23:01 09 Lipiec 2020
Polityka
Krótki link
10824
Subskrybuj nas na

Rada ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka przy Prezydencie Federacji Rosyjskiej skierowała do biura Prokuratury Generalnej w Centralnym Okręgu Federalnym wniosek z prośbą o skontrolowanie legalności i zasadności usunięcia tablic pamiątkowych w Twerze (dawny Kalinin).

Przypomnijmy, w czwartek 7 maja z budynku Twerskiego Uniwersytetu Medycznego, który w czasie II wojny światowej był siedzibą NKWD, usunięto tablice upamiętniające zamordowanych polskich jeńców obozu ostaszkowskiego oraz ofiary represji NKWD. Pierwsza z tablic (z napisem „Pamięci zamęczonych. Tu w latach 1930-50 znajdował się zarząd NKWD-MGB obwodu kalinińskiego i wewnętrzne więzienie”) pojawiła się tam w 1991 roku na podstawie decyzji lokalnych władz, druga (w języku polskim i rosyjskim z napisem: „Pamięci jeńców obozu w Ostaszkowie zamordowanych przez NKWD w Kalininie, światu ku przestrodze – Rodzina Katyńska”) rok później z inicjatywy Stowarzyszenia Rodzina Katyńska.

Tablice zostały usunięte z budynku na podstawie decyzji prokuratury, która pod koniec ubiegłego roku uznała, że tablice znajdują się w tym miejscu niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Według rosyjskiej prokuratury, jedna z tablic, dotycząca ofiar represji obywateli ZSRR, została umieszczona na niewłaściwym budynku. 

Jeśli chodzi o drugą tablicę, to nie ma dokumentów, potwierdzających okoliczności jej ustanowienia.

Rada jest bardzo zaniepokojona tymi wiadomościami, ponieważ (...) nie ma przekonujących argumentów odnośnie konieczności demontażu tablic pamiątkowych, tym bardziej w przededniu 75. rocznicy Zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Decyzja władz miasta Kalinin (obecnie Twer – red.) z 1991 roku ws. ustanowienia tablic cały czas obowiązuje, organy prokuratury nie podejmowały żadnych działań w ramach jej odwołania – głosi komunikat.

„Rada prosi o zwrócenie uwagi na zaistniałą sytuację i polecenie przeprowadzenia kontroli działań prokuratury Centralnego Rejonu miasta Twer pod kątem ich legalności i zasadności” – podkreślono.

MSZ Polski: Nie ma na to naszej zgody

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło wcześniej protest w związku z usunięciem tablic. W swoim oświadczeniu resort podkreślił, że „siedzibę twerskiego NKWD, jako miejsce mordu polskich jeńców z obozu w Ostaszkowie, w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości wskazał w swojej relacji złożonej w 1991 roku były szef miejscowego NKWD Dmitrij Tokariew”.

Tragedia Chatynia.
© Sputnik . Leonid Swiridow
„Szacuje się, że w piwnicach budynku, na którym umieszczone były tablice wymordowano ponad 6300 polskich jeńców wśród których byli m.in. funkcjonariusze Korpusu Obrony Pogranicza, Policji Państwowej, Straży Więziennej, a także żołnierze Żandarmerii Wojskowej” – pisze w swoim oświadczeniu polski resort spraw zagranicznych.

„Władze RP od wielu lat konsekwentnie dopominają się o upamiętnienie osób represjonowanych w czasach reżimu komunistycznego. Protestujemy przeciwko praktyce usuwania z przestrzeni publicznej upamiętnień dotyczących zbrodni katyńskiej i zacierania pamięci o okresie terroru w Rosji” – zaznaczono.

Z kolei ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Rosji Włodzimierz Marciniak w wywiadzie dla rosyjskiej gazety „Kommiersant” powiedział, ze usunięcie tablic w Twerze „odzwierciedla ważne trendy, które mają dziś miejsce w Rosji”.

Zobacz również:

Katyń Pro Memoria
Rosyjskie media przypominają o radzieckiej wersji zbrodni katyńskiej
Duda: Katyń to dla Polaków walka o Prawdę i Pamięć
Twer: komu zależało na usunięciu tablic upamiętniających ofiary katyńskie?
Tagi:
Miednoje, demontaż, tablica pamiątkowa, obwód twerski
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz