09:20 26 Listopad 2020
Polityka
Krótki link
9670
Subskrybuj nas na

Nierównowaga sił obserwowana na Morzu Czarnym jest całkowicie na korzyść Rosji, ale Bułgaria, w przeciwieństwie do innych krajów byłego ZSRR, bloku socjalistycznego i USA, lekceważy ten fakt, powiedział pierwszy wojskowy przedstawiciel Bułgarii przy NATO, członek organizacji pozarządowej Euroatlantyckie Centrum Bezpieczeństwa Sabi Sabev.

„Znajdziecie Państwo ukraińskie i polskie analizy politycznych konsekwencji (tej nierównowagi - red.), analizy krajów bałtyckich i USA, ale nie bułgarskie.

W Rumunii są absolutnie odpowiednie oceny, jednak my lekceważymy taką nierównowagę i boimy się nazywać fakty takimi, jakimi są naprawdę

- cytuje słowa Sabeva portal informacyjny Factor. 

Jeśli Rosja zdecyduje się wykorzystać potencjał Południowego Okręgu Wojskowego, NATO będzie miało problem z ochroną Bułgarii i Rumunii, a dla Turcji Morze Czarne nie jest priorytetem, powiedział były przedstawiciel w NATO.

Rosja jest gotowa wystrzelić 450 pocisków manewrujących przeciwko NATO w jednej salwie. Nie będę komentować, gdzie zostaną skierowane... Możliwości okrętów podwodnych Rosji są wielokrotnie większe niż zdolności Turcji, Rumunii i Bułgarii. Nie mamy okrętów podwodnych, Rumunia ma jeden, Turcja nie podaje dokładnej liczby. Dzięki nowym fregatom, okrętom podwodnym i korwetom Rosji na Morzu Czarnym nikt nie będzie w stanie się przeciwstawić

- powiedział.

Według Sabeva w regionie Morza Czarnego nie ma broni nuklearnej, ale można ją dostarczyć w ciągu kilku godzin; istniejące zagrożenie niepokoi bułgarskie wojsko, ale nie rozmawia się o tym w przestrzeni publicznej.

„Rosja kontroluje wody i przestrzeń powietrzną nad Morzem Czarnym w takim stopniu, że NATO będzie miało trudność z ochroną swoich krajów w przypadku ataku. <...> To jednak powinno martwić naszych polityków.

Teza niektórych partii, że Rosja nas nie zaatakuje, jest szeroko rozpowszechniona. Wiele osób w to wierzy. Rosja przyjęła jednak pozycję przeciwnika NATO. Nie możemy uwierzyć Moskwie, ponieważ naruszyła wiele umów, w tym z Ukrainą. Nie zapobiegło to okupacji Krymu przez Kreml

- powiedział.

W raporcie z 2016 roku na temat stanu bezpieczeństwa narodowego w Bułgarii Rosja została uznana za jedno z zagrożeń polityki zagranicznej. Członek rządzącej GERB Anton Todorow nazwał powyższe zagrożenia prawdziwymi.

„Wspaniały raport, który w końcu przedstawił jeden z największych problemów Bułgarii - wojnę hybrydową”, powiedział, mówiąc, że sytuację można zmienić dzięki zatrzymaniu rosyjskich projektów w Bułgarii.

Z kolei Anton Kutev z Bułgarskiej Partii Socjalistycznej nazwał raport rażącym błędem.

Czytam raport, to poważny błąd, niestety nie pierwszy. I myślę, że nie ostatni. Po raz kolejny demonstrujemy niewłaściwą ocenę, mam nadzieję, że nie będzie to miało daleko idących konsekwencji

- powiedział, zwracając uwagę na tendencję ostatnich rządów do „antyrosyjskich nastrojów”.

Wrto podkreślić, że w raporcie za 2019 rok Bułgaria ogłosiła skuteczne przeciwdziałanie działaniom rosyjskiego wywiadu.

Zobacz również:

Bułgaria chce więcej F-16 i zmodernizowany S-300
Bułgaria: Zatrzymano Polaka, który próbował przemycić migrantów
Tagi:
Rumunia, rosyjska agresja, agresja, rakiety, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, NATO, Rosja, Bułgaria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz