06:44 12 Lipiec 2020
Polityka
Krótki link
9323
Subskrybuj nas na

Pierwszy prezydent Ukrainy, Leonid Krawczuk, w wywiadzie dla portalu Gordon oskarżył Waszyngton o „oszukanie” Kijowa z powodu podpisania memorandum w Budapeszcie.

Według tego dokumentu, zawartego w 1994 roku przez przywódców Ukrainy, Rosji, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, Kijów faktycznie stracił broń nuklearną.

Leonid Krawczuk określił memorandum deklaratywnym. Według niego amerykańskie władze publicznie uznały, że nie ma mechanizmów jego wdrażania dla reszty uczestników.

I dlatego umowa – byłem zaskoczony - nie jest obowiązkowa dla krajów, które ją podpisały. Wydaje mi się, że to nie jest poprawne. To znaczy, jeśli chcesz, to jest obowiązkowa. Jeśli nie chcesz, to nie jest obowiązkowa

– powiedział pierwszy prezydent Ukrainy.

Zauważył, że Stany Zjednoczone jako pierwsze skłoniły Ukrainę do porzucenia broni nuklearnej. „Powiedziano nam wprost: „ Jesteście zobowiązani do usunięcia broni nuklearnej z Ukrainy. W przeciwnym razie będą sankcje, nie tylko ekonomiczne”. To było dosłownie powiedziane. Nie było „chcemy, nie chcemy” – przypomniał.

Krawczuk zgodził się również ze słowami byłego przywódcy Ukrainy Leonida Kuczmy, który podpisał porozumienie, i który w 2018 roku zażądał od prezydenta USA Donalda Trumpa przeprosin za to, że kraje, które podpisały memorandum budapeszteńskie, rzekomo go „oszukały”. Jednocześnie Igor Panin, zastępca dyrektora departamentu prawnego rosyjskiego MSZ, uznał zarzuty Ukrainy za naruszenie memorandum budapeszteńskiego za nieważne. Przypomniał, że dokument nie jest umową międzynarodową i nie nakłada dodatkowych obowiązków na państwa inne niż te, które istniały w momencie podpisania.

Zobacz również:

Ukraina świętuje 77-lecie dywizji SS „Galizien”
Ukraina chce „wypchnąć” Rosję z amerykańskich projektów kosmicznych
Ukraina otworzyła kolejne przejścia graniczne z Polską
Tagi:
Waszyngton, prezydent, USA, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz