23:02 20 Wrzesień 2020
Polityka
Krótki link
6471
Subskrybuj nas na

U ukraińskiego przywódcy Wołodymyra Zełenskiego wcześniej czy później pojawi się poczucie winy za kłamstwo i negatywne nastawienie do mieszkańców Krymu, uważa wicepremier krymskiego rządu, stały przedstawiciel Republiki Krymskiej przy prezydencie Rosji Georgij Muradow.

Wcześniej Zełenski w wywiadzie dla „Ukraińskiej Prawdy” powiedział, że Krym powróci pod kontrolę Kijowa i że za kilka lat naród rosyjski będzie się wstydzić. Według ukraińskiego prezydenta bez powrotu półwyspu przyszłe pokolenia Rosjan i Ukraińców nie będą miały możliwości otwartej i przyjaznej komunikacji.

Musi nadejść skrucha. Skrucha za kłamanie i oczernianie Krymu i jego mieszkańców, za niekończące się blokady (wodną, energetyczną, transportową, żywnościową) mające na celu stworzenie katastrofy humanitarnej, za zerwanie niezwykle korzystnych dla Ukrainy więzi gospodarczych z Rosją, oraz za próby zniszczenia w świadomości Ukraińców naszej wspólnej pamięci historycznej - powiedział Muradow Sputnikowi.

Pierwsi plażowicze w Eupatorii na Krymie
© Sputnik . Maks Vetrov
Według niego mieszkańcy Krymu po powrocie do swojej historycznej ojczyzny w Rosji są gotowi wskazać drogę narodowi ukraińskiemu, zbitemu z tropu „fałszywymi obietnicami zagranicznych wrogów”.

Krym stał się rosyjskim regionem po przeprowadzonym tam w marcu 2014 roku referendum, w którym 96,77% głosujących z Republiki Krymu i 95,6% mieszkańców Sewastopola głosowało za przyłączeniem się do Rosji. Ukraina nadal uważa Krym za swoje, ale czasowo okupowane terytorium. Rosyjskie kierownictwo wielokrotnie powtarzało, że mieszkańcy Krymu w sposób demokratyczny, w pełnej zgodności z prawem międzynarodowym i Kartą Narodów Zjednoczonych głosowali za zjednoczeniem z Rosją. Według prezydenta Rosji Władimira Putina kwestia Krymu jest „całkowicie zamknięta”.

Zobacz również:

„Nacjonalistyczna gorączka”: ambasador Ukrainy zaproponował Schröderowi zakład o Krym
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz