20:57 20 Październik 2020
Polityka
Krótki link
Wybory prezydenckie 2020 (102)
103
Subskrybuj nas na

Szef MON Mariusz Błaszczak na antenie Polskiego Radia powiedział, że najważniejsze jest zażegnanie kryzysu, do jakiego próbowała doprowadzić opozycja.

W poniedziałek 1 czerwca, przed północą, Senat przyjął ustawę o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 roku z możliwością głosowania korespondencyjnego, ze zmianami wynikającymi z przyjętych poprawek. Ustawa umożliwia przeprowadzenie wyborów mieszanych – w lokalach wyborczych oraz dla chętnych korespondencyjnie.

Senat zajmował się ustawą od 13 maja. We wtorek 2 czerwca Sejm będzie obradował nad poprawkami Senatu.

Szef Ministerstwa Obrony Narodowej zapowiedział, że jeszcze w tym tygodniu Polacy poznają termin wyborów prezydenckich. – Jeszcze w tym tygodniu marszałek Sejmu Elżbieta Witek ogłosi termin wyborów. To jest najważniejsze, że opozycja nie doprowadziła do zablokowania wyborów prezydenckich – powiedział.

Błaszczak podkreślił, że teraz ważne jest, by wybory odbyły się w konstytucyjnym terminie. W jego ocenie przyjęte przez Senat poprawki są drobnymi zmianami i są mniej istotne. – Ci, co siebie nazywają demokratami, próbowali zablokować to, co najważniejsze w demokracji – wybory – zaznaczył.

Najpóźniej 28 czerwca będą wybory, jestem o tym przekonany – powiedział polityk, dodając, że to bardzo dobrze, ponieważ będzie oznaczało, że Polska uniknęła kryzysu zamierzonego przez opozycję.

Wybory 28 czerwca?

Andrzej Duda
© REUTERS / Agata Grzybowska/Agencja Gazeta
Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin na antenie Polskiego Radia powiedział, że „wybory to jest coś naturalnego w demokracji. Wszystko wskazuje na to, że 28 czerwca będzie rzeczywistym terminem wyborów”.

Dodał, że takie rozwiązanie pozwoli na wybór prezydenta przed końcem kadencji i uniknięcie potężnego chaosu i destabilizacji państwa.

Cieszę się, że opozycja wreszcie uznała, że wybory powinny się odbyć. To jest coś naturalnego w demokracji. Wcześniej KO, która zorientowała się, że ma słabe szanse w wyborach w maju, postanowiła po prostu je zablokować – i zmienić kandydata. To był prawdziwy powód – wyjaśniał Sasin.

Jak powiedział minister, wiele „wskazywało na to, że ten termin końca czerwca również będzie zagrożony”. – Pojawiały się sygnały od marszałka Senatu, który mówił, że opozycja ma plan, by wybory odbyły się dopiero po wygaśnięciu kadencji prezydenta. To groziłoby potężnym chaosem w Polsce. (...) Cieszę się, że pomimo tych wszystkich zawirowań opozycja poszła po rozum do głowy – stwierdził.

Tematy:
Wybory prezydenckie 2020 (102)

Zobacz również:

Trump chce wykorzystać przepisy z 1807 roku: Wojsko położy kres protestom
Senat przyjął ustawę ws. wyborów prezydenckich z poprawkami
Szanse Dudy maleją? Pozostali kandydaci depczą mu po piętach
Koronawirus słabnie? Nowe dane resortu zdrowia
Tagi:
Jacek Sasin, wybory prezydenckie, Mariusz Błaszczak, MON, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz