18:35 29 Listopad 2020
Polityka
Krótki link
5221
Subskrybuj nas na

Kandydat na prezydenta Rafał Trzaskowski w rozmowie z Polsat News powiedział, że popiera pomysł, żeby jedna z warszawskich ulic nosiła imię Lecha Kaczyńskiego. Jego zdaniem zmarły prezydent zasługuje na takie uhonorowanie. Z kolei politycy PiS nie kryją oburzenia i mówią o hipokryzji.

O podobnej inicjatywie Trzaskowski mówił już w 2018 roku podczas kampanii samorządowej, wskazując, że stolica zawdzięcza Kaczyńskiemu m. in. Muzeum Powstania Warszawskiego. W rozmowie z Polsat News polityk potwierdził swoje dawne propozycje i zapowiedział, że jeśli zostanie wybrany na prezydenta Polski, to będzie namawiał do takiej inicjatywy swojego następcę na stanowisku włodarza Warszawy. 

PiS: To hipokryzja

Zapowiadałem, że po wszystkich wyborach, także prezydenckich, wprowadzę pod obrady rady miasta taką inicjatywę, żeby w Warszawie była ulica Lecha Kaczyńskiego i zapewniam (...), że jeśli zostanę prezydentem RP, będę namawiał usilnie do tego prezydenta z opozycji, który zostanie w moje miejsce wybrany prezydentem miasta stołecznego Warszawy, żeby zrobił dokładnie to samo - powiedział Trzaskowski.

Dlaczego teraz sam nie wystąpi z taką inicjatywą? Jak podkreślił, nie chce, żeby pomysł został wykorzystany w kampanii wyborczej, ponieważ sprawa jest zbyt poważna. - Lech Kaczyński zasługuje na ulicę w Warszawie i nie chciałbym, żeby znowu rozpoczął się jazgot polityczny dookoła tej sprawy - ocenił Trzaskowski.

Politycy PiS nie kryją oburzenia słowami prezydent Warszawy. Radosław Fogiel ocenił je jako „żenująca hipokryzja”.

​W podobnym tonie wypowiedział się wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski. „Bezczelność! Trzaskowski najpierw doprowadził do tego, że w Warszawie zniknęła ulica śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, a powróciła al. Armii Ludowej - sowieckiej zbrodniczej i bandyckiej formacji walczącej przeciwko wolnej Polsce, a teraz ma czelność zabierać głos w sprawie” – napisał na Twitterze.

Z kolei Patryk Jaki stwierdził ironicznie, że to politycy PiS nie realizowali obietnic, dlatego trzeba wybrać kogoś z opozycji, żeby to zrobił.

„Chodzi o to, że obecny prezydent Warszawy z PiS i poprzedniczka również z PiS nie realizowali swoich obietnic. Dlatego jak wybierzmy tego z opozycji to on dopiero dotrzyma słowa” - napisał Jaki na Twitterze.

Natomiast jeden z warszawskich radnych z ramienia PiS Piotr Mazurek w rozmowie z TVPInfo wskazał, że zaledwie w zeszłą środę komisja nazewnictwa Rady m.st. Warszawy zagłosowała za nadaniem nazwy jednemu z rond - WOŚP. Odrzucono z kolei pomysł nadania imienia Lecha Kaczyńskiego jednej z ulic.

Jakie są szanse, że Rafał Trzaskowski zostanie prezydentem Polski i będzie mógł zrealizować zapowiedziany pomysł?  Według sondażu Instytut Badań Pollster na zlecenie „Super Expressu” wybory prezydenckie w pierwszej i w drugiej turze wygrałby Andrzej Duda (43,76% głosów). Tuż za nim uplasowałby się właśnie Rafał Trzaskowski (16,54%), który wszedłby do drugiej tury. Podium zamyka Szymon Hołownia (15,88%), na dalszych pozycjach uplasowali się: Władysław Kosiniak Kamysz (9,73%), Krzysztof Bosak (6,45%) i Robert Biedroń (5,51%).

Zgodnie z badaniami w drugiej turze Andrzej Duda mógłby zdobyć 53% głosów Polaków, a Rafał Trzaskowski 43%.

Lech Kaczyński miał swoją ulicę w Warszawie „na chwilę”

W ramach tzw. dekomunizacji w 2017 roku ówczesny wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera wydał zarządzenie o zmianie nazwy Alei Armii Ludowej na ul. Lecha Kaczyńskiego. Rada miasta wniosła w tej sprawie skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego, który uchylił decyzję Sipiery w maju 2018 roku. Wojewoda odwołał się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który oddalił jego skargę.

Decyzją Naczelnego Sądu Administracyjnego 44 warszawskie ulice, którym nadano nowe nazwy zgodnie z ustawą o dekomunizacji, zachowają swoje „stare" miano. Wśród nich znalazła się właśnie Aleja Armii Ludowej, którą chciano zastąpić ulicą Lecha Kaczyńskiego. Do końca stycznia 2019 roku miały zostać wymienione wszystkie tabliczki z nowymi nazwami wspomnianych w postanowieniu ulic.

Stare nazwy zostały przywrócone m.in. ulicom: Związku Walki Młodych, Kulczyńskiego, Rzymowskiego, Gruszczyńskiego, Modzelewskiego, Małego Franka, Pstrowskiego, 17 stycznia, Szałka.

Na początku tabliczki w większości miejsc nie zostały od razu zmienione, ale Zarząd Dróg Miejskich zapowiadał, że nastąpi to do końca stycznia 2019 roku. W wielu przypadkach przy jednej ulicy wisiały dwie tabliczki — z nową i starą nazwą.

IPN apelował do władz Warszawy, by mimo decyzji sądu nie zmieniały nazw warszawskich ulic na te sprzed dekomunizacji, bo ich przywrócenie będzie „działaniem nieprzystającym do szacunku dla ojczystej historii”.

Zobacz również:

Smoleńskie rewelacje: Lech Kaczyński wyznaczył następcę, a Macierewicz ma dowody na zamach
Ulica Lecha Kaczyńskiego nie przejdzie. Wraca Aleja Armii Ludowej
Lech Kaczyński nie otrzyma Honorowego Obywatelstwa Miasta Gdańska
Tagi:
Rafał Trzaskowski, dekomunizacja, Lech Kaczyński
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz