17:06 04 Sierpień 2020
Polityka
Krótki link
667
Subskrybuj nas na

Do skandalicznego zdarzenia zdaniem polityków opozycji doszło w Częstochowie na Jasnej Górze. Miejsce księdza na ambonie zajęła... wicepremier Jadwiga Emilewicz.

Minister rozwoju pojawiła się w Częstochowie z okazji Ogólnopolskiej Pielgrzymki Przedsiębiorców na Jasną Górę. Przemówienie Emilewicz trwało 10 minut i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie zostało wygłoszone z ambony.

Wicepremier w swoim przemówieniu skupiła się przede wszystkim na wpływie aktualnej sytuacji na przedsiębiorców. Zwróciła uwagę, że dla wielu osób jest to trudny czas próby, który pokazał kruchość i mit samowystarczalności. Przyznała, że sytuacja jest nieprzewidywalna i politycy nie są w stanie powiedzieć, co będzie za dwa, trzy miesiące. Jest to jej zdaniem swego rodzaju bezbronność.

Wy przedsiębiorąc, codziennie ryzykujecie, ale poziom strachu towarzyszący nam od wielu miesięcy, może zostać na wiele lat (...). Powinniśmy się z tą naszą bezradnością pogodzić. W tym przypadku nie można wymagać od nas jasnych liczb. Należy wymagać od nas gotowości i chęci do współpracy - zapewniła wicepremier.

Emilewicz przypomniała nawet słowa Jana Pawła II o czynieniu sobie ziemi poddaną, wskazując, że to właśnie przedsiębiorcy prowadzą swoje działalności dla dobra wszystkich. - Warto pamiętać, że przedsiębiorczość jest kategorią moralną, a przedsiębiorca to ten, który organizuje się z drugimi i dla drugich - stwierdziła minister rozwoju. Przypomniała też o inicjatywach podejmowanych w tej sprawie.

„Upadek wszystkich wartości!”

Krytyków wystąpienia wicepremier nie oburzyły ani jej słowa, ani temat wystąpienia, a sam fakt, że polityk wygłasza swoje przemówienie z ambony i to na tydzień przed wyborami.

​Głos zabrali politycy związani z Lewicą, Koalicją Obywatelską, Inicjatywą Polską. Według nich pojawienie się polityka w takim miejscu jest co najmniej nieodpowiednie. Sławomir Neumann wypunktował, że jeszcze niedawno Kościół deklarował, że nie angażuje się w kampanię wyborczą, a tymczasem z ambony na Jasnej Górze przemawia polityk z partii PiS. Zdaniem Neumanna Kościół zapłaci za to wysoką cenę.

​Do krytyki Jadwiga Emilewicz odniosła się na antenie tvn24, podkreślając, że nie przekroczyła żadnej granicy między wolnością religijną a polityczną. Dodała też, że nie było w jej słowach ani jednego agitacyjnego sformułowania, nie wymieniła nazwiska żadnego kandydata. - Całość mojego wystąpienia dotyczyła roli przedsiębiorców w życiu społecznym - wyjaśniła i podkreśliła, że jej przemówienie obyło się już po zakończeniu części religijnej.

Zobacz również:

Jadwiga Emilewicz została wicepremierem
Emilewicz: Nie Polska wybrała węgiel, decyzje podejmowała Moskwa
Tagi:
wybory prezydenckie, Jadwiga Emilewicz, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz