kwietnia Trybunał Sprawiedliwości UE nakazał Polsce zawieszenie przepisów, dotyczących funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych sędziów.

Zarzuty pod adresem Polski sformułował też z ramienia Komisji Europejskiej komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders. Jak powiedział z niepokojem obserwuje to, co dzieje się ostatnio w Polsce. Ostrzegł, że Izba Dyscyplinarna musi przestać funkcjonować. Dodał, że może zwrócić się w tej sprawie do Kolegium Komisarzy, żeby rozpoczęli procedurę w sprawie naruszenia prawa. Ponadto według niego Trybunał Konstytucyjny nie może kwestionować decyzji TSUE.

W trakcie obrad pojawiła się też kwestia nadchodzących wyborów prezydenckich. Reynders wyraził zaniepokojenie w tej sprawie. Wyjaśnił, że obawy budzi sposób organizacji wyborów, a kandydaci nie mieli możliwości prowadzenia kampanii wyborczych. Zapowiedział, że chce, by przeanalizowaniem sytuacji zajęła się Rada UE w ramach art. 7 unijnego traktatu.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie zgodził się z postawionymi zarzutami. Jak powiedział krytyka pod adresem Polski jest niesprawiedliwa i nieprawdziwa. - Polska nie ma problemu z praworządnością i demokracją - powiedział Ziobro. Jak wyjaśnił reforma ma na celu zapewnienie odpowiednich standardów i profesjonalizmu w polskim sądownictwie.

Minister poinformował też, że nie bez znaczenia były wybryki kadry sędziowskiej, jako przykład podał prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu przez sędziów. Stwierdził, że reformy były konieczne i są zgodne z polską Konstytucją. Jego zdaniem podjęte działania jak najbardziej odpowiadają europejskim wartościom.

TSUE „bierze na celownik” reformę sądownictwa

Protesty przeciwko reformie sądownictwa
© AFP 2020 / Janek Skarzynski
8 kwietnia Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia przepisów, dotyczących funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych sędziów.

W swoim postanowieniu TSUE podkreślił, że „każde państwo członkowskie powinno zapewnić, by system środków dyscyplinarnych obowiązujący w stosunku do sędziów sądów krajowych szanował zasadę niezawisłości sędziowskiej”. W komunikacie zaznaczono też, że orzeczenia w postępowaniach dyscyplinarnych wobec sędziów powinny być kontrolowane przez organ, który „sam spełnia wymogi nierozerwalnie związane ze skuteczną ochroną sądową, w tym wymóg niezależności”.

W tych okolicznościach Trybunał jest właściwy do zarządzenia środków tymczasowych zmierzających do zawieszenia stosowania przepisów dotyczących kompetencji Izby Dyscyplinarnej w ramach systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów - podkreślono w komunikacie.

Decyzję TSUE skomentował wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Jak ocenił „TSUE nie ma kompetencji do oceny, ani tym bardziej zawieszania konstytucyjnych organów państw członkowskich”. Dodał, że orzeczenie Trybunału jest „uzurpacyjnym aktem naruszającym suwerenność Polski”.

Z kolei wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska oświadczyła, że resort będzie rozważał różne możliwości odniesienia się do tego postanowienia.

TSUE nie postanowił o zawieszeniu kompetencji tej izby w stosunku do innych zawodów prawniczych oraz spraw pracowniczych. Nie podważył także statusu sędziów Izby Dyscyplinarnej, co oznacza, że nie zakwestionowano możliwości udziału tych sędziów w procedurze wyboru I prezesa SN - powiedziała wiceminister.

Ustawa z podpisem prezydenta Dudy już od 4 lutego

Prezydent Andrzej Duda podpisał 4 lutego nowelizację dotyczącą ustaw sądowych, m.in. Prawa o ustroju sądów powszechnych i Ustawy o Sądzie Najwyższym.

Projekt ustawy nowelizującej przepisy dotyczące ustroju sądów, złożony przez posłów Prawa i Sprawiedliwości, zakłada m.in. wprowadzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działania o charakterze politycznym.

Mają zostać wprowadzone także zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego. Kandydat na to stanowisko będzie mógł zostać zgłoszony przez każdego sędziego SN.

Nowelizacja projektu PiS jest ostro krytykowana przez środowiska sędziowskie i opozycję. Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego przekonują, że zmiany są konieczne, aby zatrzymać chaos, który ich zdaniem wprowadza część sędziów.

Poprawek nie popiera Unia Europejska. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy niedawno przyjęło rezolucję krytykująca Polskę za reformę sądownictwa. PACE ubolewa nad tym, że reformy sądownictwa w różnych aspektach są sprzeczne z normami europejskimi i standardami, dlatego że „podkopują i wyrządzają dużą szkodę niezawisłości systemu sądownictwa i nadrzędności prawa w Polsce”.

Zdaniem autorów rezolucji reformy w Polsce sprawiają, że system sądowniczy kraju może być obiektem ingerencji i kontroli ze strony władzy wykonawczej.

Zobacz również:

KRS na celowniku Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa. Członkostwo wisi na włosku
Sąd USA wycofał oskarżenie przeciwko rosyjskiej firmie ws. o „ingerencję” w wybory
Przeliczono okres inkubacji koronawirusa: „wylęga się” szybciej niż sądzono
Tagi:
Zbigniew Ziobro, sąd, Parlament Europejski, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz