11:24 22 Wrzesień 2020
Polityka
Krótki link
Protesty po śmierci George'a Floyda (80)
12402
Subskrybuj nas na

Oskarżenia niektórych polityków USA pod adresem Rosji, rzekomo popierającej zamieszki, które miały miejsce w Ameryce to „bzdury i nonsens” - powiedział dziennikarzom w sobotę Anatolij Antonow, ambasador Rosji w Stanach Zjednoczonych.

„Jesteśmy nastawieni wyłącznie na pragmatyczną współpracę z USA...

Jesteśmy oskarżani o rzekome występowanie za kulisami, prawie pomaganie prowokatorom, którzy destabilizują sytuację. To bzdura i nonsens

- powiedział Antonow.

Fala protestów i zamieszek przetoczyła się przez miasta Stanów Zjednoczonych po śmierci w Minneapolis z rąk policji Afroamerykanina George'a Floyda. Po rozpoczęciu zamieszek zwolniono czterech policjantów, a jednego z nich oskarżono o zabójstwo przez nieostrożność.

Budynek MSZ Federacji Rosyjskiej
© Sputnik . Natalia Seliverstova
Była doradczyni prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Susan Rice powiedziała później, że Rosja może stać za przemocą podczas amerykańskich protestów. Rice nie przytoczyła żadnych dowodów ani konkretnych faktów.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych stwierdziło, że zarzuty Rice dotyczące rosyjskiego zaangażowania w zamieszki w Stanach Zjednoczonych są częścią nowej kampanii Waszyngtonu na temat „rosyjskiej interwencji”.

Tematy:
Protesty po śmierci George'a Floyda (80)

Zobacz również:

Zamieszki w USA: „Są ludzie, którzy chcą, żebyśmy byli przedstawiani jak zwierzęta” – wideo
Francja: Protesty przeciwko rasizmowi przekształciły się w zamieszki
Tagi:
MSZ Rosji, protesty, stosunki rosyjsko-amerykańskie, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, Rosja, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz