09:23 03 Czerwiec 2020
Polityka
Krótki link
7473
Subskrybuj nas na

Sama Ukraina utorowała drogę do referendum w sprawie zjednoczenia Krymu i Rosji w 2014 roku, powiedział stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Wasilij Niebenzia podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa w formule Arria.

Posiedzenie było poświęcone sytuacji na Krymie. Posiedzenia w formule Arria nie są bezpośrednio związane z przedsięwzięciami Rady Bezpieczeństwa i obejmują konsultacje, na które można zapraszać nie tylko dyplomatów, ale także przedstawicieli organizacji pozarządowych i społeczeństwa.

Ukraina nie powinna winić nikogo oprócz siebie

Podczas posiedzenia wielu zachodnich przedstawicieli, w tym stali przedstawiciele Niemiec, Francji i Czech, ponownie oskarżyło Rosję o aneksję Krymu.

„Aby zrozumieć, co wydarzyło się na Krymie i dlaczego to referendum miało miejsce, powinniście zrozumieć, co to poprzedziło. Powinniście otworzyć oczy na to, co wydarzyło się w Kijowie i na Ukrainie w 2014 roku, co doprowadziło do referendum” - powiedział Niebenzia.

Niestety Ukraińcy nie mogą winić nikogo oprócz siebie, ponieważ utorowali drogę do tego referendum w 2014 roku - dodał.

Stały przedstawiciel przypomniał, że gwarantami porozumienia zawartego przez byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza i opozycję byli ministrowie spraw zagranicznych Niemiec, Francji i Polski. „I te gwarancje zostały naruszone już następnego dnia przez opozycję, która po prostu przejęła władzę w Kijowie i zmusiła Janukowycza do ucieczki, ponieważ istniało zagrożenie dla jego życia” - powiedział Niebenzia.

„To był punkt wyjścia do tego, co wydarzyło się na Krymie. Gdyby tak się nie stało w Kijowie w 2014 roku, sytuacja byłaby inna, a dziś Krym byłby tam, gdzie był przed 2014 rokiem” - zauważył Niebenzia.

Mieszkańcy Krymu uczestniczący w spotkaniu za pośrednictwem łącza wideo zaznaczyli, że ich prawa na półwyspie są przestrzegane, ponadto niektórzy podkreślili, że żyją teraz lepiej niż pod rządem ukraińskim. Jednocześnie mieszkańcy Krymu zauważyli, że życie z Rosją było ich świadomym wyborem.

Niemcy: A co z prawem międzynarodowym? Rosja odpowiada

Z kolei stały przedstawiciel Niemiec przy ONZ Christoph Heusgen, który uczestniczył w spotkaniu, stwierdził, że „istnieje prawo międzynarodowe, Karta Narodów Zjednoczonych, Rada Europy, Komisja Wenecka”.

„Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości podejmuje decyzje, których ludzie czasem nie lubią. Jeden z was powiedział, że powinienem być na Krymie podczas referendum i patrzeć w oczy głosującym. Być może macie rację i mieliście do tego prawo. Ale jeśli będziemy żyć na tym świecie i nie będziemy szanować prawa międzynarodowego, nie będziemy przestrzegać Karty Narodów Zjednoczonych, przestrzegać konstytucji państw, ten świat stanie w obliczu katastrofy. Więc moim wezwaniem jest szanować prawo międzynarodowe, szanować konstytucję” - powiedział Heusgen, reagując na słowa jednego z mieszkańców Krymu, który oświadczył, że półwysep miał prawo dokonać wyboru własnego przeznaczenia.

© Sputnik . Konstantin Mikhalchevskiy
„Wychodzi na to, że jeśli ktoś przejdzie przez jezdnię na czerwonym świetle, a za nim przejdzie drugi i zatrzyma go policjant, to wtedy drugi zapyta: «Dlaczego mnie pan aresztował? Przecież przepuścił pan tego pierwszego». Prawo międzynarodowe tak nie działa” - powiedział Heusgen.

Stały przedstawiciel Rosji przy ONZ zareagował na tę uwagę niemieckiego odpowiednika.

Wspomniał pan o prawie międzynarodowym. Nie chcę wdawać się w szczegóły. Chcę tylko przypomnieć o Kosowie, które w pełni poparliście i uznaliście… a Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości zadecydował o niepodległości Kosowa, które uzyskało niepodległość decyzją parlamentu, a nawet nie referendum. Możemy więc rozmawiać i kłócić się o prawo międzynarodowe - powiedziała Niebenzia.

Rosyjski Krym

Krym stał się rosyjskim regionem w marcu 2014 roku w wyniku referendum przeprowadzonego po przewrocie państwowym na Ukrainie. Wówczas 96% wyborców półwyspu zagłosowało za przyłączeniem ich regionu do Rosji.

Ukraina w dalszym ciągu uważa Krym za swoje, ale tymczasowo okupowane terytorium.

Moskwa wielokrotnie podkreślała, że mieszkańcy półwyspu podjęli decyzję w demokratyczny sposób, w pełnej zgodności z prawem międzynarodowym. Według prezydenta Rosji Władimira Putina kwestia Krymu jest „całkowicie zamknięta”.

Zobacz również:

Krym: roczne dziecko zaraziło się koronawirusem
Tagi:
Krym
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz