15:41 14 Lipiec 2020
Polityka
Krótki link
1164
Subskrybuj nas na

Prezydent USA Donald Trump uważa za swoich najbliższych przyjaciół premiera Japonii Shinzō Abe i szefa brytyjskiego rządu Borisa Johnsona, a francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona nie ceni, twierdząc, że psuje wszystko, do czego się dotknie – pisze „The Guardian”, powołując się na książkę byłego doradcy Trumpa ds. bezpieczeństwa Johna Boltona.

Książka „The Room Where It Happened" (pol. „Pokój, w którym to się stało” – red.) ukaże się w przyszłym tygodniu. Jednak amerykański Departament Sprawiedliwości próbuje przeszkodzić w jej wydaniu. Administracja twierdzi, że książka zawiera informacje niejawne, a Bolton nie uzgodnił z Białym Domem jej treści. Wydawnictwo twierdzi, że książka została już wydrukowana i rozpowszechniona, chociaż nie trafiła do sprzedaży, więc de facto nie można zawiesić publikacji. W przeddzień rozprawy sądowej wiele gazet opublikowało fragmenty „The Room Where It Happened" z ostrą krytyką Trumpa.

Bolton ujawnił, że Trump zalicza Borisa Johnsona i Shinzō Abe do światowych przywódców, z którymi jest najbliżej związany, podczas gdy wszystko, czego dotknie Emmanuel Macron, «zamienia się w g...o» – pisze „The Guardian”.

Relacji między Trumpem a Macronem nie można nazwać idealnymi. Przechodziły one różne etapy. Na wspólnej konferencji w sierpniu ubiegłego roku prezydenci wymienili silne uściski dłoni, a Macron nazwał Trumpa swoim przyjacielem. Ale już w grudniu Macron powiedział, że „mózg NATO jest martwy”, robiąc aluzję do przywódczej roli Trumpa. Jednak w trakcie kolejnego spotkania w Londynie Trump zmienił ton, twierdząc, że Macron chce jak najlepiej dla swojego kraju, a „Francja potrzebuje NATO jak nikt inny”.

Zobacz również:

Rosja: prawie 8 tys. nowych przypadków koronawirusa
Szef ŁRL zaapelował do Zełenskiego
Departament Stanu za „wciągnięciem” Rosji i Chin do nowej umowy ws. kontroli zbrojeń
Tagi:
książka, Francja, USA, Emmanuel Macron, John Bolton, Donald Trump
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz